Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

Cytat dla Ciebie

Polecany post

Uzananie

piątek, 15 stycznia 2021

Nowości wydawnicze

 



FANTASY

Premiera powieści pod tytułem "Korzenie" autorstwa Hanny Król nastąpi 7 grudnia.

"Kanibalizm jest częstym zjawiskiem na viridiańskim globie, a jego źródłem są głównie upodobania kulinarne oraz podłoże seksualne. Ludzkie ciało osiąga zawrotne ceny na czarnym rynku, im młodsze tym bardziej wartościowe, a prawdziwą gratką dla smakoszy jest mięso noworodka.".

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa AlterNatywne

------> Recenzja znajduje się TUTAJ <------








POWIEŚĆ MŁODZIEŻOWA

Premiera twórczości Magdaleny Meldo, pod tytułem "Okruchy" odbędzie się 23 grudnia.

"Tajemnice rodzinne kładą piętno na znajomości Agi i  Kaja, trudna sytuacja szkolna, zawiść rówieśników, walka o dominację sprawiają, że drogi tych dwojga rozchodzą się coraz bardziej...".

Powieść ukaże się nakładem Wydawnictwa AlterNatywne










THRILLER

"Tuż za ścianą" autorstwa Louise Candlish swojej premiery doczeka się tuż na początku               2021 roku  (13 stycznia).

"Darren i Jodie, którzy wprowadzają się do jednego z domów, z nikim się nie liczą. Puszczają w nocy głośną muzykę, zaczynają uciążliwy remont i handlują na swojej posesji używanymi samochodami. Pewnego sobotniego ranka dochodzi do tragedii, która wstrząsa lokalną społecznością...".

Powieść ukaże się nakładem Wydawnictwa Muza

------> Recenzja znajduje się  TUTAJ <------


mylivesignature-1

Sąsiedzi z piekła rodem.

 



"Tuż za drzwiami"

Louise Candlish



Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021 (premiera: 13 grudnia)
Liczba stron: 416












***

Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.

„Tuż za ścianą” autorstwa Louise Candlish, można porównać do dość rozpoznawalnego amerykańskiego limitowanego serialu pod tytułem „Wielkie kłamstewka”, tyle, że w realiach brytyjskiego przedmieścia. Zapraszam Was do Lowland Way, czyli do na pozór spokojnej dzielnicy, z uprzejmymi, pomocnymi sobie wzajemnie sąsiadami, którzy skłonni są zrobić bardzo wiele, aby utrzymać ład i porządek na ‘ich’ terenie.

Sielanka nie trwa jednak zbyt długo, niespodziewanie do progów jednego z mieszkań puka śmierć, która wstrząsa lokalną społecznością. Cała fabuła odgrywa się na wąskim ternie, ogranicza się tylko i wyłącznie do konkretnego osiedla, jakim jest Lowland Way (taki zabieg nazywany jest: domestic thriller). Lektura może być kojarzona jest z książkami takimi jak: „Ktoś, kogo znamy” autorstwa Shari Lapeny, oraz „Ktoś tu kłamie” Jenny Blackhurst. Autorka „Tuż za ścianą” ujawnia ludzkie słabości, które ukrywają się pod pozorami idealnego życia.

Louise Candlish to brytyjska pisarka, która tworzy w stylu domestic noir (fabuła toczy się w najbliższym otoczeniu). Autorka powieści „Na progu zła” (2020, Wydawnicto Muza), która została nagrodzona British Book Awards 2019 w kategorii: kryminał i thriller. Swoje kształcenie z zakresu anglistyki ukończyła na University College London, po czym zaczęła pracować jako copywriter, oraz redaktor książek o tematyce artystycznej. Obecnie mieszka w Londynie z mężem i nastoletnią córką.

Czy nienawiść do sąsiadów może prowadzić do zbrodni?

Lowland Way, to osiedle niczym spełnienie idyllicznego snu, położone na obrzeżach Południowego Londynu. To w tej części miasta są przepiękne, okazałe rezydencje, przyjaźni ludzi, a nawet postanowiono zorganizować na specjalnych zasadach niedziele, skierowane ku dzieciom. Nic jednak nie trwa wiecznie. Pewnego upalnego dnia, wprowadzają się nowi sąsiedzi Darren i Jodie, wtedy też cała sielanka kończy się. Nowi sąsiedzi nie liczą się z nikim, ani niczym, łamią wszystkie dotychczas panujące reguły.

Notorycznie w nocy słuchają głośnej muzyki, zaczynają bardzo uciążliwy remont, który zdaje się nie mieć końca, ponadto prowadzą nielegalny handel samochodami na własnej posesji, na skutek czego robi się z niej złomowisko. Całe dotychczas idealne życie społeczności zamienia się w koszmar. Atmosfera między sąsiadami staje się tak napięta, konflikt jest tak namacalny, że wystarczy tylko jeden niesprecyzowany ruch, aby ta tykająca bomba wybuchła. Tak też się dzieje, kiedy pewnego sobotniego ranka dochodzi do śmiercionośnej tragedii. Podczas dochodzenia sąsiedzi obwiniają nowych przybyłych o całe zajście, ponadto okazuje się, że oni sami mają coś do ukrycia. A żeby było ciekawiej, policja nie wierzy im w żadne słowo.

Lektura zbudowana jest na podstawie relacji trzech małżeństw i jednej samotnej przedstawicielki, odnośnie toksycznych nowo przybyłych sąsiadów. Dodatkowo autorka zamieściła wywiady środowiskowe Policji Metropolitarnej, przeprowadzane z każdą z rodzin, ta część jest bardzo ciekawa, intryguje. Niestety na tym się kończy, do prawie dwusetnej strony nic się nie dzieje. Panuje taka nuda, że można spać przy powieści. Brakuje napięcia, nudnych dywagacji aż nadmiar przejawia się.

Plusem są ciekawe, różnorodne postacie i bardzo dopasowane do nich dialogi. Mnóstwo pytań, ile osób tylu podejrzanych o zabójstwo. Początki bywają trudne, potem jest odrobinę lepiej, historia staje się bardziej dynamiczna, jednak bez szału. „Tuż za ścianą” nie zapada w pamięć, zamiast pobudzać mroczne zmysły, usypia. Fabuła jest wielowątkowa, jest jeden utarty schemat, jednak relacje ich uczestników są różne. Nie jestem zadowolona powieści. Wielki zawód.

mylivesignature-1

wtorek, 5 stycznia 2021

Kanibalizm.

 



"Korzenie"

Hanna Król




Wydawnictwo: AlterNatywne
Rok wydania: 2020 (premiera: 7 grudnia 2020)
Liczba stron: 449














***
W dzisiejszej recenzji zapraszam Was do świata, którego definiuje krew, czyli do Viridianu. Tylko tutaj przeżyjecie niezwykłą przygodę, o której pewnie nikomu się nie śniło. Przygotujcie się zatem na mocne trzęsienie ziemi. Kanibalizm? Jest! Podłoże seksualne?! Jak najbardziej! Elfy, smoki, inne zmutowane stwory? Nie może ich nie być! Nie zabraknie także dreszczyku emocji w formie: podpaleń, denatów, ucieczki...

Zaintrygowani? Intryga pogania intrygę. Zatem zapnijcie pasy i trzymajcie się mocno, bo ruszamy! Przychodzę do Was z powieścią z gatunku fantastyka, autorstwa Pani Hanny Król pod tytułem „Korzenie” (premiera 7 grudnia 2020 roku), z tego też powodu chciałabym jednocześnie podziękować Wydawnictwu AlterNatywne za zaufanie, oraz egzemplarz recenzencki.

Wydawnictwo AlterNatywne – swoją siedzibę posiadają w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej”- mniej wydanych pozycji, oznacza szersze pole promocji, oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji. Co łączy się też ze zdecydowanie wyższą jakością edytorską.

Wydawca zajmuje się promocją książki na długo przed jej oficjalną premierą, pragną dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców przed ujrzeniem przez publikację światła dziennego. Ponadto starają się, aby powieści były dopasowane pod ich odbiorców, dlatego też regularnie badają rynek, aby móc dostosować woluminy do potrzeb, oraz oczekiwań.

Wyobrażacie sobie, że jeden człowiek może pragnąć zjeść ciało drugiej istoty ludzkiej? Kanibalizm jest bardzo częstym zjawiskiem w Virdianum - wyimaginowanym świecie. Ponadto uznaje tam się, że im młodszy człowiek tym mięso jest bardziej cenniejsze. Z tego wynika, że prawdziwym rarytasem dla wykwintnego smakosza jest ciało noworodka.

Takowe ciało osiąga ogromne kwoty na czarnym rynku. Jeśli myślicie, że to koniec zjawisk dręczących ten zakątek, to się mylicie. Drugą zmorą jest niejakie uśpienie, czyli choroba szczególnie dająca się w znaki tamtejszym mieszkańcom – potomkom ludzi, jak i smoków. Są oni niczym tykające bomby, nigdy nie jest wiadome kiedy wybuchną.

Nawet najmniejszy powód, może doprowadzić ich do potężnej złości, a nawet amoku. Właśnie taką chodzącą niewiadomą jest główna bohaterka – Vittoria Ancoralis, która jako dwuletnie dziecko zostaje przygarnięta pod swój dach przez jedną z zielarek. Dziewczyna nie jest świadoma swojego pochodzenia, dorasta, często popada w tarapaty, nie unika bójek, z tego powodu też zostaje okrzyknięta wariatką.

W wieku bliżej pełnoletniego zostaje oskarżona o zabójstwo, ucieka z małej, ubogiej wsi Arumvir. Czy uda jej się przeżyć? Czego od niej może chcieć smok? Kim jest niejaka Królowa Serc i co ma wspólnego z Vittorią?

Na pierwszy rzut oka odbiorcy ukazuje się przerażająco ogromna ilość opisów. Z punktu widzenia czytelników lubujących się w zaawansowanej, wręcz rasowej fantastyce, może to być interesujący zabieg, może nawet i pożądany. U mnie, niestety, wypadł on zupełnie odwrotnie.

Nadmiar odpychał mnie od prezentowanej powieści. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują, ponieważ „Korzenie” są ciekawie skonstruowane, już same oznaczenia rozdziałów mają bardzo przyciągającą moc. Historia jest wciągająca (jeśli pominąć opisy), lekturze udało się porwać mnie – osobę, która stroni od takowego gatunku, więc uważam to za ogromny atut.

Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, tutaj trochę ubolewam, może byłoby ciekawiej, gdyby tak, zamiast przydługich monologów, widzieć świat przedstawiony oczami głównej bohaterki, to naprawdę mogłaby być dobra zmiana. Historia jest jednowątkowa, spójna, z początku brak wartkości, jednak im dalej w treści, tym coraz większa dynamika.

Wniosek jest następujący: trzeba dać szansę i nie za szybko odkładać lekturę. Ogólnie podsumowując: „Korzenie” Pani Hanny Król to powieść na ogół ciekawa, ale… no właśnie, zawsze jakieś ale - bywały elementy bardzo zniechęcające, drażniące. Jednak jestem zadowolona, że otworzyłam się na coś innego. Można przeczytać.

mylivesignature-1

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Łysy.

 



"Rebel Forever. Wieczna Rebelia"

Rafał Wituslki, Rafał Gołuch




Wydawnictwo: Fundacja Historia PL
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 440















***

Bałtyk Gdynia – polski klub piłkarski, został założony w 1930 roku w jednej z dzielnic Gdyni - Grabówek przez ludzi pracujących na budowie, oraz bezrobotnych. We wrześniu 1931 roku, w wyniku współpracy z Gdyńską Spółdzielnią Mieszkaniową, Bałtyk Gdynia (pełna nazwa wtedy: Robotniczy Klub Sportowy Bałtyk, obecnie: Stowarzyszenie Klub Sportowy Bałtyk Gdynia) dołączył jako członek do PZPN (Polski Związek Piłki Nożnej).

W najwyższej rodzimej lidze (Ekstraklasa) występowali od 1980 do 1986 roku, oraz od 1987 do 1988 roku. W sezonie 2008/2009 rozgrywali mecze w III lidze Bałtyckiej między grupą pomorską i pomorsko-zachodnią, po czym awansowali do II ligi, gdzie rozgrywki były między częścią zachodnią. Obecnie mecze odbywają się na Stadionie GOSiR (Gdyńskie Centrum Sportu). Mówią na nich między innymi: Kadłuby, czy Biało-Niebiescy (od ich barw).

Fundacja Historia PL (wydawca między innymi powieści „Rebel Forever. Wieczna Rebelia” autorstwa śp. Rafała Witulskiego, oraz Rafała Gołucha) – siedziba firmy znajduje się w Gdańsku. Ich celem jest rozpowszechnianie wiedzy historycznej, poprzez wydawanie książek o takowym profilu. Szczególnie uwzględnienie ma literatura źródłowa, czyli taka gdzie bazuje się na wspomnieniach historycznych, lub na relacji świadków wydarzenia. Egzemplarze są publikowane w różnych językach, po to aby społeczność poza granicami Polski mogła też coś wynieść z nich. Aby zaszczepić nutkę ciekawości u młodzieży, przygotowywane są tematyczne konkursy z nagrodami.

Książka jest obrazem świata widzianego przez kibiców Bałtyku Gdynia niegdyś, czyli w czasach III Rzeczypospolitej i współcześnie. Lecz nie tylko mowa będzie o wspieraniu swojej drużyny, umacnianiu zgód piłkarskich, jeżdżeniu na mecze, kibicowaniu… Również o zatraceniu pokolenia, staczających się na margines społeczny ludzi. To także historia o jednostkach, które nie potrafiły się odnaleźć w tamtejszych czasach, ponieważ nie umieli kraść i na tym się wzbogacać.

Ponadto nie mieli żadnych układów w urzędach wyższych, które okazałyby się ratunkiem dla podupadającego społeczeństwa. Jedyne wyjście jakie widzieli to walczyć z losem na trybunach stadionu. Na koniec pojawia się obraz specyficznego, patologicznego układu Bałtyku Gdynia, kiedy to zarówno piłkarzy, jak i kibiców zmuszono do opuszczenia ich własnego stadionu.

Pierwsze co rzuca się w oczy po przeczytaniu lektury, to nienawiść, szydercza mowa o jednej z drużyn będącej również w Gdyni. Już na samym początku widać, że autorzy powieści bardzo nie lubią się z kibicami Arki Gdynia. Jako powieść kibicowską czyta się dobrze, pół żartem, pół serio. Język pisania jest bardzo ubogi. Przeszkadzał mi brak chronologii, co utrudniało skupienie się na lekturze, zdecydowanie przeskakiwanie z przeszłości w teraźniejszość, żeby w kolejnym akapicie zrobić ponownie retrospekcję nie jest ciekawym zabiegiem.

Pomimo tego co napisałam wyżej, książkę czyta się bardzo szybko, momentami nawet z wielkim zaciekawieniem. Jako osoba lubująca się w szeroko pojętym temacie piłki nożnej, opisywanie tamtejszych czasów było czymś fascynującym. W reportażu panuje dość oryginalny podział, jeden z autorów, prezentujący sobą wiecznie niezadowoloną ze współczesności postawę, chętnie przytacza lata 80-te i 90-te. Natomiast drugi, który prowadził bloga kibicowskiego, prezentuje relacje z meczy drużyny Bałtyku Gdynia, z nimi zaprzyjaźnionych ekip, czy wzmianki o reprezentacji Polski. Dlatego też lektura jest tak bardzo szczegółowa.

Książka „Rebel Forever. Wieczna Rebelia” jest dedykowana przez Rafała Gołucha, dla swojego świętej pamięci przyjaciela – kibica Bałtyku Gdynia – Rafała „Łysego” Witulskiego, który zmarł w 2017 roku, pochowany został na cmentarzu w Lęborku.

mylivesignature-1

piątek, 25 grudnia 2020

Śmierć jest sztuką.

 



"Gwiazdozbiór"

Marta Zaborowska





narodowość autora:
Polska





Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 498












Z lekcji geografii, a może i zainteresowań własnych posiadamy zapewne wiedzę o konkretnym obszarze sfery niebieskiej, ustalonym przez Międzynarodową Unię Astronomiczną, zwanym w skrócie gwiazdozbiorem. Nie bez powodu zaczęłam w takowy sposób recenzję, ponieważ wyżej wymieniony element ma się sporo do recenzowanej powieści pod tytułem „Gwiazdozbiór”, autorstwa Pani Marty Zaborowskiej.

W tym wypadku jednak nie to jest najbardziej istotne, najważniejszy jest fakt, iż w gwiazdozbiorze, gwiazdy składające się na całość nie są ze sobą w żaden sposób powiązane fizycznie, ich bliskie położenie jest skutkiem tylko i wyłącznie rzutowania geometrycznego. Jeśli dodać do tego informację, że śmierć jest jedną z najtrudniejszych sztuk, jednak artysta z krwi i kości nie cofnie się przed żadnym wyzwaniem… To szykuje nam się kawał solidnej lektury na tle artystycznym. Jesteście gotowi? Zatem zapraszam do dalszej części.

Marta Zaborowska – polska autorka kryminałów i thrillerów, z wykształcenia politolog, zawodowo współpracuje z międzynarodową instytucją zajmującą się finansami. Debiutancką powieścią jest „Uśpienie” (2013, Czarna Owca), która jednocześnie otwiera cykl: Julia Krawiec. „Gwiazdozbiór” został nominowany w 2016 roku do Nagrody Wielkiego Kalibru. Autorka na swoim koncie ma jak do tej pory 6 powieści.

Wydawnictwo Czarna Owca – na polskim rynku jest od 1991 roku, wcześniej funkcjonowało pod nazwą Jacek Santorski & Co. W ofercie można znaleźć powieści z gatunków między innymi takich jak: kryminał i thriller zarówno polskich autorów, jak i tych topowych zagranicznych. Inna literatura rodzima i obca, powieści obyczajowe współczesne i historyczne. Książki przeznaczone dla dzieci, oraz młodzieży, literatura faktu, czy wszelkiego rodzaju poradniki. Siedziba firmy znajduje się w Warszawie.

Szkoła dla młodych utalentowanych ludzi, gdzie nie liczą się pieniądze, a umiejętności, nazywana Fabryką Talentów. Pewnego dnia wstrząsa nią tragiczna wiadomość o śmierci jednego z jej wychowanków - dziewięcioletniego chłopca. W odstępach czasowych zostają dokonane kolejne morderstwa na uczniach placówki. Autopsja każdego z denatów wskazuje na kalectwo, które raz na zawsze przekreśliłoby ich karierę.

Śledztwo prowadzi Julia Krawiec. Podczas dochodzenia, do warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych wpływa tajemniczy list, jego zawartość przeraża wszystkich. W przesyłce są rysunki, na których ktoś uwiecznia moment śmierci dzieci. Czy detektyw Krawiec zdoła znaleźć artystę psychopatę, nim zginie kolejny młody człowiek? Czy uda jej się pokonać własne lęki, które wróciły do niej wraz z rozpoczęciem śledztwa?

Byłam bardzo mile zaskoczona stylem pisania Pani Marty, tak bardzo przypominał mi on stosowany przez jedną z moich ulubionych autorek kryminałów i thrillerów, nawet objętościowo było podobnie, „Gwiazdozbiór” liczy blisko 500 stron. Moje pozytywnie zaskoczenie trwało jednak tylko do czasu. Im dalej w treści tym było coraz gorzej. Niestety jak w większości tego typu obszernych powieściach, ma się wrażenie, że autorki idą na ilość a nie jakość, tak było i tutaj. Zbyt dużo opisów, co powoduje, że wartkość spada, w konsekwencji czego fabuła jest mało dynamiczna, odpychająca, zachęca bardziej do spania, niż do czytania.

Postacie bardzo realistyczne, niekiedy skrajne, porządnie nakreślone pod względem charakteru. Narracja jest prowadzona w trzeciej osobie, a więc czytelnik jest tylko obserwatorem, to również oznacza umykanie emocji, czy co ciekawszych wydarzeń, gdyż nie można się skupić na jednej postaci, natomiast jesteśmy z każdą po trochu. Pomysł na książkę uważam za oryginalny, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Za dużo opisów, stron. Za mało dynamiki, napięcia, nagłych zwrotów. Początek bardzo obiecujący, dalsza część nie przypadła mi do gustu. To nie dla mnie. Nie polecam.

mylivesignature-1

sobota, 19 grudnia 2020

Zostajesz czy uciekasz?

 



"Wszystko co powiesz"

Gillian McAllister




narodowość autora:
Anglia




Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 456












***

Znacie takie powiedzenie, że wszystko co powiesz, może zostać odwrócone przeciwko Wam? Wyobraźcie sobie, że stało się coś strasznego, a Wy jesteście w sytuacji z dwoma wyjściami, jednak wystarczy tylko pobieżna analiza, żeby zdać sobie sprawę, że żadna z opcji nie jest dobra. Co wtedy, gdy w obu przypadkach zyskując coś, jednocześnie będziecie tracić? Czy da się wyjść z patowej sytuacji cało?

Tymi słowami wstępu zapraszam Was do recenzji powieści Pani Gillian McAllister, pod tytułem „Wszystko co powiesz”. Zainteresowałam się książką, ponieważ spodobał mi się opis na tylnej okładce. Natomiast przysłowiową kropkę nad „i” postawiła minimalistyczna, pobudzająca skojarzenia, a dodatkowo przyciągająca wzrok okładka przedstawiająca pomieszczenie z dwoma oknami, stół z dwoma krzesłami, na jednym siedzi kobieta, drugie jest przewrócone.

Gillian McAllister – pisze od wczesnych lat, odkąd sięga pamięcią. Z wykształcenia i zawodowo prawniczka, mieszka w Birmingham (miasto w Anglii). Jej debiutancka powieść pod tytułem „Wszystko oprócz prawdy” (2019, Prószyński i S-ka), uplasowała sobie miejsce w pierwszej dziesiątce bestsellerów według „Sunday Ttimes”.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka istnieje od 1990 roku. Marka jednego z najpopularniejszych i największych wydawnictw z Polsce. Co roku na ich półkach pojawia się blisko 200 tytułów z różnych dziedzin. Dzięki różnorodności książki trafiają do sporego grona odbiorców, bez względu na wiek. Są także jednym z czołowych wydawców e-booków w Polsce.

Prawie noc. Wybierasz się do pubu. Wracasz sama do domu. Odgłos kroków, coraz bardziej donośny. Ktoś Ciebie śledzi. Jest coraz bliżej. To z pewnością jest ten facet, który jakiś czas temu Ciebie nachalnie zaczepiał. Nie ma innej opcji. Działasz pod wpływem impulsu, ciemność potęguje Twój strach. Odwracasz się. Z całej siły odpychasz nieznajomego od siebie. Jemu dzieje się krzywda. Miał wypadek. Nie rusza się.

Co teraz robisz? Dzwonisz na numer alarmowy. Czekasz na policję, a następnie wstawiasz się na rozprawę sądową. A potem tylko marzysz, żeby najbliższe dla Ciebie osoby nie odwróciły się od Ciebie. A może jednak uciekasz z miejsca przestępstwa? Siedzisz jak zaklęta. Tłumaczysz się sama przed sobą: samoobroną, strachem, paniką. Postanawiasz uciec, daleko od miejsca wydarzeń. Już na zawsze. Jaki jest Twój wybór?

Co tutaj się zadziało?

Początek książki bardzo fascynujący, ukazujący przestraszoną kobiecą naturę, czuć ten dreszczyk emocji. Klimat jest. Jednak z czasem powyższe elementy idą w zapomnienie, zastępują je nudne, długie opisy, wartkość, mimo iż nie była zaskakująca, osiada całkowicie. Tłumaczenie jest poprawne, jednak samą książkę czyta się bardzo ciężko, na skutek rozwlekania fabuły w nieskończoność. Zagłębiając się w treść zadawałam sobie pytanie, kiedy autorka w końcu przejdzie do jakiś konkretów, jak na początku, niestety nie zapowiadało się na poprawę.

Powieść została podzielona na dwie perspektywy „ujawnić”- zostać, oraz „zataić” – uciec. Cała fabuła jest prowadzona w narracji pierwszoosobowej, oczami Joanny Olivy, czyli głównej bohaterki. Niestety sama w sobie lektura im dalej, tym staje się coraz mniej interesująca. Męczyły mnie postacie, z którymi, mimo usilnych prób, nie mogłam nawiązać nici porozumienia. Są tacy nienaturalni, sztuczni, odpychający swoją idealnością, to drugą stroną medalu. Wpadają od skrajności po skrajność, irytują „nadinteligencją”, to „głupotą”. Bardzo ciężko było mi ukończyć „Wszystko co powiesz” Pani Gillian McAllister. Jest to tak mało ciekawa powieść, że szkoda czasu. Nie polecam.

mylivesignature-1