Świat ukryty w słowach

Strony

  • Zapowiedzi
  • Recenzje
  • Patronat medialny
  • Współpraca
  • O mnie
  • Kontakt

3/22/2026

Recenzja patronacka: "Przyjaciółki z wirtualnego podwórka" Wanda Siubiela

 Thriller/kryminał/sensacja




"Przyjaciółki z wirtualnego podwórka"

Wanda Siubiela




Nie potrafię nazwać tego, co stało się z moim ciałem na jego widok. Jego obecność sprawiła, że moje zmysły przeszły w stan pełnej gotowości. Im dłużej przyglądam się mu, tym coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie jego wygląd tak na mnie działa, ale sposób, w jaki kontroluje całą przestrzeń, w której znajduje się, sposób, w jaki się porusza – z gracją najskuteczniejszego drapieżnika oraz jego perfekcjonizm ukryty w każdym, nawet tym najmniejszym elemencie, który jest z nim powiązany. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że to całe nasze spotkanie nie jest przypadkowe. Jego wizyta w moim biurze jest bez dwóch zdań po coś. Ten mężczyzna pojawił się tutaj z jakiegoś powodu. Powodu, który dopiero miałam poznać.

27 października 2025 roku, nakładem Wydawnictwa Gaja ukazała się powieść obyczajowo-psychologiczno-kryminalna. Jej tytuł to “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka”, a autorką jest Wanda Siubiela.

Wanda Siubiela jest polską autorką głównie literatury młodzieżowej, fantasy, książek dla dzieci. Znana jest między innymi z serii “Gwiezdny pył” czy powieści “Łączka. Czarna kostka”. Jej twórczość często porusza aspekty psychologiczne, uwalnia emocje, przedstawia walkę dobra ze złem, motywuje do poszukiwania swojego autentycznego ja.

Nagłe zniknięcie Beaty oraz pozostawione przez nią dziennik i pendrive poruszają i jednocześnie wciągają Zofię – jej przyjaciółkę – w sam środek śledztwa. Wszystko zaczyna się w Kępnie, gdzie pierwsze poszlaki, dawne znajomości i niewypowiedziane słowa zaczynają w końcu nabierać sensu, który popycha Zofię w otchłań nieznanego jej do tej pory świata.

Tymczasem w blasku Tokio każdy uśmiech zdaje się maską, pod którą kryją się zimne kalkulacje. Każdy kolejny trop uwikłany jest w coraz większe kłamstwa i tajemnice. Każda kolejna wskazówka zmienia bieg śledztwa, wymaga coraz większej odwagi, której cena jest bardzo wysoka. Czy zdjęcie maski wystarczy, aby przetrwać konfrontację z tajemnicą?

“Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to przepięknie oprawiona, z barwionymi kartkami i cudownymi ilustracjami książka, jakich mało na rynku wydawniczym. Pod względem wizualnym jest jedyna w swoim rodzaju, oryginalna, niepodważalna. Do tej pory jestem w szoku, że można wydać tak atrakcyjną dla wzroku książkę.

To twórczość naszpikowana wieloma, niekiedy skrajnymi emocjami. Już od pierwszych stron na czytelnika spływa dramaturgia powieści. Wyczuwalny jest smutek, żal, tęsknota po stracie bliskiej osoby, ale także nadzieja na lepsze jutro.

Z czasem nastrój lektury poprawia się, a fabuła nabiera rozmachu, pojawiają się też nagłe jej zwroty. To, o czym nie przyszło nam nawet śnić, staje się rzeczywistością w twórczości. Pojawia się też szyta grubymi nićmi tajemnica, a nawet śledztwo. Ta książka to istny rollercoaster fabularny i emocjonalny. To najlepszy przykład na to, jak przejść od dramatu, przez nadzieję, nostalgię, przyjaźń, do tak zwanego happy endu i wyjść z tego cało.

Historia toczy się niezbyt wartkim tempem. Za to zdecydowanie należy jej się medal za potężne przesłanie. Można z niej wynieść ogrom treści, które zachęcają czytelnika do zatrzymania się nad nimi kilka chwil dłużej i przemyśleń.

Książka została napisana lekkim, eleganckim piórem. Widoczny jest szacunek do słowa pisanego, co sprawia też, że czytając książkę, miałam wrażenie, że przenoszę się w inny wymiar. Bardzo dobrze czytało mi się ją. Jednak momentami miałam wrażenie, że autorka nieco za bardzo odpływa od bieżącego tematu na rzecz innych przemyśleń, co też trochę zaburzało mój rytm czytania, wybijało mnie z wątku.

Postacie są barwne, pod względem psychicznym zostały nakreślone z zegarmistrzowską precyzją oraz bardzo dobrze od strony fizycznej. Przede wszystkim każda z nich jest inna, znacząco różnią się od siebie, nie zostali wykreowane na tak zwane “jedno kopyto”. Bardzo dobrze przeżywało mi się z nimi ich przygody.

Podsumowując: “Przyjaciółki z wirtualnego podwórka” Wandy Siubieli to piękna książka pod każdym względem – wizualnym i treściowym. Historia na ogół mnie ciekawiła, chociaż bywały momenty, które wybijały mnie z rytmu. Jednak po czasie zrozumiałam, że taka po prostu była wizja i tak ma być. Mimo wszystko uważam, że jest to lektura godna przeczytania i niekiedy przymknięcia oka na pewne moim zdaniem niedoskonałości. Polecam – czytajcie. Nie zawiedziecie się, to jest naprawdę wartościowa książka.



Tytuł: "Przyjaciółki z wirtualnego podwórka";
Autor(ka): Wanda Siubiela;
Gatunek: thriller, kryminał, sensacja;
Ilość stron: 416;
Data premiery: 27.10.2025 r.;
Wydawnictwo: Gaja;
Moja ocena: 8/10.

mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 3/22/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Patronat, Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty

3/01/2026

Recenzja patronacka: "Scarlet letters. Tom 1" Katarzyna Smoła

Thriller/kryminał/sensacja

Literatura obyczajowa/romans




"Scarlet letters. Tom 1"

Katarzyna Smoła





Powoli wracała do świata żywych. Otaczający ją zapach był znajomy, a jednak wciąż nie potrafiła go powiązać z żadnym miejscem ani osobą. Leżała na czymś miękkim i sprężystym, próbując przypomnieć sobie, co wydarzyło się wcześniej, lecz pamięć odmawiała jej posłuszeństwa. Zbyt intensywne myślenie tylko pogorszyło jej stan – poczuła narastający ból głowy. Poruszyła ostrożnie kończynami, jakby chciała upewnić się, że wszystkie są na swoim miejscu. Wtedy jej ciało przeszył ostry ból prawej nogi, który natychmiast przywrócił ją do rzeczywistości. Otworzyła oczy – i zobaczyła to, czego bała się od tak dawna. A potem pojawił się on.

15 października 2025 roku nakładem Wydawnictwa AlterNatywnego ukazała się powieść kryminalno-romantyczna. Jej tytuł to “Scarlet letters. Tom 1”, autorką jest Katarzyna Smoła.

Wydawnictwo AlterNatywne swoją siedzibę posiada w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” - mniej wydanych pozycji, to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

“Londyn to nie miejsce dla słabych ludzi”

Claire Castelli, naznaczona dramatyczną przeszłością, ucieka do Europy, by zacząć od nowa – i zbudować własne przestępcze imperium. Do realizacji planu potrzebuje jednak pomocy swojego największego konkurenta – niekwestionowanego władcy londyńskiego półświatka, Erica Blackthorne’a. Kiedy dochodzą do porozumienia, szybko staje się jasne, że to będzie bardzo niebezpieczna, pełna napięcia i pociągająca współpraca.

Tymczasem nieświadoma zagrożenia agentka Ruby Black, śledzi każdy krok bezwzględnego przestępcy. Wkrótce odkrywa, że sama została wciągnięta w brutalną rozgrywkę pełną kłamstw, zdrad i tajemnic. A w tej grze jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie z niej bez skazy.

“Scarlet letters” to mroczna książka z wyczuwalnym napięciem, która potrzebuje chwili, by nabrać tempa. Po naprawdę mocnym prologu, rozbudującym ciekawość, fabuła na moment zwalnia, jakby celowo przetrzymując czytelnika w niewiedzy – z ziarnem ekscytacji i niepohamowanej chęci poznania dalszego ciągu.

Lektura napisana jest lekkim piórem i podzielona na liczne, krótkie rozdziały, a te z kolei na mniejsze podrozdziały, które początkowo mogą wydawać się nieco chaotyczne. To na szczęście tylko pozorne wrażenie – z każdą kolejną stroną coraz wyraźniej widać logiczne powiązania między wątkami.

Historia jest wielopłaszczyznowa i poprowadzona w narracji trzecioosobowej. Raz obserwujemy wydarzenia z perspektywy jednej postaci, by za chwilę znaleźć się przy kimś innym. Szczególnie spodobało mi się to, że bohaterowie nie są jedynie “suchymi” sylwetkami –, poznajemy ich emocje i myśli. Daje to szerszy wgląd w ich zamiary oraz pozwala czytelnikowi momentami wyprzedzać rozwój wydarzeń. A takie przewidywanie fabuły od zawsze sprawiało mi przyjemność.

Postaciami to ludzie z krwi i kości – różnorodni pod względem charakteru i usposobienia. Ich opisy są dość oszczędne, jednak w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadzało, ponieważ rekompensuje to dobrze przemyślana fabuła oraz wachlarz emocji, które momentami miałam, że wręcz przelewały się ze stron prosto na mnie.

Podsumowując: “Scarlet letters. Tom 1” autorstwa Katarzyny Smoły to lekka w odbiorze, a jednocześnie pełna nagłych zwrotów historia, która z każdą stroną nabiera dynamiki. Z początkowo nieco statycznej opowieści przeradza się w wciągającą książkę, od której trudno się oderwać. Na początku podchodziłam do niej z pewnym sceptyzmem, jednak ostatecznie dałam się przekonać. Uważam, że zdecydowanie warto dać jej szansę – ma w sobie coś, co nie pozwala o niej zapomnieć. Polecam.



Tytuł: "Scarlet letters. Tom 1";
Autor(ka): Katarzyna Smoła;
Gatunek: kryminał, akcja, romans;
Ilość stron: 140;
Data premiery: 15.10.2025 r.;
Wydawnictwo: AlterNatywne;
Moja ocena: 7/10.







mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 3/01/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty

2/16/2026

Recenzja: "Grobowa cisza" Ryszard Ćwirlej

 Kryminał




"Grobowa cisza"

Ryszard Ćwirlej





Wtedy też pies zaczął zachowywać się dziwnie. Kilka razy podrywał się z ziemi, aby następnie na nią opaść. Chwilę później zaczął szczekać i biec w bliżej nieokreślonym kierunku, co chwilę odwracając się i patrząc, czy podążam za nim. Już miałem nawoływać czworonoga, gdy ten ustał, a następnie położył się na podłożu i bacznie obserwował jakiś punkt. Próbowałem namierzyć to, co on zobaczył i wtedy też to znalazłem. W ułamku sekundy zamurowało mnie. Spodziewałem się wszystkiego, jednak nie trupa, który z dziurą w głowie spoczywał w krzakach nieopodal moich stóp.


Czy wiedziałeś, że 14 stycznia 2026 roku nakładem Wydawnictwa Muza ukazał się klasyczny kryminał rodem z lat 90.? Jego tytuł to “Grobowa cisza”. Autorem jest Ryszard Ćwirlej. Książka jest 3. tomem z cyklu “Prokuratorka Brygida Bocian”, należącego do serii “Seria z Blachą”.

Ryszard Ćwirlej jest pisarzem, dziennikarzem i wykładowcą. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W latach 1996–1997 był reporterem telewizyjnym dla TVP Katowice, w latach 1997–2010 dla TVP Poznań. Od 2010 roku do 2015 roku pracował dla poznańskiego Radia Merkury, pełnił tam funkcję członka zarządu do spraw programowych. Poza tym jest wykładowcą nauk politycznych I dziennikarstwa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W literaturze jest twórcą nowego gatunku – kryminału neomilicyjnego.

Rok 1992. W lesie w Obornikach Wielkopolskich (okolice Poznania) dzień po polowaniu, leśniczy natrafia na zwłoki mężczyzny, który został zastrzelony. Czy jego śmierć była dziełem przypadku, a może ktoś działał z premedytacją? Na domiar złego nie można określić jego tożsamości, bo nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Tymczasem poznańska policja otrzymuje zgłoszenie, że do Polski przyjeżdżają z Niemiec kolejne tiry z cysternami wypełnionymi spirytusem. Ten natomiast jest przelewany, a następnie rozcieńczany w niedziałającej już gorzelni w Wolsztynie i wysyłany do sprzedaży bez akcyzy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Mariusz Blaszkowski, który wysyła tam nikogo innego jak podkomisarza Teofila Olkiewicza. Ten z ogromnym zapałem bierze się do pracy – w końcu ma w tym też swój prywatny interes.

Gdzieś indziej w Poznaniu znika jeden z dziennikarzy, który niedawno napisał artykuł o szemranych interesach prezesa Wielkopolskiego Banku Ziemskiego Ryszarda Grubińskiego. Czy to on sprawił, że redaktor musiał zginąć? Sprawą zajmuje się komisarz Marjański.

Trzy z pozoru inne sprawy, które z czasem połączą się w jedność. Różni je prawie wszystko, łączy je jedno – prokurator Brygida Bocian.

Na wstępie chciałabym podziękować za ponowną możliwość zrecenzowania książki, która wyszła spod pióra Ryszarda Ćwirleja. Tym razem fabuła powieści toczy się między innymi w Poznaniu i jego okolicach.

Ku mojemu zdziwieniu – nie przywykłam do takiego stylu pisania autora – książka jest bardziej statyczna niż zwykle. Nie zauważyłam, albo po prostu aż tak bardzo nie przywiązywałam do tego uwagi, aby w poprzednich częściach było tyle opisów wszystkiego, czego da się, zaczynając od przyrody, a kończąc na czynnościach związanych z polowaniem, chociaż te ostatnie były nawet ciekawe. Niby jest trup, dochodzenie, poszlaki i wszystkie inne elementy powiązane ze śledztwem, ale jakoś fabuła toczy się bardzo mozolnie. Nie potrafiła mnie w pełni zaangażować, jak to bywało przy innych książkach pisarza. Coś poszło nie tak.

Poza tym faktem książka jest wielowątkowa, podzielona na liczne, krótkie rozdziały. Są odpowiednio zatytułowane i poprowadzone w narracji trzecioosobowej. Autor ma niesamowicie lekkie pióro, które czyta się z przyjemnością. Dodatkowo używa języka pół żartem, pół serio. Kiedy jest czas na powagę, zostaje ona zachowana; w pozostałych momentach uśmiech nie schodził z mojej twarzy. To sprawiło, że mimo wszystko ta historia pozostanie w mojej pamięci jeszcze przez jakiś czas.

Postaciami są znani już wiernym czytelnikom Ryszarda Ćwirleja ludzie z krwi i kości. Co prawda spora część z nich ma problemy z alkoholem, ale poza tym fajnie przeżywało się z nimi przygody. Ich dialogi momentami powalały mnie na łopatki, a postawa dawała do myślenia. Udało im się mnie zaskoczyć swoją inteligencją oraz przerazić głupotą. Dla każdego znajdzie się coś innego.

Podsumowując: “Grobowa cisza” Ryszarda Ćwirleja to kolejny kryminał spod pióra autora. Nastawiłam się na niego bardzo pozytywnie, jednak trochę się zawiodłam – nie tak wyobrażałam sobie kolejną książkę spod pióra pisarza. Było dobrze, ale wiem, że mogło być jeszcze lepiej, zabrakło mi wartkości, napięcia i większej dynamiki zamiast nadmiaru opisów. Poza tym styl zachowany, co mnie cieszy. Tym razem wyszło średnio, ale liczę, że będzie tylko lepiej. Można przeczytać.




Tytuł: "Grobowa cisza";
Autor(ka): Ryszard Ćwirlej;
Gatunek: kryminał;
Ilość stron: 448;
Data premiery: 14.01.2026 r.;
Wydawnictwo: Muza;
Moja ocena: 6/10.









mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 2/16/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty

1/22/2026

Recenzja patronacka: "Amira" Dagmara Babiarz

Literatura obyczajowa i romans



"Amira"

Dagmara Babiarz 






Wiecie co? Może i jestem zwierzęciem, ale to, co dzisiaj zauważyłem, to nie mieści się nawet w moim psim rozumie. Uwierzycie, że oni – ludzie ciągle się o wszystko kłócą? Tylko że robią to jakoś dziwnie. My, psy, na siebie tylko trochę powarczymy, potem ten słabszy zawsze ucieka, ale niezbyt daleko, a potem wszystko jest już w porządku. No ale ludzie? Jedno – zwykle to mniejsze – warczy, drugie szczeka, robi się niesamowity hałas. Potem to większe przestaje się odzywać, a to pierwsze ciągle warczy, dlatego to drugie w kluczowych momentach wychodzi, a to małe nadal zachowuje się, jakby miało wściekliznę. No po prostu nie mogę tego pojąć, po co dalej warczy, skoro już wygrało... Ach, ci ludzie… Powoli zaczynam rozumieć koty i ich samodzielne wychodzenie z domu.

2 lipca 2025 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazała się powieść obyczajowa, w której główną rolę odgrywa pies. Jej tytuł to “Amira”, a autorką jest Dagmara Babiarz.

Wydawnictwo NowoCzesne swoją siedzibę posiada w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” - mniej wydanych pozycji jest równoważne z szerszym polem promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji. Oznacza to też wyższą jakością edytorską.

“Amira” to książka, która skrywa w sobie zarówno humorystyczne, jak i wzruszające historie o relacjach między człowiekiem a zwierzęciem.

Tytułowa Amira jest młodziutką przedstawicielką owczarka wschodnioeuropejskiego. Poznajemy ją w momencie, gdy jest w trakcie podróży do nowego domu.

Początkowo ma trudności związane z podróżą i adaptacją do nowej przestrzeni. Jednak stopniowo zaczyna oswajać się z otaczającą ją rzeczywistością. Coraz śmielej nawiązuje więzi zarówno z właścicielami, jak i innymi zwierzętami.

Chociaż w ich domowym stadzie każdy jest inny, to razem tworzą zgraną, wspierającą się nawzajem ekipę, z którą nawet trudy życia codziennego nie są już takie trudne, gdy podzieli je się między kilka osób.

Już od pierwszych stron książka wydawała mi się oryginalna. Moją uwagę zwróciło w niej to, że główną postacią w tej książce jest nie człowiek, jak to zwykle bywa, a pies. Zwierzę, które za kilka chwil rozpocznie nowe życie u boku jeszcze zupełnie obcych mu ludzi i nieznanego otoczenia.

Fabuła jest bardzo dynamiczna. Podzielona została na mikroskopijne rozdziały. Te natomiast są nieprzewidywalne, bawią, uczą, angażują czytelnika spragnionego wrażeń. Co czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową i ciekawą – wszelkie epizody zostały napisane prostym językiem, poprowadzone w narracji pierwszoosobowej. Narratorem jest czworonóg – owczarek wschodnioeuropejski.

