Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

wtorek, 24 grudnia 2019

Wiara czyni cuda.





"Co robią choinki po świętach?"
Katarzyna Śpiewak




Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2018 rok
Liczba stron: 98






Święta to magiczny czas, w którym mamy okazję spotkać się z całą rodziną w jednym miejscu. W tym roku niestety bez śniegu, ale czuć tę magię – sklepy ustrojone, w tle lecą piosenki świąteczne, a w marketach panuje szał zakupowy, bowiem każdy stara się o jak najlepszy prezent dla drugiej osoby, na przykład książka o tematyce świątecznej. Bo czemu nie celebrować świąt Bożego Narodzenia podwójnie? Dlaczego nie cieszyć się jeszcze bardziej? Osobiście uwielbiam czytać literaturę tematyczną, dostosowaną do kalendarza. Często „nawyki” powielają się, jednak niektóre się różnią i można zobaczyć jak inne osoby spędzają te wyjątkowe dni, często są one bardzo interesujące. Natomiast jeśli macie dość rozmawiania o nawykach, to może zaciekawi Was „Co robią choinki po świętach” jeśli tak to zapraszam do dalszego czytania.

Katarzyna Śpiewak – autorka książek dla dzieci.

Czy zastanawialiście się kiedyś za dziecka co się dzieje z choinkami po świętach? Są w domu, świecą swoją całą okazałością, błyszczą bombkami, a potem nagle ich nie ma. Odpowiedź na to i wiele innych pytań poszuka Zuzia wraz ze swoją ekipą w której skład wchodzą: uroczy pies o imieniu Korek, oraz jej przyjaciele – Ola, Tomek i inni. W późniejszym czasie okaże się, że kluczem do rozwiązania zagadki jest ozdoba choinkowa – drewniany bałwanek, oraz równie (nie)zwyczajna choinka, odratowana po świętach – zasadzona w przydomowym ogórku dziadków dziewczynki. Czy Zuzi uda się dowiedzieć co się dzieje z tymi drzewami po świętach Bożego Narodzenia? Jak zakończy się przygoda i jak daleko zawędrują bohaterowie, aby rozwikłać tajemnicę iglaków?

Witajcie w świecie choinek, gdzie wszystko jest możliwe. Ale uwaga, akcja nie będzie się działa podczas świąt Bożego Narodzenia, przenosimy się dooo… okresu po świętach. Fabuła osadzona została w dwóch porach roku – zima i wiosna, przez co akcja dostaje przyspieszenia – czyta się bardzo szybko. Słownictwo same w sobie nie jest trudne, chociaż niektóre pojedyncze wyrazy mogą być niezrozumiałe dla młodszych czytelników. Jest to typ historii, która bardzo porusza wyobraźnię u dzieci, a to co trudniej sobie wyobrazić wyrażą przepiękne, barwne ilustracje, które spotykają czytelnika praktycznie na każdej stronie. W lekturze nie zabraknie dawek humoru – przezabawne dialogi to podstawa w takiej twórczości, ale śmiech to nie wszystko, można ujrzeć cytaty życiowe, które przedstawiam trochę niżej.

Idąc dalej, bohaterowie – jak to się przeważnie dzieje w literaturze dziecięcej zostali nakierowani na jedną – tą dobrą stronę. Autorka ponadto zastosowała personifikację, czyli przypisanie cech ludzkich zwierzętom, rzeczom martwym, co dodatkowo wpływa na pozytywny odbiór. Motywem przewodnim książki jest bezinteresowna pomoc. Na konkretnym przykładzie mamy pomoc drzewu iglastemu, które nam się nie odwdzięczy, a tak bardzo cieszy taki gest. Klimat książki jest magiczny, chce się czytać, szkoda, że tak szybko przemijają strony twórczości, z jednej strony chce się zagłębiać w treść, bo jest się ciekawym co będzie dalej, a z drugiej strony ma się chęć delektować każdym słowem, bo całość tworzy cudowną historię. Jestem bardzo zadowolona z „Co robią choinki po świętach” Pan Katarzyny Śpiewak. Oby więcej takich książek dla dzieci i więcej przygód z Zuzią. Polecam głównie dla młodszych odbiorców, ale i dla tych starszych, czy dużo starszych. Gwarantuję, że nudy nie będzie. Śmiało czytajcie.

„Wiesz, czasami cisza jest najlepszą odpowiedzią na pytania. Trzeba się tylko dobrze w nią wsłuchać.”

„Kiedy bardzo czegoś chcemy, zazwyczaj udaje nam się to osiągnąć. Musimy tylko chcieć i wierzyć, że nam się powiedzie.”


https://sztukater.pl/ksiazki/item/29565-co-robia-choinki-po-swietach.html






*          Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, oraz nadchodzącego Nowego Roku,    
*          ślę Wam najserdeczniejsze życzenia. Zdrowych, spokojnych Świąt,        
*          spełnienia marzeń, nawet tych najskrytszych, żeby uśmiech zawsze      
*          gościł na Waszych twarzach. Aby życie zawsze szło "z górki".
*          Na nadchodzący Nowy Rok życzę szampańskiej zabawy do rana,
*          bez bólu głowy, wszelkiej pomyślności. Wszystkiego najlepszego w
*          2020 roku!

wtorek, 17 grudnia 2019

Wyższa świadomość dostępna dla każdego.



"Medytacja Kodu Źródłowego. 

Nowatorska Technika"

Dr Michael Cotton

Wydawnictwo: Studio Astropsychologii 
Data wydania: 2019 rok
Liczba stron: 319






Jak szybko uporać się z wszędobylskim stresem, lękiem, osiągać to co chcemy? Według uczonych jest na to niezawodny sposób, po jego kultywowaniu widać efekty od razu. Co to za metoda? Mowa o wykorzystaniu „uśpionej” części mózgu, która jest odpowiedzialna za oświecenie człowieka, podczas gdy inna jego część – dominująca, jest dedykowana naszemu bezpieczeństwu – to ona jest odpowiedzialna za strach czy stres – naturalne reakcje obronne.

Dzięki tej książce dowiesz się jak aktywować owe 10% mózgu, aby uwolnić w swoim ciele tak zwaną „uśpioną energię” - jest to bierna siła znana od najstarszych lat i czczona do tej pory przez starożytne sztuki uzdrawiania. Naukowcy dzięki badaniom udowodnili, że owa energia poprzez rozprzestrzenianie się po całym organizmie działa w sposób pozytywny na ciało i duszę, poprawia humor, podnosi świadomość, a nawet pozwala cieszyć się lepszym życiem. Zaintrygowany? W takim razie do dalszej lektury.

Dr Michael Cotton – specjalista od chiropraktyki, który poświęcił ponad 30 lat na dokształcanie się z zakresu ludzkiego potencjału mózgu, świadomości. Jego praca skupia się na tworzeniu organicznych ludzkich technologii mających na celu uwolnienie subtelnej energii w ciele i pobudzenie mózgu. Założył popularny na całym świecie ruch Higher Brain Living. Ponadto jest autorem techniki Source Code Meditation. Na co dzień mieszka w Chicago wraz z żoną Laurą.

Czy myślałeś kiedykolwiek – Drogi Czytelniku, co by się stało, gdyby udało Ci się pobudzić Twoją uśpioną część mózgu, Twoją utajoną pozytywną energię, która tkwi w Tobie i tylko czeka aż w końcu będzie mogła zacząć działać? Ponadto co by się stało, gdyby tak wprowadzić ogromną, nową technikę medytacyjną, która w zamian otworzy przed Twoją osobą wiele możliwości, o których nie miałeś nawet pojęcia wcześniej?

Jeśli nie, to ta książka pokaże Tobie na czym polega owa technika kontemplacji, jak wykorzystać ją jako system do spełniania swoich celów, oraz jak dzięki tej metodzie można pożegnać się z codziennymi problemami. „Dzięki Medytacji Kodu Źródłowego i 9 Szczytom Transformacji dowiesz się jak zmobilizować subtelną energię w ciele, obudzić wyższy mózg, oświecić umysł i otworzyć serce, by stworzyć życie bez lęku i zmienić rzeczywistość”.

Książka jest napisana w formie opowiadania – narratorem jest nie kto inny jak sam Dr Michael Cotton. Na samym początku pisarz funduje nam solidny, bardzo nudny wstęp, gdzie autor między innymi opisuje swoje doświadczenia związane z medytacją, oraz namawia, aby samemu sprawdzić na sobie ową technikę. Ponadto pisarz wchodzi na „wyższy poziom” i zaczyna porównywać tradycyjną jogę do medytacji kodu źródłowego, płynnie wymienia plusy i minusy.

Żeby uwiarygodnić swoje słowa, daje możliwość zobaczenia filmiku, gdzie pokazane jest uwolnienie energii na innych osobach. Niestety w lekturze nie jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać, przykładowo I część jest w większości powtórzeniem solidnego wstępu. Znalazłam cytat, który według mnie mógłby zostać puentą poradnika - „Wszelki wzrost, ewolucja, postęp wymagają zmiany, a niższy mózg boi się jej i okopie się, by ją powstrzymać”.

Później już tylko przewertowałam lekturę, poczułam, że to zupełnie nie mój klimat. W dodatku ciężko czytało mi się twórczość. W późniejszej części widziałam ćwiczenia do wykonania, miejsce na notatki „przed” i „po” medytacji. Oprócz tego nie znalazłam nic ciekawego. Nie spodziewałam się za wiele po poradniku, ale ten jakoś do mnie nie przemówił. Trochę męczyłam się, może to po części wina tłumaczenia, może natłoku informacji. Tak czy inaczej, tym razem jestem jednak na NIE.



https://sztukater.pl/ksiazki/item/28952-source-code-meditation-hacking-evolution-through-higher-brain-activation.html

czwartek, 12 grudnia 2019

Nikt nie ma tyle sił, by wiecznie uciekać.




