Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

Cytat dla Ciebie

sobota, 1 maja 2021

Maj '21

 



"Aby latać, trzeba zacząć brać na siebie ryzyko. Jeśli nie chcesz, to może lepiej zrezygnować i na zawsze chodzić."

 

"Natomiast ja uważam, że każdy powinien być takim, jakim jest, chociażby to "jaki jest" było gówno warte."



Dzień dobry w zestawieniu na maj 2021. W tym miesiącu postawiłam na poradnik, literaturę o charakterze humorystycznym, czy mroczną powieść o zabarwieniu kryminalnym.








LISTA POWIEŚCI:

* "MOJE CÓRKI" KAROLINA KASPRZAK - DIETRICH

* "GORSZA" JAROSŁAW CZECHOWICZ

* "POZWÓL, ŻE CI OPOWIEM... BAJKI, KTÓRE NAUCZYŁY MNIE, JAK ŻYĆ"

Na świeżo po przeczytaniu książki mogę stwierdzić, że jestem naprawdę zadowolona. Dawno nie miałam w dłoniach tak inteligentnej, ciekawie skonstruowanej powieści, z której płynie mądrość. Lektura pokazuje... przekonajcie się sami, co pokazuje

* "INACZEJ NIŻ ZWYKLE"JUSTIN A. REYNOLDS

Nowości wydawnicze maj '21

Nowości wydawnicze maj 2021




WSPOMNIENIA EMIGRACYJNE - NON FICTION

5 maja nakładem Wydawnictwa AlterNatywne ukaże się powieść na tle przeżytej emigracji pod tytułem "Dwubiegunowość, czyli wspomnienia emigranta" autorstwa Jacka Dziewińskiego.

"Tekst jest oparty na doświadczeniach autora żyjącego w dwu różnych krajach, kulturach, w dwóch ojczyznach, rodzimej i przybranej. Opowiada o trudach i wypaczeniach, mentalnej dwubiegunowości osób, które zdecydowały się wyjechać, porzucić, szukać nowej szansy."








LITERATURA OBYCZAJOWA I ROMANS

7 maja nakładem Wydawnictwa AlterNatywne ukaże się premiera humorystycznej powieści pod tytułem "#PIERDOLAMENTO" autorstwa Katarzyny Mruklik-Iglińskiej 


"Książka jest napisana w pierwszej osobie, językiem potocznym. Czytelnik może się wczuć w rolę koleżanki, która przyszła posłuchać co słychać u mnie. Każdy z rozdziałów opowiada o innej sferze życia. Główną bohaterką jestem ja. Na początku książki przytaczam wiele anegdotek z pracy, by czytelnika zapoznać ze swoim poczuciem humoru. W dalszej części zawieram więcej przemyśleń z tym związanych. Następnie zagłębiam się w sytuacje rodzinne. Książka ma wydźwięk humorystyczny."









LITERATURA PIĘKNA

12 maja nakładem Wydawnictwa Muza ukaże się niezwykle poruszająca powieść szwedzkiego pisarza Alexa Schumana, pod tytułem "Daleko, coraz bliżej". 


"Trzej bracia, Nils, Benjamin i Pierre, jadą na drugi koniec kraju na działkę nad jeziorem, by rozsypać prochy zmarłej matki i wypełnić jej ostatnią wolę. Żaden z nich nie odwiedził tego miejsca od lat. To właśnie tu ponad dwie dekady wcześniej doszło do tragedii, która położyła się cieniem na życiu ich rodziny. Powrót do domu nad jeziorem, z którego tak bardzo pragnęli uciec, wywołuje u każdego z nich niechciane wspomnienia. 

Powrót nad jezioro jest niczym podróż w czasie. Bracia wcielają się w swoje dawne role, do głosu dochodzą tłumione latami emocje, żale i wzajemne pretensje, a granica między miłością a nienawiścią jeszcze nigdy nie była tak cienka... 

Czy braciom uda się ponownie zbudować więzi, które rozpadły się pod wpływem tragicznych wydarzeń? Co tak naprawdę stało się tamtego upalnego popołudnia  przed dwudziestoma laty i kto powinien za to ponieść konsekwencje? Prawda okaże się szokująca. "









THRILLER

 19 maja nakładem Wydawnictwa Muza ukaże się thriller, który koniecznie muszą przeczytać fani małżeńskich, mrocznych lektur. Przedstawiam Wam "Greenwich Park" autorstwa Katherine Faulkner.


"Helen Thorpe wiedzie idealne życie w Greenwich Park, jednej z najzamożniejszych dzielnic Londynu. Razem z Danielem, cenionym architektem i kochającym mężem, mieszkają w imponującym wiktoriańskim domu, mają grono zaufanych przyjaciół i z niecierpliwością wyczekują narodzin pierwszego dziecka. Wszystko się zmienia, gdy na zajęciach w szkole rodzenia Helen poznaje Rachel. Po pewnym czasie Helen zaczyna niepokoić dziwne zachowanie nowej przyjaciółki. Kilka dni później Rachel znika bez śladu, a nagłaśniające sprawę jej zaginięcia media sugerują, że nie była tym, za kogo się podawała…"













Pozwól, że Ci opowiem...



 "Pozwól, że Ci opowiem...bajki, które nauczyły mnie, jak żyć"

Jorge Bucay



Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 228
















***

Gdzieś w Argentynie, pewnego pięknego dnia był sobie człowiek o imieniu Jorge Bucay. Zaczął on pisać listy do wymyślonej przez siebie przyjaciółki Claudii. Ku zdziwieniu jego twórczość została przyjęta bardzo pozytywnie zarówno przez grono najbliższych osób, jak i tych dalszych, czy nieznajomych. Kilka lat później, jako terapeuta wpadł na genialny pomysł. Aby terapie z pacjentami były bardziej zapamiętywalne, prostsze w zrozumieniu… postanowił wyjaśniać problemy z jakimi przychodzą ludzie poprzez opowiadania, bajki, czy anegdoty.

Inspiracją okazały się być istniejące już stare historie, ale i również własne przeżycia. Czy takiej maści opowiadania mogą zastąpić prawdziwą terapię u psychologa? Czy z tej książki płyną jakiekolwiek korzyści? Tymi słowami wstępu chciałabym Was zaprosić do recenzji twórczości Pana Jorge Bucay’a pod tytułem „Pozwól, że Ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie, jak żyć”, w której autor za pomocą krótkich historii pomaga zrozumieć najczęstsze problemy dotykające człowieka. Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika.

Jorge Bucay – pochodzący z Argentyny pisarz i psychoterapeuta Gestalt (metoda wymyślona przez Fritza Perlsa, polega na rozmowie o życiu między pacjentem, a terapeutą. Terapia zakłada, że źródłem problemów człowieka są przeważnie zaniedbania z dzieciństwa.). Twórczości autora sprzedały się w ogromnych nakładach na całym świecie. Zostały przetłumaczone na siedemnaście języków. Swoje książki uważa jako narzędzie terapeutyczne, sam zaś nazywa się pomocnikiem. Wolny czas dzieli między pracą, a pisaniem.

Poznajcie Demiana. Chłopak ten prowadzi bardzo niespokojne życie, które stawia mu więcej pytań, wątpliwości, niż odpowiedzi. Postanawia iść na psychoterapię, aby poznać odpowiedź na męczące go pytania, tym samym poznać prawdę o sobie i o egzystencji. Jorge - osoba, która pomaga mu zrozumieć to co go męczy robi to w sposób niecodzienny: poprzez opowiadanie bajek, tych starszych, czy też tych wymyślonych przez siebie, pochodzących z różnych zakątków świata. Jednak mimo rozciągłości geograficznej łączy je jedno – płynie z nich morał, oraz pomagają uwierzyć w siebie.

Na świeżo po przeczytaniu książki mogę stwierdzić, że jestem naprawdę zadowolona. Dawno nie miałam w dłoniach tak inteligentnej, ciekawie skonstruowanej powieści, z której płynie mądrość. Lektura pokazuje, że nawet najbardziej skomplikowany problem, po rozłożeniu na czynniki pierwsze staje się mniej uciążliwy, wystarczy go tylko zrozumieć. „Pozwól, że Ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie, jak żyć” autorstwa Pana Jorge Bucay to pozytywna bomba wielu mających coś w sobie powieści, które pomagają zrozumieć siebie.

Dzięki zasadzie ‘krótko i na temat’ zbiór opowiadań bardzo szybko się czyta, ponadto zapadają w pamięci, zmuszają do zatrzymania się każdorazowo po zakończonej historii i przemyśleń. Mimo iż lektura jest składową wielu elementów, to przedstawiona została jedna historia, niekiedy bardzo wyraźnie zaznaczona, innym razem bardziej subtelnie. Moim zdaniem książkę warto dawkować sobie w czytaniu, ponieważ przytoczonych zostało bardzo wiele istotnych elementów pomocnych w rozwiązaniu problemów, które polecam sobie przemyśleć, poukładać.

Twórczość mogę polecić osobom, które lubią poradniki psychologiczne. O tak, to właśnie dla Was jest w głównej mierze przeznaczona ta pozycja. Będziecie na pewno z niej zadowoleni. Jeśli jednak liczycie na bajki osadzone w świecie dorosłości, to tego tutaj nie znajdziecie. Czy z tej książki płyną jakiekolwiek korzyści? Zdecydowanie tak, jest ona skarbnicą pytań i odpowiedzi na nieodłączne problemy płynące z egzystencji. Osobiście jestem zachwycona ‘narzędziem terapeutycznym’, jest to jeden z lepszych, jak nie najlepszych poradników jaki czytałam.



mylivesignature-1

niedziela, 25 kwietnia 2021

To, czego pragniesz.

 



"To, czego pragniesz"

Katherine Center



Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021 (premiera: 21 kwietnia)
Liczba stron: 415















***
Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.

Na pewno znacie takie powiedzenie, że stara miłość nie rdzewieje. Natomiast uczucie, które się w nas zakorzeniło chcąc, czy nie nigdy tak naprawdę nie wygasa. Choćby na siłę starać się je wyprzeć, zmieniać otoczenie... to tak naprawdę jakaś cząstka gdzieś tam wewnątrz nas zawsze się znajduje, nabiera swojej mocy przy obecności TEJ osoby.

Prawie identyczny schemat wydarzeń przydarzył się głównej bohaterce słodko-gorzkiej powieści, którą chcę Wam dzisiaj zaprezentować. Mowa oczywiście o „To, czego pragniesz” autorstwa Katherine Center. Autorka pokazuje, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Chociaż jest na początku źle, to z czasem i tak musi być dobrze. Książka swojej premiery doczekała się 21 kwietnia nakładem Wydawnictwa Muza.

Katherine Center- amerykańska pisarka beletrystyczna urodzona 4 marca 1972 roku. Posiada tytuł magistra literatury pięknej uzyskany na uniwersytecie w Houston. Podczas studiów rozwijała swoją pasję jako współredaktorka literackiego czasopisma „Gulf Coast:. Najbardziej znane dzieła autorki to „Milion nowych chwil”, „To, co bliskie sercu” oraz właśnie opisywany tytuł „To, czego pragniesz”. Katherine Center znana jest również z publikacji tekstów między innymi w „Vanity Fair” oraz „USA Today”. Przedstawia siebie jako autorkę kilku „słodko-gorzkich powieści komiksowych”.

Samantha jest z pasji bibliotekarką w jednej ze szkół. Nauczycieli, którzy wymagają znajomości lektur, oraz uczniów, którzy przychodzą po nie traktuje jak rodzinę. Pewnego dnia uwielbiany przez wszystkich dyrektor szkoły umiera, na jego miejsce ku zaskoczeniu innych pojawia się nie ta osoba, o której wszyscy myśleli, a niejaki Duncan Carpenter. Dla niego priorytetem jest dyscyplina, oraz reguły panujące w szkole. Duncan stawia na bezpieczeństwo, jest zdania, że zło potrafi czaić się nawet tam gdzie nie spodziewalibyśmy się go.

Gdy mężczyzna pojawia się w budynku, kobieta nie może uwierzyć, że jest on tym samym facetem, w którym się kochała za czasów szkolnych. Duncan niegdyś był uroczym, zwariowanym, z poczuciem humoru mężczyzną. Ona natomiast była cichą, spokojną kobietą. W przeszłości, aby uporać się z męczącym ją uczuciem postanowiła uciec i zacząć swoje życie na nowo, bez NIEGO.

Czy Sam uda się uchronić szkołę przed mężczyzną, który otoczył się murem i stał się surowy? Czy pozwoli, aby na nowo ogarnęło jej znajome uczucie do mężczyzny? Czy będzie jej dane zaznać mimo wszystko odrobinę szczęścia? Czy po burzy zawsze wychodzi słońce?

„To, czego pragniesz” jest baśnią napawającą optymizmem dla dorosłych. Z pewnością potrafi zmotywować do walczenia o swoje. Pokazuje, że nie warto się poddawać, a najwięcej radości daje cel, który z pozoru jest trudny do osiągnięcia. Książkę Pani Katherine Center czyta się z zaciekawieniem, jednak czasami miałam wrażenie, że powieść jest za bardzo drobiazgowa, natomiast zachowanie głównej bohaterki infantylne jak na swój wiek.

Fabuła jest jednowątkowa, narracja prowadzona w pierwszej osobie, widziana oczami Sam – głównej bohaterki. Rozdziały są bardzo rozbudowane o tło fabularne, czy emocje, dlatego też (niestety) są objętościowo spore, co nie ułatwia czytania, w momencie kiedy trzeba przedwcześnie zakończyć epizod, łatwo ‘wypaść’ z fabuły.

Jak na romans przystało książka posiada wielki ładunek emocjonalny: uśmiech nie schodzi z twarzy, daje do myślenia, porusza, zmusza do działania. Czyli wszystko jest na swoim miejscu. Całkiem ciekawa pozycja trafiła mi się. Książkę arcydziełem nie mogę nazwać, bublem też nie. Solidny romans z płynącą mądrością: nie jesteśmy w stanie uniknąć katastrof życiowych, za to możemy wyciągać z nich siłę. Polecam.

mylivesignature-1

sobota, 17 kwietnia 2021

Dusiciel ze Sweetbay.

 



"Ty będziesz następna"

Jennifer Hillier



Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021 (premiera: 14 kwietnia)
Liczba stron: 416















***

Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.

Nie od dzisiaj wiadomo, że tajemnica potrafi łączyć ludzi bardzo skutecznie, niekiedy trafniej, niż wiele innych rzeczy, czynności. Jednak czy potrafilibyśmy żyć ze świadomością, że skrywamy w sobie potworny incydent, za który ktoś zapłacił życiem? Co gorsza zbrodni dopełnił się nie kto inny, jak bardzo bliska nam osoba, którą kochamy. Dla nas ten człowiek jest idealny, bez skazy. Dla innych – mordercą, bestią.

Ile tak naprawdę jesteśmy w stanie poświęcić dla dobra miłości? Te potężne uczucie, jakim obdarowujemy drugiego człowieka potrafi być piękne, ale i bolesne, destrukcyjne. O czym też przekonała się Georgina Shaw- główna bohaterka powieści Pani Jennifer Hillier. Autorka bestsellera „Małe rzeczy” przychodzi tym razem z nową powieścią pod tytułem „Ty będziesz następna”. Premiera książki odbyła się 14 kwietnia nakładem Wydawnictwa Muza. Jeśli jesteście ciekawi wrażeń z lektury, zapraszam do dalszej części recenzji.

Jennifer Hillier – kanadyjska pisarka, przez osiem lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, w Seattle, gdzie też odbywa się fabuła powieści „Małe sekrety” ( 12 listopada 2020, wydawnictwo Muza). Na chwilę obecną mieszka w Toronto wraz z mężem i synem. Jej idolem wśród pisarzy jest Stephen King. Pisarka należy do organizacji, której misja jest zrzeszanie autorów tworzących kryminały, takich jak: Crime Writers of Canada, Mystery Writers of America, oraz International Thriller Writers.

„Jak głęboko można pogrzebać tajemnice i ukrywać rozpacz? Jak długo można kłamać? Jak długo można z tym żyć?”

Georgina Shaw, Angela Wong oraz Kaiser Brody są przyjaciółmi. Nastoletnia Angela Wong znika bez śladu, nikt nie ma pojęcia co tak naprawdę ją spotkało. Czternaście lat później przypadkowi przechodnie odnajdują szczątki zwłok, zaraz za domem Georginy. Tymczasem detektyw policji w Seattle, który prowadzi sprawę śmierci – Kaiser Brody w końcu poznaje prawdę. Denatka była ofiarą Dusiciela ze Sweetbay, czyli niejakiego Calvina Jamesa, który na swoim koncie ma już trzy kobiety. Dla organów śledczych mężczyzna jest mordercą, dla Geo ukochanym, licealną miłością.

Po czasie okazuje się, że Georgina była od początku zamieszana w zabójstwo przyjaciółki, jednak przez czternaście lat nie pisnęła ani słowa. Zaczęła mówić dopiero wtedy, gdy została aresztowana. Ku zaskoczeniu pojawiają się nowe ciała. Czy to możliwe, aby za pozbawianiem życia nadal stał Calvin James? A może to jego naśladowca? Cała sprawa przybiera taki obrót, że teraz nikt nie ma wątpliwości, że to będzie mrożąca krew w żyłach walka z czasem.

Powieść zaczęła się dla mnie niezrozumieniem, lecz wystarczyło przebić się przez kilka stron i wszystko stało się jasne. Klimat więzienny, opisy panującej tam atmosfery, zachowania innych więźniarek, zasady tam panujące, zobrazowanie wnętrz… To było coś co mi się bardzo spodobało, fenomenalne. Aż naprawdę chciało się czytać, jednak im dalej robiła postęp fabuła, tym historia stawała się jakich wielu. Morderstwo, śledztwo, podejrzenia, tropy, winni, niewinni. Nic nadzwyczajnego. Jest to powieść o sile destrukcyjnej miłości, żądzy wyrównania porachunków, popełnienia zbrodni, oraz poniesienia za nią konsekwencji.

„Ty będziesz następna” jest dwupłaszczyznową (czasy młodości i teraźniejsze) mieszanką kryminału i obszernego tła obyczajowego. Czyta się bardzo szybko na skutek zwrotów akcji, napięcie rośnie wraz z upływem stron, a historia zapada w pamięci. Postacie są bardzo rzeczywiste, każdy z nich ma coś na sumieniu, każdy jest podejrzany.

Podsumowując: powieść z początku bardzo intrygująca, z czasem staje się szablonowa. Nie zaskoczyła mnie niczym. Nie byłam też zniesmaczona. Można przeczytać.

mylivesignature-1

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Turnus.




 "Turnus"

Barbara Tomaszewska



Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 420












***

Zdrada jest celowym, negatywnym działaniem wbrew przyjętym zasadom panujących w tak zwanej umowie słownej, czy też bardziej formalnej. Osoby, które zdradzają są niedowartościowane, ich samoocena pozostawia wiele do życzenia, natomiast swoją postawą prezentują wieczne niezadowolenie z życia. Warto zadać sobie pytanie z czego takie zachowanie wynika. Czy jest to po części czynność uwarunkowana genetycznie, a może bardziej kwestia indywidualnego sposobu bycia, a może jeszcze jakieś inne czynniki wpływają na taki stan rzeczy?

Dlaczego właściwie partnerzy się zdradzają? Czy może to mieć coś wspólnego z naszym alter ego? Zapraszam Was do recenzji powieści na tle kryminalnym, autorstwa Pani Barbary Tomaszewskiej, pod tytułem „Turnus” (2021, Wydawnictwo Novae Res). Głównym bohaterom nie będą obce przytoczone wyżej sytuacje wraz z zadanymi pytaniami na które w jakimś stopniu postarają się odpowiedzieć.

Novae Res jest wydawnictwem działającym od 2007 roku, prawdopodobnie jednym z najbardziej aktywnych w Polsce. Siedziba ich mieści się w Gdyni. Od 2019 roku są członkami Stowarzyszenia Autorów i Wydawców Copyright Polska. Wydawnictwo skupia się głównie na powieściach z gatunku: beletrystyka, literatura popularnonaukowa. Nakładem Novae Res ukazało się ponad 200 książek, natomiast w mediach pojawiło się ponad 1000 recenzji. Wypromowali między innymi: Agnieszkę Lingas-Łoniewską, Magdalenę Knedler, czy Jolantę Kosowską.

Kto by pomyślał, że jedna wyprawa do sanatorium kryje w sobie tyle tajemnic.

Ilona P. podejrzewa swojego męża Romana o romans, którego prawdopodobnie dokonał podczas turnusu. Zdeterminowana żona, aby uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania wysyła na śledztwo swoje alter ego, niegdyś policjanta – Marka Konieczkę. Kiedy mężczyzna wyrusza do sanatorium Turnia w Lądku - Zdroju w poszukiwaniu znaków niewierności męża klientki, trafia na osobę o pseudonimie „Pociąg”, wtedy też wracają do niego demony z przeszłości. Jego dotychczasowe życie wywraca się do góry nogami. Marek nie spodziewa się, że tak szybko przyjdzie mu zmierzyć się z trudną teraźniejszością i odnaleźć samego siebie. Czy uda mu się mimo przeciwnościom losu osiągnąć cel? Jak cała sytuacja wpłynie na Ilonę P.?

Powieść Pani Barbary Tomaszewskiej jest napisana pół żartem pół serio. Momentami daje do myślenia, zmusza do poszukiwania odpowiedzi. Motywuje do działania, daje do zrozumienia, że przeważnie nigdy nie jest za późno aby osiągnąć zamierzany cel. I chciałoby się napisać, że to była cudowna, wciągająca, zapierająca dech w piersiach, bardzo przemyślana powieść. Jednak w moim odczuciu: nic z tego. Atuty wymienione, całe kilka i to byłoby na tyle. Teraz czas na drugą, mniej przyjemną stronę medalu. Czytanie tej książki było niczym droga usłana kolcami, na swój sposób boleśnie nieciekawa.

Styl pisania automatycznie mnie odrzucał. Nie mam pojęcia w jakim celu autorka książki używała starszych określeń, które mają swoje lepiej przyswajalne, nowsze odpowiedniki słów. Może był to ukłon do starszych wiekowo czytelników? A może zabieg ten miał budować jakiś nastrój? Ciężko mi powiedzieć, jednak dla mnie taka czynność była zbędna. Dużo lepiej czytałoby się, gdyby forma powieści była mniej formalna, na rzecz tej bardziej nieoficjalnej.

Brakowało mi jakiegokolwiek punktu zaczepienia, jakieś wspólnej części, która zachęcałaby do dalszego przeżywania przygód z głównymi bohaterami. Pojawił się również chaos. Miałam wrażenie, jakbym co rozdział czytała zupełnie inną powieść. Kolejnym aspektem są postacie na pozór kreowane na sympatyczne, które da się polubić. W rzeczywistości nie potrafiłam, mimo usilnych starań załapać z żadnym z nich nici porozumienia.

Podsumowując: „Turnus” jest kolokwialnie pisząc zlepkiem wszystkiego co praktycznie się da. Mamy tutaj: romans, kryminał, powieść w formie stricte psychologicznej, ale i pojawią się motywy bliżej nieokreślone, niecodzienne. Taki nieudany miks gatunkowy. Jakbym miała opisać powieść Pani Barbary w kilku słowach to byłoby to: przerost treści nad formą. Zdecydowanie książka nie jest dla mnie. Kilka razy odkładana na półkę, żeby ponownie wracać do niej. Nie polecam.


mylivesignature-1

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Suka doskonała.

 



"Suka doskonała"

Jolanta Dymowicz



Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 448












***

Każdy z Nas ma jakiś talent, coś w czym jest naprawdę dobry. Czasami objawia się on zaraz na początku życia, a czasami trzeba nieźle się napracować, żeby odkryć naszą ukrytą umiejętność. A jak już to się stanie, to dlaczego tego nie wykorzystać? Przecież nie ma nic lepszego jak praca połączona z odpowiednio dopasowanymi umiejętnościami.