Postaciami są najzwyklejsi ludzie o różnych temperamentach i przyzwyczajeniach. Dzieli ich praktycznie wszystko, łączy jedno – bezgraniczna miłość do zwierząt, które jednocześnie są drugą grupą kluczowych, ulubionych przeze mnie bohaterów. Co uśmiałam się z przemyśleń, dialogów milusińskich, to moje. Coś pięknego. Przeżywanie z nimi przygód to było coś niesamowitego, dobry humor gwarantowany.

Podsumowując: Biorąc lekturę pod recenzję do książki nie spodziewałam się fajerwerków przy niej. Rzeczywistość pokazała mi co innego. To, co początkowo uznałam za zwykłą książkę odskocznię okazało się perełką wśród oryginalnych powieści. “Amira” Dagmary Babiarz to twórczość humorystyczna o relacji człowiek – zwierzę. Jest to powieść lekka, interesująca, idealna jako poprawiacz nastroju. Czasami warto nie tylko oceniać książkę po okładce, ale również poznać jej treść. Można nieźle zaskoczyć się, tak jak w przypadku recenzowanej książki. Polecam z całego serduszka. To był pozytywnie spędzony czas.


Tytuł: "Amira";
Autor(ka): Dagmara Babiarz;
Gatunek: powieść obyczajowa;
Ilość stron: 193;
Data premiery: 02.07.2025 r.;
Wydawnictwo: NowoCzesne;
Moja ocena: 8/10.





mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 1/22/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Patronat, Recenzja
Starsze posty

12/30/2025

Recenzja: "Proces diabła" (tom 2) Adrian Bednarek

 Thriller psychologiczny



"Proces diabła"

Adrian Bednarek





“Nikt nie zrozumie mordercy lepiej niż inny morderca…”

Gdy dowiedziałem się, co ją spotkało, poczułem obezwładniającą złość, która powoli zaczęła przeradzać się w obsesję pomieszaną z furią. Zamykałem się wtedy w mieszkaniu i często wręcz wyłem z bólu przez rozsadzające mnie wewnątrz emocje. Pragnąłem zrobić to, o czym już od dawna myślę. Kierują mną dzikie żądze, nad którymi przestaję sam panować. Gdy nadchodzi ten podbramkowy moment, od którego nie da się uciec – wtedy sięgam po cięższą artylerię: kokainę i alkohol. Szprycuję się kokainą i popijam ją alkoholem tak długo, aż tracę przytomność. Na chwilę czuję ulgę, zanim emocje znów mnie przytłoczą.

“Proces diabła” to drugi tom z cyklu o Kubie Sobańskim. Książka została wydana 24 października 2022 roku (pierwsze wydanie – 28 września 2015 roku) nakładem Grupy Wydawniczej Zaczytani (Novae Res, Zaczytani, Amare).

Adrian Bednarek jest 41-letnim częstochowskim pisarzem, który lubuje się w historiach o wyraźnie nakreślonym czarnym charakterze. Do tej pory spod jego pióra wyszło 14 powieści oraz kilka opowiadań. Jest laureatem nagród Złoty Kościej 2018 za powieść “Skazany na zło”, Złoty Kościej 2021 za powieść “Zapomniany”, a także zdobywcą tytułu Thriller Roku 2021 portalu Granice.pl za powieść “Zapomniany”. Przez czytelników jest chlubnie nazywany mistrzem thrillerów psychologicznych i wyjątkowym kreatorem postaci o usposobieniu psychopatycznym.

Kiedy Rzeźnik Niewiniątek zostaje złapany przez organy śledcze i skazany na dożywocie, wszyscy oddychają z ulgą. Nikt jednak nie ma pojęcia, że piekło młodych kobiet jeszcze się nie skończyło. Rzeźnika teoretycznie już nie ma. Jednak chwilę później do opinii publicznej dociera informacja o obecności niejakiego Rozpruwacza z Krakowa, który poluje na prostytutki.

Gdy domniemany psychopata z miasta smoka wawelskiego trafia w ręce policji, jego adwokatem zostaje młody i ambitny prawnik Kuba Sobański, który stawia wszystko na jedną kartę, aby wygrać proces i udowodnić rzekomą niewinność klienta. Wszystko idzie po jego myśli – w końcu nikt nie zrozumie drugiego mordercy tak dobrze, jak sam morderca, aż do momentu, gdy na drodze Sobańskiego staje tajemnicza kobieta, która na nowo rozbudza w nim demony przeszłości.

“Proces diabła” to kolejna powieść, w której główną postacią jest Kuba Sobański. Autor zadbał o to, aby książki nie musiały być czytane w ścisłej kolejności chronologicznej. W dalszych tomach, gdy jest to konieczne – opowiada, co działo się w poprzednich częściach, tak aby czytelnik mógł bez problemu zrozumieć bieżące zagadnienia, a jednocześnie nie zdradzać za bardzo fabuły. Wszystko to po to, aby głodny wrażeń, sensacji i emocji odbiorca mógł bez problemu, w każdym momencie rozpocząć swoją literacką przygodę.

