Kryminał
"Grobowa cisza"
Ryszard Ćwirlej
Autor(ka): Ryszard Ćwirlej;
Gatunek: kryminał;
Kryminał
Czy wiedziałeś, że 14 stycznia 2026 roku nakładem Wydawnictwa Muza ukazał się klasyczny kryminał rodem z lat 90.? Jego tytuł to “Grobowa cisza”. Autorem jest Ryszard Ćwirlej. Książka jest 3. tomem z cyklu “Prokuratorka Brygida Bocian”, należącego do serii “Seria z Blachą”.
Ryszard Ćwirlej jest pisarzem, dziennikarzem i wykładowcą. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W latach 1996–1997 był reporterem telewizyjnym dla TVP Katowice, w latach 1997–2010 dla TVP Poznań. Od 2010 roku do 2015 roku pracował dla poznańskiego Radia Merkury, pełnił tam funkcję członka zarządu do spraw programowych. Poza tym jest wykładowcą nauk politycznych I dziennikarstwa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W literaturze jest twórcą nowego gatunku – kryminału neomilicyjnego.
Rok 1992. W lesie w Obornikach Wielkopolskich (okolice Poznania) dzień po polowaniu, leśniczy natrafia na zwłoki mężczyzny, który został zastrzelony. Czy jego śmierć była dziełem przypadku, a może ktoś działał z premedytacją? Na domiar złego nie można określić jego tożsamości, bo nie miał przy sobie żadnych dokumentów.
Tymczasem poznańska policja otrzymuje zgłoszenie, że do Polski przyjeżdżają z Niemiec kolejne tiry z cysternami wypełnionymi spirytusem. Ten natomiast jest przelewany, a następnie rozcieńczany w niedziałającej już gorzelni w Wolsztynie i wysyłany do sprzedaży bez akcyzy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Mariusz Blaszkowski, który wysyła tam nikogo innego jak podkomisarza Teofila Olkiewicza. Ten z ogromnym zapałem bierze się do pracy – w końcu ma w tym też swój prywatny interes.
Gdzieś indziej w Poznaniu znika jeden z dziennikarzy, który niedawno napisał artykuł o szemranych interesach prezesa Wielkopolskiego Banku Ziemskiego Ryszarda Grubińskiego. Czy to on sprawił, że redaktor musiał zginąć? Sprawą zajmuje się komisarz Marjański.
Trzy z pozoru inne sprawy, które z czasem połączą się w jedność. Różni je prawie wszystko, łączy je jedno – prokurator Brygida Bocian.
Na wstępie chciałabym podziękować za ponowną możliwość zrecenzowania książki, która wyszła spod pióra Ryszarda Ćwirleja. Tym razem fabuła powieści toczy się między innymi w Poznaniu i jego okolicach.
Ku mojemu zdziwieniu – nie przywykłam do takiego stylu pisania autora – książka jest bardziej statyczna niż zwykle. Nie zauważyłam, albo po prostu aż tak bardzo nie przywiązywałam do tego uwagi, aby w poprzednich częściach było tyle opisów wszystkiego, czego da się, zaczynając od przyrody, a kończąc na czynnościach związanych z polowaniem, chociaż te ostatnie były nawet ciekawe. Niby jest trup, dochodzenie, poszlaki i wszystkie inne elementy powiązane ze śledztwem, ale jakoś fabuła toczy się bardzo mozolnie. Nie potrafiła mnie w pełni zaangażować, jak to bywało przy innych książkach pisarza. Coś poszło nie tak.
Poza tym faktem książka jest wielowątkowa, podzielona na liczne, krótkie rozdziały. Są odpowiednio zatytułowane i poprowadzone w narracji trzecioosobowej. Autor ma niesamowicie lekkie pióro, które czyta się z przyjemnością. Dodatkowo używa języka pół żartem, pół serio. Kiedy jest czas na powagę, zostaje ona zachowana; w pozostałych momentach uśmiech nie schodził z mojej twarzy. To sprawiło, że mimo wszystko ta historia pozostanie w mojej pamięci jeszcze przez jakiś czas.
Postaciami są znani już wiernym czytelnikom Ryszarda Ćwirleja ludzie z krwi i kości. Co prawda spora część z nich ma problemy z alkoholem, ale poza tym fajnie przeżywało się z nimi przygody. Ich dialogi momentami powalały mnie na łopatki, a postawa dawała do myślenia. Udało im się mnie zaskoczyć swoją inteligencją oraz przerazić głupotą. Dla każdego znajdzie się coś innego.
Podsumowując: “Grobowa cisza” Ryszarda Ćwirleja to kolejny kryminał spod pióra autora. Nastawiłam się na niego bardzo pozytywnie, jednak trochę się zawiodłam – nie tak wyobrażałam sobie kolejną książkę spod pióra pisarza. Było dobrze, ale wiem, że mogło być jeszcze lepiej, zabrakło mi wartkości, napięcia i większej dynamiki zamiast nadmiaru opisów. Poza tym styl zachowany, co mnie cieszy. Tym razem wyszło średnio, ale liczę, że będzie tylko lepiej. Można przeczytać.