Tak też pomyślała Jed, postanowiła zarabiać dużo i szybko używając do tego swojego nietypowego daru, jakim jest niejednoznaczne działanie na tą samą płeć. Została prostytutką i zaspokaja zachcianki wpływowych kobiet… Czy taki zarobek ma szansę przetrwać? Jak daleko jest w stanie posunąć się Jed, aby osiągnąć swój cel bycia bogatą? Zapraszam Was do debiutanckiej powieści Pani Jolanty Dymowicz, pod tytułem „Suka doskonała”.

Jolanta Dymowicz – 44-letnia pisarka, absolwenta ekonomii, marketingu, oraz projektowania wnętrz. Od dziecka snuła marzenia jak to byłoby być grabarzem, życie potoczyło się inaczej, to też zaczęła kreować markę odzieżową. Oprócz tego zajmowała się sprzątaniem mieszkań, czy kelnerowaniem. Jak twierdzi: kocha wolność i niezależność. Największym szacunkiem darzy wszystko co powiązane ze sztuką. Pisanie stanowiło lekarstwo dla przebytej traumy, z czasem jednak stało się uzależnieniem.

„Ciało wynajmę, dyskrecja zapewniona”

Stany Zjednoczone to idealne miejsce według Jed Vitz aby dorobić się dużych pieniędzy. Dzięki swojej odwadze, spontaniczności, sprawnej manipulacji 25-letnia Polka osiąga sukces o jakim nie mogła nigdy wcześniej marzyć, w końcu jest kimś, czuje się lepsza dzięki ‘zielonym’ banknotom, które dostaje za każde zlecenie.

Do jej zadań należy zaspokajanie potrzeb wpływowych, zamożnych kobiet. Wciela się w rolę luksusowej prostytutki. Jej determinacja sprawia, że bardzo szybko wdrapuje się na szczyt. Coraz bardziej pewna swoich umiejętności zatraca się w erotycznym świecie fantazji. Nic jednak nie trwa wiecznie, dobra passa mija wraz z przykrym incydentem, który napotyka kobietę, wyzwalając w niej traumę z dzieciństwa za którą ktoś będzie musiał słono zapłacić.

Jestem na świeżo po przeczytaniu i z całą pewnością mogę napisać, że coś zdecydowanie poszło nie tak. Lektura okazała się być jednym wielkim negatywnym zaskoczeniem. Jak okładka, oraz tytuł zatrzymują uwagę, tak reszta nie jest godna ‘przetrawienia’. Historia przedstawiona jest po prostu nudna, statyczna, nic się dosłownie nie dzieje. Strony mijają a fabuła jak była nierozwinięta, tak w dalszym ciągu jest to samo.

Główna bohaterka jest irytującą, nieporadną, wątłą emocjonalnie postacią do tego stopnia, że momentami było mi jej żal. Lektura wywołała we mnie wiele emocji: głównie zniesmaczenie, zaskoczenie, znudzenie, irytację. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, najpierw rozbudza w nim nadzieję na jakikolwiek zwrot akcji, żeby potem ją zgasić ucinaniem tematu w najbardziej kulminacyjnym momencie. Taki zabieg jedynie co potrafi to działać na nerwy.

Historia przedstawiona w książce „Suka doskonała” wydawała się być ciekawa, przynajmniej z opisu, w rzeczywistość wyglądała zupełnie odwrotnie. Uważam, że temat nie został należycie przekazany, zatracono jego potencjał. Powieść nie wciągnęła mnie, a czytanie nie sprawiało mi przyjemności. Strony niby szybko mijały, co jest chyba jedynym plusem w ‘twórczości’, jednak jak szybko zaczęłam przeżywać przygody z główną bohaterką, tak szybko miałam chęć je zakończyć. Przeczytać, napisać recenzję, odhaczyć, zapomnieć.

Podsumowując: jestem na bieżąco z tematem najstarszego zawodu świata, niedawno czytałam książkę o podobnej tematyce. Niebo a ziemia, jak poprzednio byłam zadowolona, tak tutaj jestem zniesmaczona. Książki bez konkretów, ciągnące się w nieskończoność, z żałosnymi, niewiedzącymi czego chcą od życia bohaterami… Z całą pewnością nie są dla mnie. Nic ciekawego, nie polecam, szkoda czasu.



mylivesignature-1