Lektura, podobnie jak jej poprzedniczka, jest mroczna, nie zabraknie w niej także elementów psychologicznych, takich jak na przykład solidny profil psychologiczny nie jednego, lecz dwóch seryjnych morderców. Ta książka to istny rollercoaster, w którym niemożliwe staje się możliwe i niczego nie można być tak naprawdę pewnym.

Fabuła twórczości Adriana Bednarka jest dynamiczna, przepełniona nagłymi zwrotami i stopniowo budowanym napięciem, które zmusza czytelnika do przeżywania coraz to bardziej brutalnych, bezlitosnych przygód z głównym bohaterem.

Książka napisana została bardzo lekkim, dobrze czytającym się stylem. Podzielono ją na liczne krótkie rozdziały, te natomiast poprowadzono tak samo, jak w pierwszym tomie – w narracji pamiętnikarskiej, w której główny bohater jest również narratorem powieści. Swoje przygody relacjonuje w pierwszej osobie z uwzględnieniem swoich emocji.

Postacie są bardzo realistyczne rodem z życia codziennego. Każdy z nich niesie na swoich barkach niewidzialny, aczkolwiek oddziałujący na jego teraźniejszość bagaż doświadczeń, przejmujące kontrolę demony przeszłości. Ponadto każdy z nich ma jakąś tajemnicę, którą strzeże jak najcenniejszy skarb i która nie może ujrzeć światła dziennego. Zostali perfekcyjnie nakreśleni pod kątem psychicznym, nieco subtelniej w kwestii fizycznej. Intrygująco przeżywało się ich przygody.

Podsumowując: “Proces diabła” Adriana Bednarka to moje kolejne spotkanie na tle literackim z twórczością autora. Ponownie pojawiło się coś, co mnie intrygowało. Tym czymś są: wartka fabuła, mroczny klimat oraz stopniowo budowane napięcie. Jednak to w dalszym ciągu za mało, żeby mnie w pełni zadowolić. Niemniej książkę uważam za dobrą, godną przeczytania i polecenia.



Tytuł: "Proces diabła";
Autor(ka): Adrian Bednarek;
Gatunek: thriller psychologiczny;
Ilość stron: 384;
Data premiery: 24.10.2022 r.;
Wydawnictwo: Zaczytani;
Moja ocena: 7/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 12/30/2025 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty

12/16/2025

Recenzja: "Pamiętnik diabła" (tom 1) Adrian Bednarek

 Thriller psychologiczny



"Pamiętnik diabła"
Adrian Bednarek




Mam takie chwile, kiedy czuję się lepszy od innych ludzi. W takich momentach mam ochotę wykrzyczeć im prosto w twarze moją drogę na szczyt. Chcę, żeby wiedzieli i zazdrościli mi mojego sukcesu, żebym mógł zobaczyć ich przerażenie zmieszane z podziwem. Słyszą to, co mają usłyszeć. Nikt z nich nie może poznać minusów mojego wspaniałego życia. Niestety te kobiety przypadkiem je poznały i teraz muszą ponieść karę za swoje czyny. Ta pierwsza nie żyła z tą tajemnicą wystarczająco długo, by podzielić się nią z kimś innym. Teraz czas na kolejną. Ją też pozbawię życia, byleby tylko poskromić swoje własne żądze.

Czy wiedziałeś, że 28 sierpnia 2022 roku nakładem Wydawnictwa Zaczytani ukazało się nowe, zmienione wydanie popularnej mrocznej serii o Kubie Sobańskim? Przedstawiam “Pamiętnik diabła” (tom I), którego autorem jest Adrian Bednarek.

Adrian Bednarek jest 41-letnim częstochowskim pisarzem, który lubuje się w historiach o wyraźnie nakreślonym czarnym charakterze. Do tej pory spod jego pióra wyszło 14 powieści oraz kilka opowiadań. Jest laureatem nagród Złoty Kościej 2018 za powieść “Skazany na zło”, Złoty Kościej 2021 za powieść “Zapomniany”, a także zdobywcą tytułu Thriller Roku 2021 portalu Granice.pl za powieść “Zapomniany”. Przez czytelników jest chlubnie nazywany mistrzem thrillerów psychologicznych i wyjątkowym kreatorem postaci o usposobieniu psychopatycznym.

Poznaj dwudziestodwuletniego Kubę Sobańskiego i jego idealny świat. Jest młody, przystojny i ma wszystko, czego można zazdrościć mężczyźnie — piękną dziewczynę u swojego boku, luksusowy apartament w Krakowie, drogie, sportowe auto, studia, które zrobią z niego prawnika. Ma coś jeszcze – tajemnicę, która nigdy nie może ujrzeć światła dziennego; ceną za jej poznanie jest śmierć. Kuba nie potrafi i nie chce pohamować swoich pragnień. Robi wszystko, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Czy odważysz się sięgnąć po “Pamiętnik diabła”?

“Pamiętnik diabła” Adriana Bednarka, to kryminał, którego pierwsze wydanie ukazało się w 2014 roku, książka w późniejszym czasie dwukrotnie przechodziła metamorfozę - pierwszą w 2017 roku, a drugą w 2022 roku. Recenzowana książka jest ostatnią zmienioną wersją.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy podczas czytania, to — jak przystało na Bednarka — mroczna fabuła z wyraźnie zarysowaną postacią psychopaty na czele. Chwilę później zrozumiałam, że ta książka jest niczym spektakl, w którym wyraźnie widać doświadczenie twórcy. Fabuła została przemyślana, dopracowana w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Autor zwinnie bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. Wie, kiedy zakończyć rozdział, aby pozostawić w odbiorcy niedosyt i ciekawość.

Akcja w lekturze jest dynamiczna, przepełniona nagłymi, niekiedy brutalnymi zwrotami. Napięcie jest budowane stopniowo, ze strony na stronę robi się mroczniej. Aż dochodzimy do takiego momentu, gdy jest bardzo mrocznie, a zarazem konkretnie, brutalnie, w dodatku bez zbędnych upiększaczy czy nudnych, nikomu niepotrzebnych i absolutnie zbędnych opisów.

Twórczość poprowadzono w narracji pamiętnikarskiej, czyli takiej, w której główny bohater jest i postacią, i narratorem oraz skrupulatnie relacjonuje wydarzenia w pierwszej osobie, nie zapomina o zobrazowaniu swoich emocji, przemyśleń, czy uczuć. Do jej napisania autor zastosował niesamowicie lekkie pióro, które czyta się znakomicie.

Postaciami są ludzie z krwi i kości, zupełnie jak w życiu codziennym — raz są to osobowości bardziej przyjazne, a raz mniej. Każdy z nich pod pozorną maską skrywa jakieś demony przeszłości, żądze, pragnienia, które niekoniecznie chce, aby poznał cały świat. Ciekawie było zobaczyć wysoki kontrast między dobrem a złem.

Podsumowując: Jest to moje kolejne spotkanie literackie z Adrianem Bednarkiem i o ile w poprzednią powieść nie potrafiłam się wkręcić, o tym razem było znacznie lepiej, choć do ideału zabrakło sporo — głównie ze względu na powtarzalność. “Pamiętnik diabła” to dynamiczna, mroczna, niekiedy brutalna historia, która zapada w pamięć. Polecam.



Tytuł: "Pamiętnik diabła";
Autor(ka): Adrian Bednarek;
Gatunek: thriller psychologiczny;
Ilość stron: 484;
Data premiery: 28.08.2022 r.;
Wydawnictwo: Zaczytani;
Moja ocena: 6/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 12/16/2025 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty

11/30/2025

Recenzja: "Smakosz" Alex Forest

 Thriller / kryminał / sensacja




"Smakosz"

Alex Forest




Smakosz

Już chciał zrezygnować, opuścić budynek, gdy jego uwagę przykuła sterta świeżych koców, porzucona niezdarnie w rogu pomieszczenia. Wyciągnął broń i ostrożnie, najciszej, jak tylko potrafił, podszedł do leżącego na podłodze okrycia. Powoli zaczął zdejmować coraz to kolejne warstwy materiału, aż do momentu, kiedy jego oczom ukazał się skulony obiekt. Nie miał nawet najmniejszych wątpliwości co do tożsamości leżącej przed nim postaci. Jej blond włosy natychmiast rozwiały wszelkie jego wątpliwości. Denatka była jedną z zaginionych kobiet z Central Parku.

Czy wiedziałeś, że 31 marca 2025 roku nakładem Wydawnictwa Ostre Pióro ukazała się powieść kryminalna? Jej tytuł to “Smakosz”, a autorem jest brytyjski pisarz Alex Forest.

Alex Forest jest pisarzem, który pragnie, aby jego prawdziwa tożsamość pozostała w tajemnicy. Urodził się w Wielkiej Brytanii. Wydał kilka książek. Wśród czytelników został mianowany prawdziwym królem kryminałów.

Nowy Jork, Central Park - to tutaj bez śladów, świadków, dowodów czy choćby motywu, znikają cztery zupełnie inne, obce sobie, młode kobiety. Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Olivier Davis, który wraz z biegiem czasu jest pewien, że zaginięcia te nie są przypadkowe. Tak po prostu musiało być. Te kobiety wiedziały coś, czego nie powinny wiedzieć i teraz ponoszą za to konsekwencje.

Zaraz po odnalezieniu zwłok pierwszej zaginionej, Davis jest przekonany, że za zbrodnią stoi jeden i ten sam człowiek. Miasto ogarnia przerażenie, a narastająca presja ze strony przełożonych i mediów nie pomaga w rozwikłaniu sprawy.

Rozpoczyna się walka z czasem, w której na szali leży nie tylko powstrzymanie seryjnego mordercy przed kolejnym atakiem, ale także dobre imię komisarza Oliviera Davisa. Czy uda mu się schwytać nieuchwytnego jak do tej pory mordercę? Jak daleko posunie się, aby sprawiedliwości stała się zadość?