"Nie uciekaj"

Maja Drożdż


 
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2019 rok
Liczba stron: 470






Czy jest na świecie osoba, która nie miała w życiu gorszych chwil? Wydaje mi się, że nie, każdy z nas miał kiedyś chwile zwątpienia, utraty sił, czy nawet utracenie sensu życia. Są to problemy powszechne, z którymi nie każdy potrafi sobie poradzić, ba pewnie spora część osób. „Nie uciekaj” Mai Drożdż jest „w temacie”. Lubię lektury, które pomagają rozwiązywać spory życia, dlatego uważam, że ta książka będzie dla mnie idealna idąc tym tokiem myślenia. Dopełnieniem całości okazała się być przepiękna okładka, która skradła moje serce, rzadko kiedy widuje się tak piękne, dopracowane w każdym detalu oprawy graficzne. Przedstawia ona kobietę i mężczyznę na tle bodajże toru wyścigowego, cała sceneria jest w szarościach, oprócz jednego elementu – sukienki płci pięknej która jako jedyna została pokazana w innych barwach niż tych ciemnych – jest w odcieniu niebieskim. Wyzwoliła we mnie kilka emocji – między innymi tajemniczość, ale też i ciepło, poczucie bezpieczeństwa.

Maja Drożdż – Debiutująca pisarka pochodząca z Tarnowa. Zaczęła pisać pod wpływem impulsu i własnych przeżyć za czasów młodości, takich, które do przyjemnych nie należały, ale i tych, które sama autorka wspomina po dzień dzisiejszy z miłą chęcią i uśmiechem na twarzy. Inspiracją do tworzenia dla pisarki są inni ludzie, czy nawet sama muzyka. „Nie uciekaj” pozwoliła Mai wyzwolić z siebie negatywne emocje, a także zacząć żyć pełną piersią i czerpać z życia jak najwięcej. Z biegiem lat książka była mnóstwo razy poprawiana, aż w końcu autorka dzieła postanowiła je wydać na światło dzienne z małą pomocą swoich fanów, którym tak się spodobały fragmenty twórczości, że chcieli więcej i to w pełnowartościowej wersji.

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że pewnego tracisz dosłownie wszystko, na skutek czego trafiasz do zupełnie nieznanego dla siebie miejsca, gdzie nie jesteś mile widziana, w którym nigdy nie masz pewności jaki będzie kolejny dzień. Dwudziestoośmioletnia Nicole została bez pieniędzy, pracy, dachu nad głową. Czy może być gorzej? Jest zdana na łaskę zupełnie obcych dla siebie ludzi. To początek historii młodej kobiety z dużym bagażem życiowych doświadczeń, która musiała uciekać z domu rodzinnego i próbować ułożyć sobie życie na nowo – tym razem lepiej. Nikt jednak nie powiedział, że będzie łatwo. Sytuacja się komplikuje, kiedy Nicole wpada w pułapkę własnych emocji, które działają wbrew jej samej. Co gorsza nie potrafi wyjść z owej sytuacji. Mnóstwo osób, ale komu można zaufać? Czy już zawsze będzie tak wyglądało jej życie – będzie jedną wielką ucieczką przed emocjami, uczuciami, a nawet samą sobą?

„Nie uciekaj” to typowo kobieca literatura, znajdziemy w niej wszystko co na ogół płeć piękna lubi najbardziej - mianowicie ogrom treści romantycznej i równie dużo powieści obyczajowej, nie zabraknie także szczypty kryminału. W końcu literatura, gdzie bohaterowie są normalni, a nie nakreśleni w jedną stronę – do wyboru ta dobra, lub zła. Lektura jest przepełniona emocjami, aż ocieka nimi – poczynając od smutku, przygnębienia, przechodząc przez romantyczne momenty, radość, kończąc na rozczarowaniu. Główny wątek jest tradycyjny – dzieje się coś, pojawia się trudny etap w życiu, żeby nagle jakimś magicznym trafem pojawiła się odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Zmienną częścią jest tylko zakończenie powieści – raz jest one pozytywne, raz negatywne. W tym przypadku trudno było przewidzieć jak się zakończy historia.

Twórczość Pani Mai Drożdż czyta się zaskakująco szybko, nie można się oderwać od niej. Wielkie ukłony dla Autorki za to, iż mimo debiutu potrafiła stworzyć kawałek naprawdę solidnej lektury. Pisarka posiada bardzo lekkie pióro, oraz umiejętność zainteresowania czytelnika, co nie każdy „twórca” posiada. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i czekam na kolejne książki od Pani Mai. Polecam, warto przeczytać.


"Podejmujesz decyzję i twoje życie układa się w pewien sposób, który jest następstwem twoich wyborów."


https://sztukater.pl/ksiazki/item/29481-nie-uciekaj.html