Literatura obyczajowa i romans
Thriller psychologiczny
“Nikt nie zrozumie mordercy lepiej niż inny morderca…”
Gdy dowiedziałem się, co ją spotkało, poczułem obezwładniającą złość, która powoli zaczęła przeradzać się w obsesję pomieszaną z furią. Zamykałem się wtedy w mieszkaniu i często wręcz wyłem z bólu przez rozsadzające mnie wewnątrz emocje. Pragnąłem zrobić to, o czym już od dawna myślę. Kierują mną dzikie żądze, nad którymi przestaję sam panować. Gdy nadchodzi ten podbramkowy moment, od którego nie da się uciec – wtedy sięgam po cięższą artylerię: kokainę i alkohol. Szprycuję się kokainą i popijam ją alkoholem tak długo, aż tracę przytomność. Na chwilę czuję ulgę, zanim emocje znów mnie przytłoczą.
“Proces diabła” to drugi tom z cyklu o Kubie Sobańskim. Książka została wydana 24 października 2022 roku (pierwsze wydanie – 28 września 2015 roku) nakładem Grupy Wydawniczej Zaczytani (Novae Res, Zaczytani, Amare).
Adrian Bednarek jest 41-letnim częstochowskim pisarzem, który lubuje się w historiach o wyraźnie nakreślonym czarnym charakterze. Do tej pory spod jego pióra wyszło 14 powieści oraz kilka opowiadań. Jest laureatem nagród Złoty Kościej 2018 za powieść “Skazany na zło”, Złoty Kościej 2021 za powieść “Zapomniany”, a także zdobywcą tytułu Thriller Roku 2021 portalu Granice.pl za powieść “Zapomniany”. Przez czytelników jest chlubnie nazywany mistrzem thrillerów psychologicznych i wyjątkowym kreatorem postaci o usposobieniu psychopatycznym.
Kiedy Rzeźnik Niewiniątek zostaje złapany przez organy śledcze i skazany na dożywocie, wszyscy oddychają z ulgą. Nikt jednak nie ma pojęcia, że piekło młodych kobiet jeszcze się nie skończyło. Rzeźnika teoretycznie już nie ma. Jednak chwilę później do opinii publicznej dociera informacja o obecności niejakiego Rozpruwacza z Krakowa, który poluje na prostytutki.
Gdy domniemany psychopata z miasta smoka wawelskiego trafia w ręce policji, jego adwokatem zostaje młody i ambitny prawnik Kuba Sobański, który stawia wszystko na jedną kartę, aby wygrać proces i udowodnić rzekomą niewinność klienta. Wszystko idzie po jego myśli – w końcu nikt nie zrozumie drugiego mordercy tak dobrze, jak sam morderca, aż do momentu, gdy na drodze Sobańskiego staje tajemnicza kobieta, która na nowo rozbudza w nim demony przeszłości.
“Proces diabła” to kolejna powieść, w której główną postacią jest Kuba Sobański. Autor zadbał o to, aby książki nie musiały być czytane w ścisłej kolejności chronologicznej. W dalszych tomach, gdy jest to konieczne – opowiada, co działo się w poprzednich częściach, tak aby czytelnik mógł bez problemu zrozumieć bieżące zagadnienia, a jednocześnie nie zdradzać za bardzo fabuły. Wszystko to po to, aby głodny wrażeń, sensacji i emocji odbiorca mógł bez problemu, w każdym momencie rozpocząć swoją literacką przygodę.
Lektura, podobnie jak jej poprzedniczka, jest mroczna, nie zabraknie w niej także elementów psychologicznych, takich jak na przykład solidny profil psychologiczny nie jednego, lecz dwóch seryjnych morderców. Ta książka to istny rollercoaster, w którym niemożliwe staje się możliwe i niczego nie można być tak naprawdę pewnym.
Fabuła twórczości Adriana Bednarka jest dynamiczna, przepełniona nagłymi zwrotami i stopniowo budowanym napięciem, które zmusza czytelnika do przeżywania coraz to bardziej brutalnych, bezlitosnych przygód z głównym bohaterem.
Książka napisana została bardzo lekkim, dobrze czytającym się stylem. Podzielono ją na liczne krótkie rozdziały, te natomiast poprowadzono tak samo, jak w pierwszym tomie – w narracji pamiętnikarskiej, w której główny bohater jest również narratorem powieści. Swoje przygody relacjonuje w pierwszej osobie z uwzględnieniem swoich emocji.
Postacie są bardzo realistyczne rodem z życia codziennego. Każdy z nich niesie na swoich barkach niewidzialny, aczkolwiek oddziałujący na jego teraźniejszość bagaż doświadczeń, przejmujące kontrolę demony przeszłości. Ponadto każdy z nich ma jakąś tajemnicę, którą strzeże jak najcenniejszy skarb i która nie może ujrzeć światła dziennego. Zostali perfekcyjnie nakreśleni pod kątem psychicznym, nieco subtelniej w kwestii fizycznej. Intrygująco przeżywało się ich przygody.
Podsumowując: “Proces diabła” Adriana Bednarka to moje kolejne spotkanie na tle literackim z twórczością autora. Ponownie pojawiło się coś, co mnie intrygowało. Tym czymś są: wartka fabuła, mroczny klimat oraz stopniowo budowane napięcie. Jednak to w dalszym ciągu za mało, żeby mnie w pełni zadowolić. Niemniej książkę uważam za dobrą, godną przeczytania i polecenia.
Thriller psychologiczny
Thriller / kryminał / sensacja
Kryminał / romans
Komedia / romans