“Smakosz” Alexa Foresta to mroczna, przepełniona niewiadomymi powieść, w której główną rolę odgrywa ludzka psychika. Autor z premedytacją zasiewa w czytelniku ziarno niepewności i ciekawości. Nęci go błędnymi tropami i pytaniami bez odpowiedzi, oplata niewidzialnymi mackami i wrzuca w sam środek huraganu z seryjnym mordercą na czele.

Historia jest nieco statyczna, z epizodycznymi nagłymi zwrotami fabuły, które stanowią swego rodzaju przyspieszenie, a w połączeniu ze stopniowo wprowadzanym napięciem, tworzą dość spokojną, mroczną powieść.

Kryminał został napisany niewiarygodnie lekkim piórem, dzięki któremu powieść czyta się płynnie i szybko, bez żadnych przeszkód. Lekturę podzielono na liczne mikro rozdziały, każdy z nich oprawiony został cytatem, który ma za zadanie wprowadzić czytelnika w stojący przed nim otworem świat ukryty w słowach.

Postaciami są ludzie z krwi i kości, których autor nakreślił bardzo minimalistycznie, a z drugiej strony dość obszernie. To znaczy tyle, że o ich wyglądzie wiemy tyle co konieczne, czyli niewiele; inaczej wygląda kwestia charakteru, tutaj Pan Alex jest bardziej wylewny, tworzy obszerne obrazy psychiczne bohaterów. Postacie są wielowymiarowe pod względem charakteru, przede wszystkim nie zostały nakierowane tylko w jedną stronę, ale posiadają i cechy dobre, i złe. Ciekawie przeżywało się z nimi przygody.

Podsumowując: Do zrecenzowania książki zachęcił mnie jej opis, a także przepiękna oprawa graficzna egzemplarza, która robi wrażenie. “Smakosz” Alexa Foresta jest lekką powieścią, w której psychika, trup i śledztwo grają główne role. Wciąga, ciekawi, aczkolwiek mógłby być bardziej dynamiczny i na swój sposób wulgarny (na przykład z dokładnymi opisami zbrodni). Generalnie nie jest źle, ale zawsze mogło być lepiej. Mimo wszystko można przeczytać, bo to i tak jedna z ciekawszych, absorbujących, pobudzających wyobraźnię książek, które czytałam w tym roku.


Tytuł: "Smakosz";
Autor(ka): Alex Forest;
Gatunek: thriller / kryminał / sensacja;
Ilość stron: 270;
Data premiery: 31.03.2025 r.;
Wydawnictwo: Ostre Pióro;
Moja ocena: 7/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 11/30/2025 0
Podziel się!
Etykiety:
Recenzja, Thriller kryminał sensacja
Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

Szukaj na tym blogu

Polecany post

Zapowiedź patronacka: "Drugie życie" Bartłomiej Dusza

Moje linki

  • Facebook
  • Instagram

Popularne posty

  • Recenzja patronacka: "Scarlet letters. Tom 1" Katarzyna Smoła
    Thriller/kryminał/sensacja Literatura obyczajowa/romans "Scarlet letters. Tom 1" Katarzyna Smoła Powoli wracała do świata żywych. ...
  • Recenzja: "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek
      Kryminał, sensacja, thriller "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek “Drzewa kryją prawdę, której lepiej byłoby nigdy nie poznać...
  • Recenzja: "Zaginiona" Aneta Kisielewska
      Thriller, kryminał, sensacja "Zaginiona" Aneta Kisielewska Bez śladu. Chwilę później ukazał jej się on. Szybkim krokiem podszedł...

Tina recenzuje

O mnie

Moje zdjęcie
TinaRecenzuje
Mam na imię Martyna, pochodzę i mieszkam w Trójmieście. Interesuję się przede wszystkim książkami - uwielbiam czytać i poświęcam tej czynności bardzo dużo swojego czasu. Moim ulubionym gatunkiem jest thriller i kryminał. W wolnych momentach recenzuję różnorodne powieści, a swoje opinie zamieszczam na blogu oraz w mediach społecznościowych. Poza tym interesuję się sportem, muzyką, którą mogłabym słuchać przez cały czas oraz kosmetologią. Jeśli masz jakieś pytania do mnie, chcesz nawiązać współpracę - śmiało pisz poprzez "wiadomość e-mail", lub Messengera. :)
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum

LubimyCzytać

Tags

Baśń Biografia Erotyk Ezoteryka Fantastyka SF Horror Literatura dziecięca Literatura faktu Literatura młodzieżowa Literatura obyczajowa i romans Literatura piękna Literatura podróżnicza Literatura więzienna Literatura współczesna Nauki społeczne Pamiętnik Patronat Poradnik Powieść przygodowa Recenzja Reportaż Thriller kryminał sensacja Uznanie Współpraca Young adult Zapowiedzi Zdrowie i medycyna
Tr31

Facebook

Tina recenzuje

Instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Świat ukryty w słowach. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.