"Kroniki Lenny'ego Syberia"

Ewa Sosnowska






narodowość autora:
Polska



Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2020 rok
Liczba stron: 384








Kroniki Lenny’ego. Syberia” autorstwa Pani Ewy Sosnowskiej, to trzeci egzemplarz, który wyszedł od autorki i to powierzchownie sądząc (bez zagłębiania się w treść) nie byle jaki. Z okładki można dowiedzieć się, że historia będzie o parze, która postanowiła zrobić sobie wycieczkę na Syberią tylko i wyłącznie ciężarówką. Według mnie bardzo intrygujący motyw, pokazujący na ile człowiek może być samowystarczalny w tak nieobliczalnych i trudnych warunkach dla nieprzystosowanego do takiego klimatu organizmu. Jest to książka przygodowa, więc i powinno być wiele zwrotów akcji. Temat ma potencjał, jestem ciekawa czy autorce uda się go wykorzystać maksymalnie. Jeśli też jesteście ciekawi, a sądząc po tym, że doszliście już do tego momentu – tak, zatem czytajcie dalej.

Ewa Sosnowska – młoda pisarka , sądząc po stylu w jakim są książki autorki, oraz wplecionych w treść zwrotów, które wykluczają osobę w bardziej zaawansowanym wieku. Pochodzi z Polski, na swoim koncie na chwilę obecną ma trzy książki, każda z nich jest z gatunku „literatura obyczajowa i romans”. Jej debiutująca powieść ukazała się w 2016 roku pod tytułem „Czekoladowe randez-vous”, kolejno „Majka” (2020 rok), oraz dzisiaj recenzowane „Kroniki Lenny’ego Syberia”.

Co mógłbyś zrobić szalonego w życiu, co zapadłoby do końca Twojego żywota w pamięci? Główny bohater – Paweł „Lenny” już wie, jest to wyprawa ciężarówką na Syberię. Pomysł narodził się w wyniku pochopnego zakładu z kolegami, niebawem będzie miał szansę się dowiedzieć, co to jest przygoda życia. W tej jakże szalonej podróży będzie mu towarzyszyć Aśka – jego dziewczyna. Czas jaki mają na wykonanie zadania to dwa miesiące. Czy uda im się podołać wyzwaniu? Jak ta niebezpieczna wyprawa wpłynie na nich i ich związek? Czy umocni ich uczucie jakim siebie darzą, a może poróżni? Jedno jest pewne, ani On, ani Ona nie zdają sobie sprawy jak niesamowite wrażenia czekają ich podczas wyprawy, oraz jakie poważne decyzje będą musieli przemyśleć i podjąć.

Lektura została podzielona na krótkie epizody, te są prowadzone z różnych perspektyw, najpierw czytelnik widzi sytuację oczami tytułowego Lenny’ego, czyli Pawła, a następnie Asi, bądź też pojawia się nieoznakowany miks, przez co odbiorca może się lekko zagubić. Nakreślenie wyglądu bohaterów sięga prawie zera, ich charakter często jest infantylny, na pewno nie dopasowany do wieku. Początek książki jest bardzo przesłodzony, nie zabraknie pieszczotliwych zwrotów przykładowo: „mój szaleniec”, „kochany/mój wariat”. Nie zachęca do czytania, chyba, że czytelnik gustuje w przegadanych powieściach, pełnych ckliwych określeń, a główny bohater to szablonowy typ pantoflarza.

Lektura straciła też u mnie na wiarygodności, niespotykany przypływ dożywotniego szczęścia dla bohaterów, kiedy w życiu rzeczywistym nie jest możliwa taka passa, los jest przewrotny. Czyta się w normalnym tempie, jednak autorka stanowczo za dużo razy powielała podobne sytuacje. Jest to jedna ze słabszych lektur jakie przyszło mi czytać w najbliższym czasie. Potencjał nie został wykorzystany, a szkoda, bo zapowiadało się bardzo dobrze. W twórczości nic się nie dzieje, nie można jej nazwać powieścią obyczajową, a raczej tanią historią o miłości, w której życie ma własny scenariusz ułożony, składający się z samych pozytywów, niczym żyli długo i szczęśliwie. Jestem zniesmaczona, że taki gniot trafił w moje ręce. Szkoda czasu i zachodu na taką drętwą ‘przygodę’. Nie polecam.



https://sztukater.pl/ksiazki/item/30472-kroniki-lenny-ego-syberia.html

http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/03/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html

mylivesignature-1

Brak komentarzy: