Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

Cytat dla Ciebie

Polecany post

Uznanie

sobota, 11 kwietnia 2020

Za każdą prawdą stoją dwa kłamstwa.



"Hipodrom"

Marta Girtler-Motyka





narodowość autora:
Polska




Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2020 rok
Liczba stron: 370








Po krótkiej przerwie od czytania powracam z naładowanymi „akumulatorami”, aby odkrywać nowe perełki na rynku książki, a tym samym kontynuować pisanie recenzji. Tym razem wybór padł na „Hipodrom” Pani Marty Girtler-Motyki. Do przeczytania zachęcił mnie głównie tytuł, który zasugerował mi, że fabuła może się toczyć na terenie trzech miast – Gdańska, Sopotu i Gdyni, lubię gdy akcja książki rozgrywa się w miejscach uczęszczanych przeze mnie praktycznie na co dzień, sprawia to, że powieść staje się autentyczna, mimo iż to przeważnie jest tylko i wyłącznie fikcja, czasami pomieszana z historią, tak jak w „Hipodromie”.

Marta Girtler-Motyka – jej debiutująca powieść kryminalna pod tytułem „Hipodrom” pojawiła się 16 marca 2020 roku nakładem wydawnictwa Novae Res.

Gdańsk. Jarmark świętego Dominika to właśnie tutaj podczas ceremonii otwarcia przechodzień odnajduje w jednej z bram zwłoki młodego mężczyzny. W śledztwo zostaje wmieszana świeżo upieczona absolwentka szkoły policyjnej, a zarazem córka ówczesnego prezydenta Sopotu – Melania Spałek. Kobieta już od początku ma złe przeczucia odnośnie dochodzenia. Jej przypuszczenia okażą się jak najbardziej słuszne, gdyż śmierć chłopaka pociągnie za sobą serie wielu niefortunnych wydarzeń, w które Melania Spałek zostaje przypadkiem wplątana wdając się w namiętny romans z jednym z czołowych trójmiejskich biznesmenów – Mariuszem „Mario” Kowalskim. Po pewnym czasie okazuje się, że Mario nic nie robi bez celu, ma wobec Melanii pewny prywatny plan, który pomoże mu osiągnąć cel – inwestycję.

Moje odczucia co do książki niestety nie są pozytywne, wynudziłam się zagłębiając się w coraz to dalsze losy bohaterów. Przede wszystkim nie jest to kryminał, lektura nawet nie stała obok prezentowanego gatunku, książkę określiłabym bardziej jako miks gatunkowy – główny wątek -romans, powieść obyczajowa, szczypta kryminału, no i elementy historyczne, przejawiają się także konie i wszystko co z nimi związane. Już od pierwszych stron pojawia się trup, jest to dobry zalążek na kryminał, jednak jak szybko się ukazał, tak szybko się ulatnia i tyle czytelnik widział mroczną stronę literatury.

Zerowy zarys bohaterów, za to obszerne opisy głównie miejsc. Czyta się szybko, jednak treść nie zapada w pamięć, zabrakło jakiegokolwiek napięcia, czegoś co przyspieszy tempo fabuły. Język pisania i styl są przyjazne odbiorcy, czyta się przyjemnie, lekko. Narracja została poprowadzona w trzeciej osobie, także czytelnik jest tylko obserwatorem z małymi przerywnikami, gdzie można dostrzec myśli bohaterów, przez co panuje chaos, Pani Marta przeskakuje z osoby na osobę niekiedy zdanie po zdaniu, co sprawia, że powieść staje się mniej przejrzysta, nieestetyczna. Brakuje mi również krótszych rozdziałów, może i wielowątkowość nadałaby pożądanego tempa.

Podsumowując: Po pierwszych stronach, czyli morderstwie na szybko można było pomyśleć, że zapowiada się bardzo dobry lektura, jednak z czasem fabuła zaczyna się niemiłosiernie przeciągać, zdarzenia ustępują kolejnym bardzo powoli. Kryminał przechodzi metamorfozę przez co powstaje literatura obyczajowa i romans. Czytanie opisów historycznych to była dla mnie męczarnia. Pokładałam wszelkie nadzieje, że „Hipodrom” okaże się być tą perełką na dnie powieści, jednak nic bardziej mylnego, wynudziłam się. Twórczość Pani Girtler-Motyki nie wciągnęła mnie i tym razem nie polecę lektury, no chyba, że lubicie romans na tle koni pomieszany z rozpadającą się miłością, oraz elementami historycznymi a kończąc na symbolicznym trupie, to śmiało czytajcie.


https://sztukater.pl/ksiazki/item/30685-hipodrom.html

http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/04/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html
mylivesignature-1

1 komentarz: