Świat ukryty w słowach

Strony

  • Zapowiedzi
  • Recenzje
  • Patronat medialny
  • Współpraca
  • O mnie
  • Kontakt

10/05/2026

Recenzja: "Kobiety i agresja" Helen Gavin, Theresa Porter

 Nauki społeczne




"Kobiety i agresja"

Helen Gavin, Theresa Porter




Średnio co kilka minut agencje informacyjne z całego świata zalewają nas doniesieniami o kolejnym konflikcie zbrojnym, wojnie czy torturach. Kilka razy w tygodniu słyszymy również o napaściach, zabójstwach, śmiertelnych ciosach zadanych przy użyciu różnych narzędzi, a nawet o przestępstwach na tle seksualnym. Wydarzenia te różni niemal wszystko, łączy je jedno: z doniesień wynika, że ich sprawcami są najczęściej mężczyźni, a sama przemoc kojarzona jest przede wszystkim z męską agresją.

Istnieje powszechne, choć rzadko wypowiadane przekonanie, że przemoc jest domeną mężczyzn - czymś w głównej mierze przez nich zarezerwowanym. Wyobraźmy sobie jednak, że wszystkie opisane wyżej przestępstwa popełniają kobiety. Czy nie brzmi to nieco mniej przekonująco? Czy nie czujemy, że coś w tym obrazie się nie zgadza?

“Kobiety i agresja” to praca naukowa Helen Gavin i Theresy Porter, która ukazała się w Polsce 24 czerwca 2026 roku nakładem Stowarzyszenia Towarzysko Naukowego im. Stanisława Andreskiego (TNSA).

Helen Gavin to brytyjska specjalistka od psychologii kryminalnej i sądowej. Wykładała na uniwersytecie, zajmując się między innymi zachowaniem przestępców, przesłuchaniami, zeznaniami świadków i działaniem sądów. Napisała też podręcznik o psychologii kryminalnej i sądowej.

Theresa Porter to amerykańska specjalistka zajmująca się psychologią sądową. Pracowała w więziennictwie federalnym, gdzie badała zachowania kobiet skazanych za przestępstwa. Jej zainteresowania koncentrują się na kobiecej agresji i przemocy.

Powszechnie przyjmuje się, że agresywni mężczyźni częściej uciekają się do przemocy fizycznej, natomiast rozwścieczone kobiety wyrażają emocje w sposób mniej bezpośredni i trudniejszy do zauważenia. Z tego powodu przemoc ze strony kobiet bywa często pomijana, bagatelizowana albo porównywana z męską i przedstawiana jako jej łagodniejsza wersja, którą niekoniecznie trzeba nagłaśniać. Nierzadko tłumaczy się ją też okolicznościami sprzyjającymi, takimi jak alkohol, przemoc domowa czy inne konflikty. Przez co też odbiera jej się znaczenie, umniejsza jej siłę, utrwala wygodne dla społeczeństwa mity na temat obu płci.

“Kobiety i agresja” autorstwa Helen Gavin i Theresy Porter, to książka która stawia na równo panującą agresję wśród kobiet i mężczyzn. Autorki skupiają uwagę głównie na kobiecych agresywnych zachowaniach, analizują je, wyciągają wnioski. Próbują zrozumieć kobiecą wrogość, gdzie ma swoje źródło, jak ją rozpoznać oraz do czego może niekontrolowana doprowadzić.

Twórczość została napisana przystępnym językiem, który, mimo momentami trudniejszych zwrotów, uznaję za dobry i płynny, zwłaszcza ze względu na tematykę. Powyższa praca naukowa została podzielona na liczne mniejsze rozdziały, z których dowiemy się między innymi o stosowaniu przemocy wobec dzieci i ich zaniedbywaniu przez kobiety , a także o gwałtach, napaściach i molestowaniu popełnianym przez badaną grupę. Nie zabraknie także rozdziału poświęconego seryjnych zabójczyniach. Całość została poparta wieloletnimi badaniami nad kobietami oraz nadzwyczaj obszerną bibliografią.

Mimo, że lektura ta nie jest prosta, to uważam ją za atrakcyjną dla mojego głodnego wiedzy umysłu. Nie raz nie dwa zaskoczyła mnie i pokazała mi obraz, który jeszcze do niedawna gdzieś mi umykał. Czasami wręcz był niczym obraz w krzywym zwierciadle właśnie na skutek powszechnych mitów, a tutaj mogłam poznać go i ocenić z zupełnie innej perspektywy.

Podsumowując: “Kobiety i agresja” Helen Gavin i Theresy Porter to książka, która w ciekawy i zrozumiały sposób pokazuje temat kobiecej przemocy oraz podważa wiele utartych opinii. Mimo że porusza trudne tematy, jest wartościową lekturą, która skłania do myślenia i pozwala spojrzeć na ten problem z innej strony. Dla mnie była to bardzo interesująca i pouczająca książka, którą na długo zapamiętam.



Tytuł: "Kobiety i agresja";
Autor(ka): Helen Gavin, Theresa Porter;
Gatunek: nauki społeczne;
Ilość stron: 332;
Data premiery: 24.06.2026;
Wydawnictwo: TNSA;
Moja ocena: 8/10






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 10/05/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Nauki społeczne, Recenzja
Starsze posty

9/25/2026

Recenzja: "Pukając do przeszłości" Daniel Adam Kuśmierkowski

 Literatura obyczajowa i romans




"Pukając do przeszłości"

Daniel Adam Kuśmierkowski





Po niepokojącym telefonie od lekarza prowadzącego, z duszą na ramieniu dotarłam do szpitala onkologicznego. Od samego początku czułam, że stało się coś złego. Odwiedziny trwały tylko do dziewiętnastej, a tymczasem powoli nadciągała noc. Nigdy nie byłam wzywana o tak późnej porze.

W windzie z każdym piętrem ogarniał mnie coraz większy lęk. Gdy drzwi się rozsunęły, ruszyłam wprost w stronę sali, w której leżał mój tata. Stanęłam w progu i dostrzegłam go – wychudzonego, bladego, wpatrzonego błędnym wzrokiem w przestrzeń za oknem. Nogi momentalnie ugięły się pode mną i musiałam oprzeć się o futrynę. Nowotwór zbierał swoje żniwo przerażająco szybko.

21 lutego 2025 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazała się powieść obyczajowa o zabarwieniu romantycznym. Jej tytuł to “Pukając do przeszłości”, a autorem książki jest Daniel Adam Kuśmierkowski.

Wydawnictwo NowoCzesne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

Anastazja po rozwodzie chce zacząć nowe życie. Postanawia wyjechać na Mazury do swojej przyjaciółki, która wraz z mężem prowadzi pensjonat. Planuje zamieszkać na stałe w tej malowniczej okolicy, dlatego też szuka interesującej, zgodnej z jej wyuczonym zawodem pracy w pobliżu. Nie ma jednak pojęcia, że jej nowym szefem będzie Maciek - mężczyzna, którego niedawno spławiła. Czy kobiecie uda się w końcu zamknąć przeszłość i zaznać szczęścia w teraźniejszości?

“Pukając do przeszłości” Daniela Adama Kuśmierkowskiego to historia przepełniona miłością – zarówno tą destrukcyjną, jak i dodającą skrzydeł. To także romantyczna podróż Anastazji w głąb własnej przeszłości oraz opowieść o jej konsekwencjach w teraźniejszości.

Książka nie jest demonem szybkości. Rozkręca się powoli, ale w międzyczasie przechodzi przynajmniej trzy zaskakujące metamorfozy. Z początkowego dramatu płynnie przekształca się w subtelny flirt, a kończy na uczuciu tak ciepłym, głębokim i szczerym, że dzielone z innymi jest w stanie pokonać wszelkie życiowe trudności.

Fabuła jest wielowątkowa i kryje w sobie naprawdę sporo niespodzianek. Niektóre z nich przynoszą trudne wydarzenia, których nigdy w życiu nie chcielibyśmy doświadczyć na własnej skórze. Inne z kolei są dokładnie tym, czego w głębi serca skrycie pragniemy, stale zastanawiając się, czy kiedykolwiek nadejdą. A gdy już wreszcie się pojawiają, czujemy się jak w niebie i z całych sił pragniemy, by ta wyjątkowa chwila trwała wiecznie.

Lekkie, przyjemne pióro autora sprawia, że całą książkę czyta się z ogromną przyjemnością, a sama opowieść posiada w sobie tak silny ładunek emocjonalny, że na bardzo długo zostaje w głowie każdego czytelnika.

Postacie to prawdziwi bohaterowie z krwi i kości, z obszernymi portretami psychologicznymi i własnym, często niezwykle bolesnym bagażem doświadczeń. W trakcie całej historii przechodzą fascynujące przemiany, dlatego podczas lektury naprawdę warto być gotowym dosłownie na wszystko.

Podsumowując: „Pukając do przeszłości” autorstwa Daniela Adama Kuśmierkowskiego to wyjątkowo poruszająca powieść, która głęboko chwyta za serce, wzrusza i daje mocno do myślenia. Nie pozwala czytelnikowi przejść obok siebie obojętnie. Jest to wręcz idealna propozycja na coraz chłodniejsze, jesienne wieczory, ponieważ ta historia potrafi rozgrzać serce lepiej niż niejeden duży kubek gorącej herbaty. Zdecydowanie polecam ten tytuł każdemu głodnemu emocji i wrażeń czytelnikowi.


Tytuł: "Pukając do przeszłości";
Autor(ka): Daniel Adam Kuśmierkowski;
Gatunek: literatura obyczajowa i romans;
Ilość stron: 226;
Data premiery: 21.02.2025;
Wydawnictwo: NowoCzesne;
Moja ocena: 9/10









mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 9/25/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Recenzja
Starsze posty

9/09/2026

Recenzja patronacka: "Ostatni Promyk Słońca" Urszula Dąbkowska

 Literatura obyczajowa i romans




"Ostatni Promyk Słońca"

Urszula Dąbkowska





“Nie wszyscy są źli, tylko trzeba do nich dotrzeć. W każdym człowieku tkwi dobro. Mówisz sercem, to serce ci odpowiada.”

Za każdym razem, gdy patrzyłam na fotografię matki, łzy ciekły mi jak oszalałe po policzkach. Chwilę później pojawiała się zawsze ta sama destrukcyjna myśl. Obwiniam za to tylko i wyłącznie jego. Ten psychol znęcał się nad nami z takim uśmiechem na twarzy, że gdybym tylko mogła, to bym mu go wydrapała. Mój lęk i wycofanie sprawiały mu ogromną przyjemność i napędzały go do dalszego szerzenia zła. To przez niego byłam taka nieporadna, zakompleksiona. To on wpoił mi, że wszystko robię źle, że do niczego się nie nadaję, że jestem beznadziejna. Aż w końcu kłamstwo powtarzane setki razy zdawało się stać prawdą, a ja uwierzyłam w to, że nie poradzę sobie z niczym. Lata z nim odcisnęły się piętnem na moim życiu.

17 lutego 2025 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazała się powieść obyczajowa, która docelowo jest dedykowana czytelnikom po czterdziestym roku życia. Jednak ja uważam, że jest ona przeznaczona także dla tych, którzy szukają odskoczni od cięższych thrillerów psychologicznych czy kryminałów. Poznaj “Ostatni Promyk Słońca” Urszuli Dąbkowskiej. Książka jest kontynuacją “Korzennych ciasteczek”.

Wydawnictwo NowoCzesne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

Brygida jest przedsiębiorczą kobietą o wielu twarzach. Trzy nazwiska: Pająk, Murańska oraz Langer, jedna osoba, której życie to składowa nieszczęść. Opłakane dzieciństwo, potem zrujnowana przez członka rodziny młodość, fałszywa przyjaźń, a na końcu nieudane małżeństwo i rozwód.

Los tak chciał, że Brygida zostaje dyrektorem personalnym w domu seniora o nazwie “Senior”, zarządzanym przez jej szkolną koleżankę, Wandę. Kobieta jest nałogową alkoholiczką, uzależnioną od seksu, ponadto uwielbia dyktaturę i zastraszanie pensjonariuszy, jednocześnie wykorzystując ich pieniądze dla własnych korzyści. W prowadzeniu interesu pomaga jej Bolo - jej kochanek, który niedawno wyszedł na wolność z więzienia. Poirytowana i wstrząśnięta zastałym stanem Brygidka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i przywrócić ludzkie warunki życia w Seniorze.

Jak się później okazuje, w domu seniora jest także jej ojciec, dzięki któremu ma niepowtarzalną szansę na rozliczenie się z własną przeszłością i odzyskanie tożsamości.

Jest jeszcze ktoś. On, który kiedyś namieszał jej w życiu, a teraz walczy o jej względy. On, którego ona uważa za wroga numer dwa. Czy mimo wszystko kobiecie uda się zaznać szczęścia i miłości?

“Ostatni Promyk Słońca” autorstwa Urszuli Dąbkowskiej to powieść obyczajowa o przyjaźni - zarówno tej trwałej, jak i ulotnej - o przemijaniu oraz nadziei na lepsze jutro, a także o miłości, która jak nic innego potrafi dodać skrzydeł, ale też je podciąć.

To powieść pół żartem, pół serio, która jest dynamiczna, nieprzewidywalna. Podczas lektury można się nie raz i nie dwa zaskoczyć, a wszystko to dzięki nagłym zwrotom fabuły. Ponadto powieść została podzielona na stosunkowo krótkie rozdziały. Te natomiast są wielowątkowe, poprowadzono je w narracji trzecioosobowej z zachowaniem miejsca na przemyślenia poszczególnych bohaterów.

Napisana została lekkim stylem, który w połączeniu z niebanalnym humorem sprawia, że czytanie książki jest niesamowitą przyjemnością, do której po każdej przerwie chce się wracać. Ponadto powieść zapada w pamięć i pozostaje w niej na długo.

Bohaterowie to realistyczni ludzie mający swoje wady i zalety. Są wśród nich rasowe czarne charaktery, osoby reprezentujące mniejsze zło, jak i ci, którzy za wszelką cenę próbują szerzyć dobro. Każdy z nich dźwiga własny bagaż doświadczeń, razem tworząc barwne i dopełniające się zestawienie postaci.

Podsumowując: “Ostatni Promyk Słońca” Urszuli Dąbkowskiej to lekka i wartościowa powieść humorystyczna, po którą naprawdę warto sięgnąć. Lektura tej książki sprawiła mi ogromną przyjemność i z czystym sercem polecam ją każdemu jako idealną odskocznię od codzienności.



Tytuł: "Ostatni Promyk Słońca";
Autor(ka): Urszula Dąbkowska;
Gatunek: literatura obyczajowa i romans;
Ilość stron: 505;
Data premiery: 17.02.2025;
Wydawnictwo: NowoCzesne;
Moja ocena: 10/10









mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 9/09/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Patronat, Recenzja
Starsze posty

8/23/2026

Recenzja: "Hotelowy zawrót głowy" Teresa Grzywocz

 Poradnik hotelarski




"Hotelowy zawrót głowy"

Teresa Grzywocz





“Hotel to oderwanie od rzeczywistości. Ucieczka od rutyny, poczucie wakacyjnego powiewu. Ale również, jak można przekonać się na moim przykładzie, styl życia.” ~Teresa Grzywocz


Co zdarzyło się w hotelu, pozostaje w hotelu.

Hotele to na swój sposób interesujące miejsca, które były świadkami wielu wydarzeń. Na szczęście rzadko kiedy udaje nam się dowiedzieć, co kryje się za zamkniętymi drzwiami sąsiadów. Mamy za to możliwość napawać się w uzasadnionych przypadkach luksusem, zapierającymi dech w piersiach widokami, zażyczyć sobie śniadania do łóżka albo spędzić noc w coraz to bardziej ekscentrycznym, niezapomnianym miejscu. Często zastępują dom ciągle podróżującym nomadom, urozmaicają pobyt i pozwalają choć na chwilę poczuć się jak ktoś zupełnie inny.

20 grudnia 2024 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazał się poradnik hotelarski. Jego tytuł to “Hotelowy zawrót głowy”, a autorką jest Teresa Grzywocz.

Wydawnictwo NowoCzesne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

Przewodnik “Hotelowy zawrót głowy”, który być może trzymasz albo będziesz miał okazję trzymać w dłoniach, to nie tylko lektura dla podróżników. To mała pigułka hotelarska, która z jednej strony zaspokoi ciekawość, a z drugiej podsunie kilka pomysłów na lepsze zaplanowanie pobytu w obcym miejscu.

Po przeczytaniu książki lepiej zrozumiesz zasady działające w hotelach. Dowiesz się między innymi, na co zwrócić uwagę podczas wyboru miejsca do spania, jak wyszukać najkorzystniejszą ofertę, jakie jest niezbędne wyposażenie pokoju hotelowego oraz czego dobrze jest unikać, a co jest w trakcie podróży pożądane.

Oprócz wskazówek, patentów, przestróg czy złotych myśli w książce znajdziesz jeszcze wiele zabawnych przemyśleń oraz ciekawostek z dziedziny hotelarstwa.

“Hotelowy zawrót głowy” autorstwa Teresy Grzywocz to przewodnik, który mnie zaskoczył. Zanim podjęłam jakąkolwiek próbę przeczytania książki, pierwszą moją myślą było: “O, będą jakieś hotelowe patenty, np. jak spakować ubrania, żeby więcej się zmieściło, sprawdzone strony do rezerwacji miejsc pobytowych…” a tutaj szok.

Dostałam coś tak oczywistego, banalnego, że przez moment zastanawiałam się, dla kogo miał powstać ten poradnik. Wiedza w nim zawarta nie wybiega poza same podstawy, które - jak sądzę - zna większość z nas, nawet bez częstego podróżowania. Czymś intrygującym były niektóre ciekawostki, o których akurat nie miałam pojęcia. Takie małe urozmaicenie do niczym niezaskakującej reszty.

Poradnik został napisany bardzo lekkim stylem, który wręcz uwielbiam. Książkę czyta się wyśmienicie, płynnie. Cenię również to, że autorka podeszła do tematu bardzo konkretnie, dzięki czemu nawet jeśli treść była oczywista, to i tak miło spędziłam czas z tym kompendium wiedzy. Dodatkowo został podzielony na liczne mini-rozdziały, które podkręcają dynamikę lektury. Myślę, że jakby dobrze przysiąść, to godzina-dwie i po zabawie.

Podsumowując: Czy dowiedziałam się czegoś nowego z twórczości Teresy Grzywocz? Zdecydowanie nie. Czy czas poświęcony na przeczytanie książki “Hotelowy zawrót głowy” uważam za stracony? Absolutnie nie, ale zawdzięczam to tylko i wyłącznie stylowi pisania, który trafił w mój gust - lekki, bez niepotrzebnego sztywniactwa, a kiedy trzeba - zabarwiony humorem, no i oczywiście ciekawostkom, dzięki którym warto zagłębić się w ten króciutki samouczek. Można przeczytać.



Tytuł: "Hotelowy zawrót głowy";
Autor(ka): Teresa Grzywocz;
Gatunek: poradnik hotelarski;
Ilość stron: 159;
Data premiery: 20.12.2024 r.;
Wydawnictwo: NowoCzesne;
Moja ocena: 6/10.







mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 8/23/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura podróżnicza, Poradnik, Recenzja
Starsze posty

8/09/2026

Recenzja: "Aby otwarło się niebo" Zuzanna Klotschke

 Powieść: obyczajowa / romans




"Aby otwarło się niebo"

Zuzanna Klotschke




“Wystarczy promyk nadziei, aby otwarło się niebo…”

Liczyła na to, że piesza wycieczka pozwoli jej uwolnić się od piętrzących się problemów, które spadły na nią niczym grom z jasnego nieba. Wolnym krokiem przekroczyła bramę cmentarza. Przyglądając się mijanym grobom, w końcu dotarła do swojego celu. Momentalnie jej oczy zaszły łzami. Minęło tyle lat, a ona do tej pory nie potrafiła pogodzić się z myślą, że nie ma jej przy niej. Widziała tę jedenastoletnią dziewczynkę, której ufała bezgranicznie, a która teraz zerkała na nią z czarno-białego zdjęcia. Pamięta tamten dzień, jakby to wydarzyło się wczoraj. Nigdy nie była i nie będzie gotowa na informację o śmierci. A teraz wydarzyło się jeszcze to, czemu dało się zapobiec, a jednak stało się nieuniknione.

Czy wiesz, że 22 sierpnia 2025 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazała się powieść obyczajowa z romansem? Jej tytuł to “Aby otwarło się niebo”, autorką jest Zuzanna Klotschke.

Wydawnictwo NowoCzesne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

Nina jest oddaną, troskliwą matką i żoną, a przy tym wciąż niezwykle urokliwą kobietą. Niestety jej mąż Jędrzej od kilku lat zmaga się z olbrzymich rozmiarów problemem alkoholowym. Niebezpieczne zapędy mężczyzny do napojów wysokoprocentowych sprawiają, że kobieta nie czuje się bezpiecznie. Codziennie rano budzi się z obawami o swoją nastoletnią córkę i o siebie.

Wspólnie ustalają granice, których mężczyzna nie respektuje i pije na umór, co kończy się rozstaniem. Rozalia, choć w pełni rozumie i popiera decyzję mamy, ciągle ma nadzieję, że jej rodzice jednak znowu będą razem.

Los jednak uśmiecha się do Niny. Jakiś czas później poznaje osobę, która sprawia, że rozkwita. Znowu czuje się wyjątkowa, na nowo odkrywa, czym jest smak namiętności i pożądania. W tym samym czasie jej córka Rozalia przeżywa pierwsze rozterki miłosne.

“Aby otwarło się niebo” to powieść wielowymiarowa. Czytelnik mierzy się w niej z wieloma aspektami psychologiczno-społecznymi, na przykład z alkoholizmem, śmiercią, rozstaniem, ale także tęsknotą, nadzieją, namiętnością, miłością.

Już od pierwszych stron książki czuć w niej mocno przygnębiający klimat, który stopniowo ewoluuje i zmierza to dalej w przepaść, to odbija się od dna i staje się cieplejszy. Fabuła jest dość statyczna, jednak absolutnie nienużąca. Dzieje się w niej naprawdę sporo, porusza, wzmaga niepokój, żeby trochę później uspokoić czytelnika, a na końcu cóż… dla każdego co innego.

Lektura napisana została prostym, lekkim stylem, który czyta się nadzwyczaj dobrze. Fabuła jest wielowątkowa. Głównymi osiami narracji są wątki Niny, czyli matki, który koncentruje się głównie na jej zmaganiach z mężem i ochroną swojego dziecka; oraz Rozalki, czyli córki, który opisuje jej rozterki i rolę nastolatki w życiu “dorosłych”.

Bohaterami są realistyczni ludzie, którzy już od najmłodszych lat zostali naszpikowani przeróżnymi traumami, które rzutują na ich dojrzewanie i utrudniają im normalne funkcjonowanie w teraźniejszości. Nikt z nich nie jest idealny, ale łączy ich jedno - dążą do upragnionego spokoju i szczęścia.

Podsumowując: “Aby otwarło się niebo” autorstwa Zuzanny Klotschke to historia o zabarwieniu przeważająco dramatycznym, w której nadzieja jest ostatnią deską ratunku i tym małym promyczkiem, aby otwarło się niebo, aby sięgnąć po wszystko, to co najlepsze. Chwyta za serce, ukazuje, że warto walczyć do ostatniego tchu, a wszechświat, który niegdyś zabrał, teraz odda z nadwyżką. W końcu po burzy zawsze wychodzi słońce. Polecam.



Tytuł: "Aby otwarło się niebo";
Autor(ka): Zuzanna Klotschke;
Gatunek: obyczajowa, romans;
Ilość stron: 489;
Data premiery: 22.08.2025 r.;
Wydawnictwo: NowoCzesne;
Moja ocena: 6/10.








mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 8/09/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Recenzja
Starsze posty

7/19/2026

Recenzja: "ZŁO DZIEJe się" Sabina Słowińska

 Horror / mitologia / sen



"ZŁO DZIEJe się"

Sabina Słowińska





Obudził się z utrudniającym normalne funkcjonowanie bólem głowy. Miał wrażenie, jakby coś celowo wwiercało się w jego mózg i spowalniało pracę. Świadomość powracała do niego bardzo powoli. W jego dotychczas dziurawej pamięci zaczęły pojawiać się migawki z życia: siostra, jej mąż, ich synek, potem profesor, do którego poszli po pomoc, potem transakcja wymienna, a na końcu mignął mu czarny samochód, a zaraz po nim ciemność, po której znalazł się tutaj.

