Powieść: obyczajowa / romans
"Aby otwarło się niebo"
Zuzanna Klotschke
Liczyła na to, że piesza wycieczka pozwoli jej uwolnić się od piętrzących się problemów, które spadły na nią niczym grom z jasnego nieba. Wolnym krokiem przekroczyła bramę cmentarza. Przyglądając się mijanym grobom, w końcu dotarła do swojego celu. Momentalnie jej oczy zaszły łzami. Minęło tyle lat, a ona do tej pory nie potrafiła pogodzić się z myślą, że nie ma jej przy niej. Widziała tę jedenastoletnią dziewczynkę, której ufała bezgranicznie, a która teraz zerkała na nią z czarno-białego zdjęcia. Pamięta tamten dzień, jakby to wydarzyło się wczoraj. Nigdy nie była i nie będzie gotowa na informację o śmierci. A teraz wydarzyło się jeszcze to, czemu dało się zapobiec, a jednak stało się nieuniknione.
Czy wiesz, że 22 sierpnia 2025 roku nakładem Wydawnictwa NowoCzesnego ukazała się powieść obyczajowa z romansem? Jej tytuł to “Aby otwarło się niebo”, autorką jest Zuzanna Klotschke.
Wydawnictwo NowoCzesne ma swoją siedzibę w Poznaniu. Kieruje się ono stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” – mniej wydanych pozycji to szersze pole promocji oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji, co oznacza też wyższą jakość edytorską.
Nina jest oddaną, troskliwą matką i żoną, a przy tym wciąż niezwykle urokliwą kobietą. Niestety jej mąż Jędrzej od kilku lat zmaga się z olbrzymich rozmiarów problemem alkoholowym. Niebezpieczne zapędy mężczyzny do napojów wysokoprocentowych sprawiają, że kobieta nie czuje się bezpiecznie. Codziennie rano budzi się z obawami o swoją nastoletnią córkę i o siebie.
Wspólnie ustalają granice, których mężczyzna nie respektuje i pije na umór, co kończy się rozstaniem. Rozalia, choć w pełni rozumie i popiera decyzję mamy, ciągle ma nadzieję, że jej rodzice jednak znowu będą razem.
Los jednak uśmiecha się do Niny. Jakiś czas później poznaje osobę, która sprawia, że rozkwita. Znowu czuje się wyjątkowa, na nowo odkrywa, czym jest smak namiętności i pożądania. W tym samym czasie jej córka Rozalia przeżywa pierwsze rozterki miłosne.
“Aby otwarło się niebo” to powieść wielowymiarowa. Czytelnik mierzy się w niej z wieloma aspektami psychologiczno-społecznymi, na przykład z alkoholizmem, śmiercią, rozstaniem, ale także tęsknotą, nadzieją, namiętnością, miłością.
Już od pierwszych stron książki czuć w niej mocno przygnębiający klimat, który stopniowo ewoluuje i zmierza to dalej w przepaść, to odbija się od dna i staje się cieplejszy. Fabuła jest dość statyczna, jednak absolutnie nienużąca. Dzieje się w niej naprawdę sporo, porusza, wzmaga niepokój, żeby trochę później uspokoić czytelnika, a na końcu cóż… dla każdego co innego.
Lektura napisana została prostym, lekkim stylem, który czyta się nadzwyczaj dobrze. Fabuła jest wielowątkowa. Głównymi osiami narracji są wątki Niny, czyli matki, który koncentruje się głównie na jej zmaganiach z mężem i ochroną swojego dziecka; oraz Rozalki, czyli córki, który opisuje jej rozterki i rolę nastolatki w życiu “dorosłych”.
Bohaterami są realistyczni ludzie, którzy już od najmłodszych lat zostali naszpikowani przeróżnymi traumami, które rzutują na ich dojrzewanie i utrudniają im normalne funkcjonowanie w teraźniejszości. Nikt z nich nie jest idealny, ale łączy ich jedno - dążą do upragnionego spokoju i szczęścia.
Podsumowując: “Aby otwarło się niebo” autorstwa Zuzanny Klotschke to historia o zabarwieniu przeważająco dramatycznym, w której nadzieja jest ostatnią deską ratunku i tym małym promyczkiem, aby otwarło się niebo, aby sięgnąć po wszystko, to co najlepsze. Chwyta za serce, ukazuje, że warto walczyć do ostatniego tchu, a wszechświat, który niegdyś zabrał, teraz odda z nadwyżką. W końcu po burzy zawsze wychodzi słońce. Polecam.
Tytuł: "Aby otwarło się niebo";
Autor(ka): Zuzanna Klotschke;
Gatunek: obyczajowa, romans;
Autor(ka): Zuzanna Klotschke;
Gatunek: obyczajowa, romans;


Brak komentarzy: