Świat ukryty w słowach

Strony

  • Zapowiedzi
  • Recenzje
  • Patronat medialny
  • Współpraca
  • O mnie
  • Kontakt

5/17/2026

Recenzja: "Czarny staw" Ewelina Sąsara

 Powieść sensacyjna



"Czarny staw"

Ewelina Sąsara





Spojrzała na niebo i zobaczyła z jednej strony coś fascynującego, a z drugiej przerażającego. Ogromna kula ognia pędziła w kierunku ziemi. Zaczęła biec, ile miała sił w nogach, aby poinformować innych o swoim odkryciu. Sekundę później nastąpił błysk. Oślepiający blask połączony z przerażającym hukiem i trzęsieniem ziemi wprowadził chaos i panikę. Ogromny podmuch wiatru wzniecający ogień powalił wszystkich na trawiasty grunt, który w mgnieniu oka stanął w płomieniach. Chciała wstać, ale nie mogła. Piekło ją całe ciało, a przed oczami widziała tylko oślepiającą biel. Desperacko próbowała zaczerpnąć powietrza, lecz za każdym razem kończyło się to bólem. Jej oddech stawał się coraz płytszy. Krzyki bliskich z każdą kolejną sekundą oddalały się od niej. Aż w końcu nie słyszała już nic, zobaczyła ciemność, a potem nie było już nic.

Czy wiesz, że 25 lutego 2026 roku, nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się powieść sensacyjna? Jej tytuł to “Czarny staw”, a autorką jest Ewelina Sąsara.

Novae Res jest wydawnictwem działającym od 2007 roku, prawdopodobnie jednym z najbardziej aktywnych w Polsce. Jego siedziba mieści się w Gdyni. Od 2019 roku jest członkiem Stowarzyszenia Autorów i Wydawców Copyright Polska. Wydawnictwo skupia się głównie na powieściach z gatunku beletrystyki oraz literatury popularnonaukowej. Nakładem Novae Res ukazało się kilkaset książek, natomiast w mediach pojawiło się ponad 1000 recenzji. Wypromowali między innymi Agnieszkę Lingas-Łoniewską, Magdalenę Knedler czy Jolantę Kosowską.

Poznaj Natalię - rozwódkę z depresją, która po zakończeniu związku postanowiła zamieszkać wraz z rodzicami w małej miejscowości na Pomorzu. Nie ma jednak pojęcia, że jej koszmar dopiero zacznie się podczas powrotu do domu. Leśna ścieżka. Samochód. Uderzenie. Strach. Tak zaczyna się piekło. Wraz ze swoim towarzyszem zostaje porwana przez członków wyjątkowo brutalnego gangu i wywieziona na Syberię. Od tego momentu kobieta ma tylko jeden cel – przetrwać na obcym gruncie oraz odnaleźć i odkryć tajemnicę wypełnionego uzdrawiającą substancją czarnego stawu.

Jaką tajemnicę skrywa w sobie staw? Czy to dar, a może przekleństwo? Bez względu na odpowiedź jedno jest pewne - odnajdą go tylko nieliczni, a wydostaną się z niego pojedyncze jednostki.

“Czarny staw” Eweliny Sąsary to książka sensacyjna, w której czytelnik będzie miał niepowtarzalną okazję zetknąć się z kilkoma epokami, poznać je i przeżyć w tamtejszych czasach przygody wraz z bohaterami. A wszystko zaczyna się od plemienia Ewenków, czyli rdzennego ludu zamieszkującego między innymi tereny południowo-środkowej Syberii w Rosji. Następnie czytelnik ma styczność z medykami i zesłańcami z początków XX wieku, a na końcu przyjrzy się uważniej współczesności, obecnym politykom oraz zwykłym ludziom. Wszystkie te epoki różni bardzo wiele, łączy jedno – tajemnicza substancja znana z niesamowitych właściwości leczniczych, którą ludzie bez względu na epokę są zainteresowani.

Już od pierwszych stron książka mnie potężnie zainteresowała i tak trwałam w tym zachwycie, aż dotarłam do przestoju w postaci mało interesujących, nieco obszernych (czasami aż za bardzo) opisów, które systematycznie stopowały mój entuzjazm. I tak w kółko. Ekscytujący moment, przerwa, napięcie, przerwa. Istna sinusoida, którą trzeba zaakceptować, aby móc cieszyć się dobrą lekturą.

Poza tym “Czarny staw” to powieść napisana lekkim, przyjemnym w odbiorze stylem, dzięki czemu czyta się ją na ogół szybko, a treść ze względu na swoją oryginalność zapada na dłuższy czas w pamięci. Do poprowadzenia książki użyto narracji trzecioosobowej oraz zastosowano wielowątkowość, którą opisano w krótkich, liczących po kilka stron rozdziałach.

Postaciami są różni ludzie, pochodzący z różnych epok, o różnej przynależności kulturowej, nietuzinkowych charakterach. Zostali nakreśleni w sposób dość oszczędny, ale moim zdaniem idealny do ich wstępnego poznania czy identyfikacji, bez zbędnego lania wody. W tej kwestii mamy ogromną różnorodność, dlatego też sądzę, iż każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. Polubiłam przeżywanie przygód z głównymi postaciami, nie ma z nimi nudy. Oczywiście pod warunkiem, że autorka daje im dojść do głosu, bo z tym też różnie bywa.

Podsumowując: “Czarny staw” Eweliny Sąsary to wielowymiarowa powieść sensacyjna, która ma wiele do zaoferowania czytelnikowi, jednak potrzebuje na to trochę więcej czasu. Jest to historia o dwóch obliczach - potrafi i znużyć, i go zaintrygować. Jest to idealna twórczość dla tych czytelników, którzy lubią na równi akcję z dokładnymi opisami, które zahaczają również o historię. Polecam.



Tytuł: "Czarny staw";
Autor(ka): Ewelina Sąsara;
Gatunek: sensacja;
Ilość stron: 238;
Data premiery: 25.02.2026 r.;.
Wydawnictwo: Novae Res;
Moja ocena: 7/10.









mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 5/17/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Nowsze posty
Starsze posty

5/03/2026

Recenzja: "Złudzenia" Alicja Flis

 Sensacja



"Złudzenia"

Alicja Flis





To było silniejsze od niej. Coraz częściej myślami wracała do tego dnia, kiedy to spała na tylnym siedzeniu samochodu. Aż nagle obudził ją potężny huk, a potem rozpaczliwe krzyki ojca i matki. Widziała obcych ludzi, którzy okrążyli ich. A wtedy tata wyszedł z samochodu i zaczął z nimi rozmawiać. Sądząc po jego gestykulacji rękami i mimice twarzy wyglądał, jakby o coś prosił. Nagle zobaczyła dym i poczuła specyficzny smród przedzierającego się do środka ognia. Chwilę później dotarło do niej, że samochód, w którym jest z mamą, zaczyna się palić. Jej pole widzenia stopniowo zawężało się, aż w końcu przestała cokolwiek widzieć. Poczuła tylko, jak ktoś próbuje ją wydostać z pojazdu, a potem ta sama osoba nałożyła jej coś na głowę. Potrzebowała tlenu. Zaczęła się dusić. Spowiła ją nicość.

14 listopada 2025 roku, nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej ukazała się powieść sensacyjna. Jej tytuł to “Złudzenia”, a autorką jest Alicja Flis.

Alicja Flis pochodzi z Białogardu (województwo zachodnio-pomorskie). Jest absolwentką filologii polskiej. Zawodowo związana jest z oświatą, pisze z zamiłowania. Autorka tomików poetyckich, powieści, bajek dla dzieci, a także tekstów piosenek. Dzięki opowiadaniom “Wdzydzana” i “Przedział nr 15” została dwukrotną laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego “Pomorskie Klimaty”.

Trzy kobiety. Jedna historia.

Cristina, Aleksa i Marita w przeszłości zostały ze sobą rozdzielone. Nie mając pojęcia o swoim istnieniu, przypadkowo natrafiają na siebie w Rzymie. Nie mają jednak pojęcia, że ich życie jest zaplanowane od początku do końca przez przeznaczenie. Komu uda się dowieść prawdy? Jakie konsekwencje będzie trzeba ponieść za swoje czyny? Czy tylko dzięki prawdziwej miłości życie ma prawo przestać być złudzeniem?

“Złudzenia” Alicji Flis to powieść sensacyjna, która porusza nawet te najgłębsze warstwy ludzkiej duszy i namiętności. Ukazuje trudy wewnętrznych przemian, a także równie niełatwe poszukiwanie własnego, autentycznego ja.

Książka generalnie nie jest za dynamiczna. Co prawda fabuła jest wielowątkowa, podzielona na krótkie rozdziały, a nawet przepełniona nagłymi zwrotami, które w teorii mają działać jak przyspieszenie, ale coś poszło nie tak. Niespodzianka i wielkie rozczarowanie – miało być dobrze, a wyszło jak wyszło – jak było mozolnie, chaotycznie i momentami nużąco, tak pozostaje do samego końca.

Lektura została poprowadzona w narracji trzecioosobowej, napisana lekkim piórem, które mimo wszystko pozostaje bezproblemowe w odbiorze, a nawet czyta się ją dobrze. Jednak co z tego, gdy książce brakuje “tego czegoś”? Mimo najszczerszych chęci czułam, że to nie moja bajka, a przeżywanie przygód z głównymi bohaterkami było drogą z lekka usłaną kolcami. Cóż, zapowiadało się tak dobrze.

Postacie to najzwyklejsi ludzie, którzy są klasycznym połączeniem dobra i zła. W moim mniemaniu zostali dość oszczędnie nakreśleni pod względem fizycznym i nieco lepiej od strony psychicznej, całkiem dobrze udało się autorce uzewnętrznić ich emocje. Patrząc na całość – jest dobrze.

Podsumowując: Mimo kilku podejść do książki, ogromnych pokładów cierpliwości i ponadprzeciętnej zdolności zrozumienia, z przykrością stwierdzam, że “Złudzenia” Alicji Flis nie trafiły do mnie, nie mogłam odnaleźć się w tej powieści, nie wciągnęła mnie w swój świat ani nie zatrzymała na dłużej. Przeczytałam ją, ale to by było na tyle. Jest to typowa książka do “odhaczenia”, którą przeczyta się i zaraz o niej zapomina. Niestety, tym razem coś nie wyszło.



Tytuł: "Złudzenia";
Autor(ka): Alicja Flis;
Gatunek: sensacja;
Ilość stron: 354;
Data premiery: 14.11.2025 r.;.
Wydawnictwo: WFW;
Moja ocena: 4/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 5/03/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Nowsze posty
Starsze posty

4/20/2026

Recenzja: "Kim naprawdę jesteś?" Oliwia Piątkowska

Literatura młodzieżowa




"Kim naprawdę jesteś?"

Oliwia Piątkowska




“Nikt nie wie, co skrywa wnętrze drugiej osoby…”

Nie mogła już wytrzymać narastającego napięcia. Wiedziała, że musi czym prędzej wyjść. Myśl, że mogło stać się coś złego, od dawna spędzała jej sen z powiek. On. Nie widziała go już od dłuższego czasu. Mimo wszystko bardzo za nim tęskniła. Minęło tyle lat, a jego wciąż przy niej nie było. Zostawił ją. Próbowała pogodzić się z tym, lecz owe próby na nic się zdały. Zdradził ją. Choć perfekcyjnie odgrywała swoją rolę, w jej oczach błyszczały łzy. Panicznie bała się tego, co będzie później. Miała straszliwe wizje: krew. Dużo krwi. Jeszcze więcej. Cios. Ból. Po krótkiej chwili jego obraz zniknął. Czas nałożyć maskę na nowo.

10 marca 2026 roku nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się powieść młodzieżowa. Jej tytuł to “Kim naprawdę jesteś?”, a autorką jest Oliwia Piątkowska.

Novae Res jest wydawnictwem działającym od 2007 roku, prawdopodobnie jednym z najbardziej aktywnych w Polsce. Ich siedziba mieści się w Gdyni. Od 2019 roku są członkami Stowarzyszenia Autorów i Wydawców Copyright Polska. Wydawnictwo skupia się głównie na powieściach z gatunku beletrystyki oraz literatury popularnonaukowej. Nakładem Novae Res ukazało się kilkaset książek, natomiast w mediach pojawiło się ponad 1000 recenzji. Wypromowali między innymi Agnieszkę Lingas-Łoniewską, Magdalenę Knedler czy Jolantę Kosowską.

Kamila jest wrażliwą nastolatką, która swoją przeszłość wspomina z bólem serca. Gdy w tajemniczych okolicznościach zniknął jej ukochany tata, zrozumiała, że czasem miłość do drugiej osoby to za mało, aby ją zatrzymać przy sobie. Po traumatycznych przeżyciach, bólu i stracie postanowiła polegać wyłącznie na sobie.

Nieśmiała, zamknięta w sobie, wyśmiewana przez innych dziewczyna ma problem z zaaklimatyzowaniem się w szkole. Jej równoległym światem stają się książki, wiersze, w których szuka wytchnienia i wsparcia. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Szymona – chłopaka o ciekawych zainteresowaniach, którego charakter przyciąga ją z każdym dniem coraz mocniej.

Wkrótce jednak Kamila zorientuje się, że nic nie jest takie, jak się wydaje. Odbije się od ściany tajemnic skrywanych przez innych i będzie musiała zadać sobie pytanie: czy tak naprawdę da się w pełni poznać drugą osobę?

“Kim naprawdę jesteś?” autorstwa Oliwii Piątkowskiej, to emocjonalna powieść o między innymi o stracie, nadziei, oczekiwaniu na lepsze jutro. Płynie z niej wiele mądrości życiowych, które skłaniają do przemyśleń i motywują do zmian. Dzięki temu książkę uważam za odpowiednią dla każdego czytelnika, nie tylko tego zagubionego, ale także ciekawego.

Powieść została napisana stosunkowo lekkim, jednak momentami nieco sztywnym piórem, które – gdyby nie te momentami sztuczne dialogi – czytałoby się całkiem dobrze. Do opowiedzenia historii Kamili – głównej bohaterki – użyto narracji trzecioosobowej oraz zastosowano krótkie, dobrze opisane rozdziały, które ukazują przeszłość i teraźniejszość, dzięki czemu lektura jest bardzo dynamiczna i mimo przeskakiwania w czasie – spójna i przedstawiona w przystępny sposób.

Postacie to ludzie z krwi i kości. Zostali bardzo dobrze nakreśleni pod względem psychicznym – autorka idealnie uzewnętrznia ich emocje, które stara się przelać na czytelnika, co momentami jej się udawało. Poza tym, od strony fizycznej autorka podeszła do postaci w sposób minimalistyczny, choć mnie ten zabieg odpowiadał. Uważam, że w książce są ciekawsze elementy do zaprezentowania i nie ma potrzeby zatrzymywać się zbyt długo na wyglądzie bohaterów, gdy mają barwne, unikatowe charaktery.

Podsumowując: “Kim naprawdę jesteś?” Oliwii Piątkowskiej to idealna książka dla czytelników lubiących lektury z przesłaniem. W twórczości Oliwii znaleźć można całą masę motywujących, podnoszących na duchu, a nawet dających do myślenia życiowych cytatów, przy których nie da się nie zatrzymać. Jest to idealna powieść na jeszcze chłodne, niekiedy wpływające negatywnie na samopoczucie wieczory. Polecam.



Tytuł: "Kim naprawdę jesteś?";
Autor(ka): Oliwia Piątkowska;
Gatunek: literatura młodzieżowa;
Ilość stron: 292;
Data premiery: 10.03.2026 r.;.
Wydawnictwo: Novae Res;
Moja ocena: 7/10.







mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 4/20/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura młodzieżowa, Recenzja
Nowsze posty
Starsze posty

4/06/2026

Recenzja: "Charyzma w praktyce" Ann-Kathrin Reuter

 Poradnik psychologiczny



"Charyzma w praktyce"

Ann-Kathrin Reuter





Pożegnaj szarość, przywitaj wyjątkowość.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest, że niektórzy są magnesem na ludzi, a inni pozostają niezauważeni? Dlaczego jedni mają dużo przyjaciół, przystojnego i inteligentnego mężczyznę u swojego boku, a Ty wciąż szukasz recepty na szczęście? Może irytuje Cię fakt, że niektórym, tym “bardziej uzdolnionym” z automatu poświęca się więcej czasu, niż tym zwykłym, niewyróżniającym się jednostkom? Aż w końcu – jak to się dzieje, że gdy niektórzy wchodzą do pomieszczenia, natychmiast przyciągają uwagę wszystkich, podczas gdy Ty myślisz, jak do tego doszło? Czy odpowiedziałeś twierdząco na przynajmniej jedno z powyższych pytań? A może znasz to z własnego doświadczenia? To znak, że jesteś w dobrym miejscu. Przestań się zastanawiać, bierz się do roboty. Zacznij pracować nad sobą, nad swoją charyzmą. Zasługujesz na to, abyś Ty też zaczął błyszczeć, śmiać się i być szczęśliwym w otoczeniu pełnym życia i pozytywnych osób.

Czy wiedziałeś, że 1 lutego 2026 roku nakładem Wydawnictwa Vital swoją premierę miał poradnik psychologiczny? Jego tytuł to “Charyzma w praktyce”, a autorką jest Ann-Kathrin Reuter.

Ann Kathrin Reuter od lat inspiruje innych, pomaga wydobyć z siebie blask i siłę. Po ukończeniu psychologii szkoliła personel na statkach wycieczkowych czy w renomowanych hotelach. Obecnie jest niezależną trenerką i coachem. Pomogła już tysiącom osób wydobyć z siebie charyzmę i urzekać swoją autentycznością, naturalnością.

“Charyzma w praktyce” powstała po to, aby pokazać Ci, jak w czterech krokach wzmocnić swoje poczucie wartości i kształtować zadowalające relacje w życiu prywatnym i pracy. To z niej nauczysz się między innymi, jak: budować OBECNOŚĆ i wzbudzać zaufanie u innych; otworzyć swoje SERCE, aby inni chcieli z Tobą przebywać; wzbudzić ENTUZJAZM, którym będziesz zarażać innych i tym samym tworzyć wokół siebie pozytywną aurę; rozwijać PEWNOŚĆ SIEBIE, dzięki której staniesz się spokojniejszy, autentyczniejszy.

Po przeczytaniu książki zrozumiesz, że charyzmy da radę nauczyć się, ponieważ tkwi ona w głowie – w myślach, emocjach, sposobie, w jaki patrzysz na siebie. Nauczysz się budować własne granice i je egzekwować, wzmacniać poczucie własnej wartości, budować relacje oparte na wzajemnym zrozumieniu i szacunku. Spróbuj zamienić szarość na wyjątkowość, zachwycaj codziennie, pozostawiaj po sobie niezapomniane wrażenia.

“Charyzma w praktyce” Ann-Kathrin Reuter to poradnik psychologiczny, który ma wesprzeć w odkryciu i praktykowaniu charyzmy.

Aby ułatwić to zadanie – w książce umieszczono liczne testy, które pozwalają sprawdzić, na jakim etapie budowania charyzmy jesteś w danym momencie, nad czym musisz jeszcze popracować, co zostało już opanowane do perfekcji.

Napisana została bardzo lekkim, pół żartem-pół serio piórem, które – co może dziwić – nie sprawia trudności podczas czytania. Poradnik pochłania się wyśmienicie, z przyjemnością, a z treści bije ciepło – ciekawi i motywuje do zmian, walki o swoje lepsze jutro.

Jest to bardzo wartościowa książka, która nie dość, że nie pozwala się od siebie oderwać, to jeszcze zapada na długo w pamięci, przy czym nie trzeba przy niej cierpieć podczas przyswajania coraz nowszych psychologicznych, ale i obecnych na co dzień zagadnień.

Podsumowując: “Charyzma w praktyce” Ann-Kathrin Reuter to książka, która otwiera oczy nie tylko osobom zagubionym, ale też i tym, którzy czytają książki psychologiczne, bo lubią. Bez względu na to, na jakim etapie poszukiwania i rozwijania swojej charyzmy jesteś, ten poradnik będzie idealny dla Ciebie. Jest to godna uwagi, motywująca, a zarazem lekka i z humorem propozycja dla wszystkich, którzy – podobnie jak ja – cenią samorozwój.



Tytuł: "Charyzma w praktyce";
Autor(ka): Ann-Kathrin Reuter;
Gatunek: poradnik psychologiczny;
Ilość stron: 232;
Data premiery: 01.02.2026 r.;
Wydawnictwo: Vital;
Moja ocena: 10/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 4/06/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Nauki społeczne, Recenzja
Nowsze posty
Starsze posty

3/29/2026

Recenzja patronacka: "O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł" Ewa Bończak-Kucharczyk

 Literatura dziecięca



"O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł"

Ewa Bończak-Kucharczyk






Korzystając z nieuwagi wszystkich, zaczęli kierować się do budynku, który zamierzali bardzo dokładnie przeszukać. W końcu mieli cel, który za wszelką cenę chcieli osiągnąć. Skorzystali z drzwi przeznaczonych dla dostaw. Po ich przekroczeniu znaleźli się w zagraconym korytarzu, który przywitał ich ledwie dostrzegalnym światłem pochodzącym z kuchni. Powoli przesuwali się do przodu, w kierunku upragnionego pomieszczenia. Gdy nadarzyła się odpowiednia okazja, zanurkowali w jego mroczną, ciemną czeluść, a następnie, słysząc kroki, schowali się za drzwiami i milczeli, starając się przeczekać niebezpieczeństwo. Gdy odgłosy z zewnątrz ustały, zaczęli szukać, aż w końcu znaleźli miejsce i rzecz, którą tak bardzo chcieli znaleźć. Nie wiedzieli jednak, że ich znalezisko jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, elementem większej układanki. Nastała jasność.

28 listopada 2024, nakładem Wydawnictwa AlterNatywnego ukazała się książka dla dzieci. Jej tytuł to “O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł” a autorką jest Ewa Bończak-Kucharczyk.

Wydawnictwo AlterNatywne swoją siedzibę posiada w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji, to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

“O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł”, to powieść, w której przeniesiemy się na egzotyczne plaże, zobaczymy przyciągające uwagę, barwne rafy koralowe, odwiedzimy tajemnicze zabytki, a także poznamy niesfornego Kocia. Chłopca, który wraz z bratem i babcią odkrywa, że świat przepełniony jest niespodziankami i pomarańczami, które lubi, ale których nie je.

To edukacyjna historia, która pokazuje najmłodszym czytelnikom, że każdy człowiek posiada wady i zalety, a prawdziwa siła tkwi w akceptacji innych takimi, jakimi są. O tym, że mimo iż różnimy się od siebie, razem jesteśmy w stanie przezwyciężyć każde, nawet te największe trudności. To idealna inspiracja nie tylko dla młodszych. Motywuje do stawania się najlepszą wersją siebie, pokazuje, że odwaga to nie jest tylko i wyłącznie walka z przeciwnościami losu, ale także odwaga w wyrażaniu uczuć, myśli, potrzeb.

Podchodząc do lektury, nie miałam wątpliwości, że będzie to wartościowa książka, ale nie sądziłam, że do takiego stopnia. Zanim zaczęłam ją czytać, myślałam, że będą w niej poruszane wartości podstawowe – coś w stylu “bądź miły dla innych”. Potem przeczytałam opis na tylnej okładce książki, który wybił mnie z tropu, a w późniejszym czasie powalił na kolana, gdy zobaczyłam w nim poruszane tematy, między innymi takie jak egoizm, brawura czy odwaga. Trochę mocne, ale jakże życiowe pojęcia jak na książkę dla dziecka.

Ukazane złe i dobre wzorce wraz z ich zobrazowaniem i wyjaśnieniem to był dla mnie prawdziwy miód na serce. Autorka skupiła się nie tylko na suchej teorii, ale też przytoczyła solidne przykłady z życia codziennego, tak, aby najmłodszy czytelnik na prostych przykładach mógł zrozumieć, o co chodzi. Coś pięknego i jakże pouczającego. Czy można chcieć czegoś więcej? Chyba tylko lekkiego stylu pisania, który dopełniłby całość.

I oczywiście to lekkie pióro tutaj znajdziemy. Jeśli dodamy do tego krótkie rozdziały, narrację trzecioosobową, dużą różnorodność, dużą wartkość fabuły i jej nagłe zwroty, to śmiem twierdzić, że tak właśnie wygląda idealna, wartościowa książka dedykowana najmłodszym.

Wisienką na torcie są także przesympatyczni choć niekiedy humorzaści bohaterowie, których mimo ich wszystkich wad, które zresztą są skutecznie przyćmiewane przez zalety, nie sposób ich nie lubić. Są na swój sposób uroczy, pozytywni, niekiedy zabawni. Zdecydowanie zachęcają do wspólnych przygód.

Podsumowując: “O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł” autorstwa Ewy Bończak-Kucharczyk to bardzo wartościowa książka skierowana do młodszych czytelników, chociaż uważam, że dla dorosłych również będzie dobrą rozrywką. Twórczość autorki jest bez dwóch zdań perełką w swoim gatunku. Ujęła mnie lekkim piórem, poczuciem humoru, ale przede wszystkim przesłaniem i głębią. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Polecam.


Tytuł: "O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł";
Autor(ka): Ewa Bończak-Kucharczyk;
Gatunek: literatura dziecięca;
Ilość stron: 159;
Data premiery: 28.11.2024 r.;
Wydawnictwo: AlterNatywne;
Moja ocena: 10/10.








mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 3/29/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura dziecięca, Patronat, Recenzja
Nowsze posty
Starsze posty

3/22/2026

Recenzja patronacka: "Przyjaciółki z wirtualnego podwórka" Wanda Siubiela

 Thriller/kryminał/sensacja




"Przyjaciółki z wirtualnego podwórka"

Wanda Siubiela




Nie potrafię nazwać tego, co stało się z moim ciałem na jego widok. Jego obecność sprawiła, że moje zmysły przeszły w stan pełnej gotowości. Im dłużej przyglądam się mu, tym coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie jego wygląd tak na mnie działa, ale sposób, w jaki kontroluje całą przestrzeń, w której znajduje się, sposób, w jaki się porusza – z gracją najskuteczniejszego drapieżnika oraz jego perfekcjonizm ukryty w każdym, nawet tym najmniejszym elemencie, który jest z nim powiązany. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że to całe nasze spotkanie nie jest przypadkowe. Jego wizyta w moim biurze jest bez dwóch zdań po coś. Ten mężczyzna pojawił się tutaj z jakiegoś powodu. Powodu, który dopiero miałam poznać.

27 października 2025 roku, nakładem Wydawnictwa Gaja ukazała się powieść obyczajowo-psychologiczno-kryminalna. Jej tytuł to “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka”, a autorką jest Wanda Siubiela.

Wanda Siubiela jest polską autorką głównie literatury młodzieżowej, fantasy, książek dla dzieci. Znana jest między innymi z serii “Gwiezdny pył” czy powieści “Łączka. Czarna kostka”. Jej twórczość często porusza aspekty psychologiczne, uwalnia emocje, przedstawia walkę dobra ze złem, motywuje do poszukiwania swojego autentycznego ja.

Nagłe zniknięcie Beaty oraz pozostawione przez nią dziennik i pendrive poruszają i jednocześnie wciągają Zofię – jej przyjaciółkę – w sam środek śledztwa. Wszystko zaczyna się w Kępnie, gdzie pierwsze poszlaki, dawne znajomości i niewypowiedziane słowa zaczynają w końcu nabierać sensu, który popycha Zofię w otchłań nieznanego jej do tej pory świata.

Tymczasem w blasku Tokio każdy uśmiech zdaje się maską, pod którą kryją się zimne kalkulacje. Każdy kolejny trop uwikłany jest w coraz większe kłamstwa i tajemnice. Każda kolejna wskazówka zmienia bieg śledztwa, wymaga coraz większej odwagi, której cena jest bardzo wysoka. Czy zdjęcie maski wystarczy, aby przetrwać konfrontację z tajemnicą?

“Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to przepięknie oprawiona, z barwionymi kartkami i cudownymi ilustracjami książka, jakich mało na rynku wydawniczym. Pod względem wizualnym jest jedyna w swoim rodzaju, oryginalna, niepodważalna. Do tej pory jestem w szoku, że można wydać tak atrakcyjną dla wzroku książkę.

To twórczość naszpikowana wieloma, niekiedy skrajnymi emocjami. Już od pierwszych stron na czytelnika spływa dramaturgia powieści. Wyczuwalny jest smutek, żal, tęsknota po stracie bliskiej osoby, ale także nadzieja na lepsze jutro.

Z czasem nastrój lektury poprawia się, a fabuła nabiera rozmachu, pojawiają się też nagłe jej zwroty. To, o czym nie przyszło nam nawet śnić, staje się rzeczywistością w twórczości. Pojawia się też szyta grubymi nićmi tajemnica, a nawet śledztwo. Ta książka to istny rollercoaster fabularny i emocjonalny. To najlepszy przykład na to, jak przejść od dramatu, przez nadzieję, nostalgię, przyjaźń, do tak zwanego happy endu i wyjść z tego cało.

Historia toczy się niezbyt wartkim tempem. Za to zdecydowanie należy jej się medal za potężne przesłanie. Można z niej wynieść ogrom treści, które zachęcają czytelnika do zatrzymania się nad nimi kilka chwil dłużej i przemyśleń.

Książka została napisana lekkim, eleganckim piórem. Widoczny jest szacunek do słowa pisanego, co sprawia też, że czytając książkę, miałam wrażenie, że przenoszę się w inny wymiar. Bardzo dobrze czytało mi się ją. Jednak momentami miałam wrażenie, że autorka nieco za bardzo odpływa od bieżącego tematu na rzecz innych przemyśleń, co też trochę zaburzało mój rytm czytania, wybijało mnie z wątku.

Postacie są barwne, pod względem psychicznym zostały nakreślone z zegarmistrzowską precyzją oraz bardzo dobrze od strony fizycznej. Przede wszystkim każda z nich jest inna, znacząco różnią się od siebie, nie zostali wykreowane na tak zwane “jedno kopyto”. Bardzo dobrze przeżywało mi się z nimi ich przygody.

Podsumowując: “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to piękna książka pod każdym względem – wizualnym i treściowym. Historia na ogół mnie ciekawiła, chociaż bywały momenty, które wybijały mnie z rytmu. Jednak po czasie zrozumiałam, że taka po prostu była wizja i tak ma być. Mimo wszystko uważam, że jest to lektura godna przeczytania i niekiedy przymknięcia oka na pewne moim zdaniem niedoskonałości. Polecam – czytajcie. Nie zawiedziecie się, to jest naprawdę wartościowa książka.



Tytuł: "Przyjaciółki z wirtualnego podwórka";
Autor(ka): Wanda Siubiela;
Gatunek: thriller, kryminał, sensacja;
Ilość stron: 416;
Data premiery: 27.10.2025 r.;
Wydawnictwo: Gaja;
Moja ocena: 8/10.

mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 3/22/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Patronat, Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Nowsze posty
Starsze posty

3/01/2026

Recenzja patronacka: "Scarlet letters. Tom 1" Katarzyna Smoła

Thriller/kryminał/sensacja

Literatura obyczajowa/romans




"Scarlet letters. Tom 1"

Katarzyna Smoła





Powoli wracała do świata żywych. Otaczający ją zapach był znajomy, a jednak wciąż nie potrafiła go powiązać z żadnym miejscem ani osobą. Leżała na czymś miękkim i sprężystym, próbując przypomnieć sobie, co wydarzyło się wcześniej, lecz pamięć odmawiała jej posłuszeństwa. Zbyt intensywne myślenie tylko pogorszyło jej stan – poczuła narastający ból głowy. Poruszyła ostrożnie kończynami, jakby chciała upewnić się, że wszystkie są na swoim miejscu. Wtedy jej ciało przeszył ostry ból prawej nogi, który natychmiast przywrócił ją do rzeczywistości. Otworzyła oczy – i zobaczyła to, czego bała się od tak dawna. A potem pojawił się on.

15 października 2025 roku nakładem Wydawnictwa AlterNatywnego ukazała się powieść kryminalno-romantyczna. Jej tytuł to “Scarlet letters. Tom 1”, autorką jest Katarzyna Smoła.

Wydawnictwo AlterNatywne swoją siedzibę posiada w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” - mniej wydanych pozycji, to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

“Londyn to nie miejsce dla słabych ludzi”

Claire Castelli, naznaczona dramatyczną przeszłością, ucieka do Europy, by zacząć od nowa – i zbudować własne przestępcze imperium. Do realizacji planu potrzebuje jednak pomocy swojego największego konkurenta – niekwestionowanego władcy londyńskiego półświatka, Erica Blackthorne’a. Kiedy dochodzą do porozumienia, szybko staje się jasne, że to będzie bardzo niebezpieczna, pełna napięcia i pociągająca współpraca.

Tymczasem nieświadoma zagrożenia agentka Ruby Black, śledzi każdy krok bezwzględnego przestępcy. Wkrótce odkrywa, że sama została wciągnięta w brutalną rozgrywkę pełną kłamstw, zdrad i tajemnic. A w tej grze jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie z niej bez skazy.

“Scarlet letters” to mroczna książka z wyczuwalnym napięciem, która potrzebuje chwili, by nabrać tempa. Po naprawdę mocnym prologu, rozbudującym ciekawość, fabuła na moment zwalnia, jakby celowo przetrzymując czytelnika w niewiedzy – z ziarnem ekscytacji i niepohamowanej chęci poznania dalszego ciągu.

Lektura napisana jest lekkim piórem i podzielona na liczne, krótkie rozdziały, a te z kolei na mniejsze podrozdziały, które początkowo mogą wydawać się nieco chaotyczne. To na szczęście tylko pozorne wrażenie – z każdą kolejną stroną coraz wyraźniej widać logiczne powiązania między wątkami.

Historia jest wielopłaszczyznowa i poprowadzona w narracji trzecioosobowej. Raz obserwujemy wydarzenia z perspektywy jednej postaci, by za chwilę znaleźć się przy kimś innym. Szczególnie spodobało mi się to, że bohaterowie nie są jedynie “suchymi” sylwetkami –, poznajemy ich emocje i myśli. Daje to szerszy wgląd w ich zamiary oraz pozwala czytelnikowi momentami wyprzedzać rozwój wydarzeń. A takie przewidywanie fabuły od zawsze sprawiało mi przyjemność.

Postaciami to ludzie z krwi i kości – różnorodni pod względem charakteru i usposobienia. Ich opisy są dość oszczędne, jednak w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadzało, ponieważ rekompensuje to dobrze przemyślana fabuła oraz wachlarz emocji, które momentami miałam, że wręcz przelewały się ze stron prosto na mnie.

Podsumowując: “Scarlet letters. Tom 1” autorstwa Katarzyny Smoły to lekka w odbiorze, a jednocześnie pełna nagłych zwrotów historia, która z każdą stroną nabiera dynamiki. Z początkowo nieco statycznej opowieści przeradza się w wciągającą książkę, od której trudno się oderwać. Na początku podchodziłam do niej z pewnym sceptyzmem, jednak ostatecznie dałam się przekonać. Uważam, że zdecydowanie warto dać jej szansę – ma w sobie coś, co nie pozwala o niej zapomnieć. Polecam.



Tytuł: "Scarlet letters. Tom 1";
Autor(ka): Katarzyna Smoła;
Gatunek: kryminał, akcja, romans;
Ilość stron: 140;
Data premiery: 15.10.2025 r.;
Wydawnictwo: AlterNatywne;
Moja ocena: 7/10.







mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 3/01/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Thriller kryminał sensacja
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Polecany post

Zapowiedź patronacka: "Drugie życie" Bartłomiej Dusza

Moje linki

  • Facebook
  • Instagram

Popularne posty

  • Recenzja: "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek
      Kryminał, sensacja, thriller "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek “Drzewa kryją prawdę, której lepiej byłoby nigdy nie poznać...
  • Recenzja: "Kim naprawdę jesteś?" Oliwia Piątkowska
    Literatura młodzieżowa "Kim naprawdę jesteś?" Oliwia Piątkowska “Nikt nie wie, co skrywa wnętrze drugiej osoby…” Nie mogła już wyt...
  • Recenzja: "Echo Smoka" Natalia Szklarzyk
      Powieść młodzieżowa "Echo Smoka" Natalia Szklarzyk Powoli zaczynało jej brakować powietrza, jednak za nic w życiu nie chciała zn...

Tina recenzuje

O mnie

Moje zdjęcie
TinaRecenzuje
Mam na imię Martyna, pochodzę i mieszkam w Trójmieście. Interesuję się przede wszystkim książkami - uwielbiam czytać i poświęcam tej czynności bardzo dużo swojego czasu. Moim ulubionym gatunkiem jest thriller i kryminał. W wolnych momentach recenzuję różnorodne powieści, a swoje opinie zamieszczam na blogu oraz w mediach społecznościowych. Poza tym interesuję się sportem, muzyką, którą mogłabym słuchać przez cały czas oraz kosmetologią. Jeśli masz jakieś pytania do mnie, chcesz nawiązać współpracę - śmiało pisz poprzez "wiadomość e-mail", lub Messengera. :)
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum

LubimyCzytać

Tags

Baśń Biografia Erotyk Ezoteryka Fantastyka SF Horror Literatura dziecięca Literatura faktu Literatura młodzieżowa Literatura obyczajowa i romans Literatura piękna Literatura podróżnicza Literatura więzienna Literatura współczesna Nauki społeczne Pamiętnik Patronat Poradnik Powieść przygodowa Recenzja Reportaż Thriller kryminał sensacja Uznanie Współpraca Young adult Zapowiedzi Zdrowie i medycyna
Tr31

Facebook

Tina recenzuje

Instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Świat ukryty w słowach. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.