Czy wiesz, że 24 kwietnia 2026 roku nakładem Wydawnictwa AlterNatywnego ukazała się powieść z pogranicza horroru, współczesnej mitologii i snu na jawie? Jej tytuł to “ZŁO DZIEJe się”, a autorką jest Sabina Słowińska.

Wydawnictwo AlterNatywne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.

Ostatnim etapem podróży Grety jest powrót do domu. Niespodziewanie gubi się na drodze, a nawigacja kieruje ją wprost na tajemniczą, nieoznakowaną drogę. Od tego momentu wokół niej i jej najbliższych zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Wkrótce znikają ludzie, na których jej zależy. Zaciera się granica między jawą a koszmarem, a sama rzeczywistość zaczyna się kruszyć.

Do poszukiwań dołącza brat kobiety. Wspólnie próbują ustalić, co stało się felernego wieczoru. Poszlaki prowadzą wprost do legend i przerażających opowieści o pradawnych bóstwach. Im bliżej są rozwiązania zagadki, tym bardziej muszą liczyć na siebie i swoją intuicję. Czy uda im się wyjść cało z tej dramatycznej gry?

“ZŁO DZIEJe się” to książka metafizyczna, utrzymana w mrocznym klimacie. Opowiada o rodzinnej sielance, stracie oraz nadziei, która umiera jako ostatnia. To powieść, w której rzeczywistość miesza się z równoległym, mitologicznym światem.

Lektura ta jest jedną z tych, w których dynamikę fabuły czuć już od pierwszych stron. Napięcie budowane jest sukcesywnie. Nie zabraknie także mojego ulubionego elementu książki, czyli nagłych zwrotów akcji, których tutaj pod dostatkiem. Zmieniają się niczym w kalejdoskopie. Nim czytelnik oswoi się z jednym wątkiem, zaraz pojawia się kolejny. Wniosek jest jeden - nie da się nudzić podczas czytania i chwała za to autorce, która potrafiła zachować odpowiednie proporcje między dialogiem, wartkością a opisami.

Książka napisana została lekkim stylem, który sprawia, że historię pochłania się z zapartym tchem na przysłowiowym “jednym wydechu”. Trzeba zarezerwować sobie sporo czasu - jak już zaczniesz czytać - przepadniesz. “ZŁO DZIEJe się” to taka pułapka. Przyjemna, ale jednak pułapka.

Postaciami są realistyczni ludzie oraz bohaterowie, którzy prawdopodobnie nigdy nie mieli prawa bytu poza snem. Bez względu na grupę - wiemy o nich całkiem sporo pod względem psychicznym - autorka z sukcesem uzewnętrznia ich emocje do takiego stopnia, że w jakiejś części przelewają się na czytelnika. Pod względem wizualnym nie mamy zbyt dużego pola do dyskusji, ale akurat w tym przypadku, przy tak konkretnej książce, jest mi to na rękę. Absolutne minimum jest, więc po co więcej, gdy fabuła taka ciekawa? Jak dla mnie wystarczy.

Podsumowując: “ZŁO DZIEJe się” autorstwa Sabiny Słowińskiej to niesamowicie oddziałująca na wyobraźnię, intrygująca, wciągająca wielowątkowa książka, od której ciężko oderwać się choć na chwilę. Jest to idealna propozycja dla fanów mitologii, misternych tajemnic i grozy. Polecam.



Tytuł: "ZŁO DZIEJe się";
Autor(ka): Sabina Słowińska;
Gatunek: horror, mitologia;
Ilość stron: 287;
Data premiery: 24.04.2026 r.;
Wydawnictwo: AlterNatywne;
Moja ocena: 9/10.






mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 7/19/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Horror, Recenzja
Starsze posty

7/15/2026

Zapowiedź patronacka: "Siubienica" Dorota Rodzim

 Powieść: obyczajowa / psychologiczna / thriller




"Siubienica"

Dorota Rodzim







28 sierpnia 2026 roku nakładem Wydawnictwa AlterNatywnego ukaże się powieść mroczno-obyczajowo-psychologiczna. Jej tytuł to "Siubienica", a autorką jest Dorota Rodzim.


Opis książki:

"Młode małżeństwo postanawia kupić po okazyjnej cenie ziemię w niewielkiej wsi Ludwinów.
Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że owszem – działka jest całkiem ładna i tania, ale ma
wśród mieszkańców wsi złą sławę. W miejscu tym od dawnych czasów odbywały się egzekucje
skazańców.

Poczynając od chłopów skazanych na powieszenie, przez dziedzica i powstańców
styczniowych, po ofiary niemieckiego terroru.

Dominika wbrew mężowi postanawia dowiedzieć się więcej o tutejszej historii. Najlepszym
źródłem informacji okazuję się prawie stuletni staruszek, pan Szymon. Mężczyznę z miejscem,
które znajduje się na wystawionej na sprzedaż działce, zwanym „Siubienicą”, łączą tragiczne
wydarzenia z młodości.

Od momentu spotkania Dominiki z panem Szymonem, kobietę zaczynają dręczyć dziwne
przeczucia i sny o czasach, których nie może pamiętać. Mroczna historia „Siubienicy” okazuje się
mieć dla niej zaskakująco osobiste znaczenie."



Tytuł: "Siubienica";
Autor(ka): Dorota Rodzim;
Gatunek: powieść: obyczajowa, psychologiczna, thriller;
Ilość stron: 209;
Data premiery: 25.08.2026 r.;
Wydawnictwo: AlterNatywne.









mylivesignature-1
Czytaj więcej »
on 7/15/2026 0
Podziel się!
Etykiety:
Literatura obyczajowa i romans, Patronat, Thriller kryminał sensacja, Zapowiedzi
Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Polecany post

Zapowiedź patronacka: "Drugie życie" Bartłomiej Dusza

Moje linki

  • Facebook
  • Instagram

Popularne posty

  • Recenzja: "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek
      Kryminał, sensacja, thriller "Gdyby drzewa mogły mówić" Hubert Malek “Drzewa kryją prawdę, której lepiej byłoby nigdy nie poznać...
  • Wrzesień '20
    Wrzesień nadszedł, a co za tym idzie? Będzie też modernizacja bloga.  Przedstawiam Wam nowy cykl z serii: co w tym miesiącu będzie czytan...
  • Recenzja: "Pukając do przeszłości" Daniel Adam Kuśmierkowski
      Literatura obyczajowa i romans "Pukając do przeszłości" Daniel Adam Kuśmierkowski Po niepokojącym telefonie od lekarza prowadząc...

Tina recenzuje

O mnie

Moje zdjęcie
TinaRecenzuje
Mam na imię Martyna, pochodzę i mieszkam w Trójmieście. Interesuję się przede wszystkim książkami - uwielbiam czytać i poświęcam tej czynności bardzo dużo swojego czasu. Moim ulubionym gatunkiem jest thriller i kryminał. W wolnych momentach recenzuję różnorodne powieści, a swoje opinie zamieszczam na blogu oraz w mediach społecznościowych. Poza tym interesuję się sportem, muzyką, którą mogłabym słuchać przez cały czas oraz kosmetologią. Jeśli masz jakieś pytania do mnie, chcesz nawiązać współpracę - śmiało pisz poprzez "wiadomość e-mail", lub Messengera. :)
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum

LubimyCzytać

Tags

Baśń Biografia Erotyk Ezoteryka Fantastyka SF Horror Literatura dziecięca Literatura faktu Literatura młodzieżowa Literatura obyczajowa i romans Literatura piękna Literatura podróżnicza Literatura więzienna Literatura współczesna Nauki społeczne Pamiętnik Patronat Poradnik Powieść przygodowa Recenzja Reportaż Thriller kryminał sensacja Uznanie Współpraca Young adult Zapowiedzi Zdrowie i medycyna
Tr31

Facebook

Tina recenzuje

Instagram

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Świat ukryty w słowach. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.