"Okruchy"

Magdalena Meldo




Wydawnictwo: AlterNatywne
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 166










***

Dziękuję Wydawnictwu AlterNatywne za egzemplarz recenzencki.

W dzisiejszej recenzji chcę Wam przedstawić, powieść o zabarwieniu młodzieżowym. Zdecydowanie jednak nie jest ona przeznaczona tylko i wyłącznie dla tych osób młodszych, ale i również dla tych starszych. Jest to historia o uczuciach, niby na porządku dziennym, prostych w odczycie, a jednocześnie na tyle skomplikowanych, że można w nich pogubić się.

O pożądanych relacjach międzyludzkich, których funkcjonowanie niekiedy trudno zrozumieć. O rodzinach, które na pozór wyglądają na normalne, a jeśli przyjrzeć im się z bliska, ukazuje się ich prawdziwe oblicze. O przyjaźni, która nieodpowiednio pielęgnowana może skończyć się. Aż w końcu o miłości, która wydaje się tak blisko, a jednak daleko, niczym nieuchwytny cel.

Tymi słowami wstępu chciałabym zaprosić Was do świata Agi i Kaja, głównym bohaterem powieści Pani Magdaleny Meldo, pod tytułem „Okruchy”, którzy wraz z czytelnikiem będą przeżywać wzloty i upadki.

Wydawnictwo AlterNatywne – swoją siedzibę posiadają w Poznaniu. Kierują się stwierdzeniem „mniej oznacza lepiej” - mniej wydanych pozycji, oznacza szersze pole promocji, oraz reklamy dla każdej twórczości po etapie selekcji. Co łączy się też ze zdecydowanie wyższą jakością edytorską.

Aga i Kaj byli niegdyś przyjaciółmi, jednak na przełomie lat ich kontakt zacierał się, aż w końcu praktycznie zanikł. Każdy z nich ma jakieś problemy, ich życie to jedna wielka walka zarówno z samym sobą, jak i z przeciwnościami losu. Aż tu nagle los podsyła im szansę na odnowienie dawnej znajomości, a może i pozwolenie na dojście do głosu emocjom i poczucie czegoś więcej.

Pojawiają się zalążki nadziei, które jednak szybko okazują się złudne na skutek napiętych sytuacji rodzinnych, problemów na tle szkolnym, czy zawiści innych uczniów. Ponadto walka o bycie lepszym od innych sprawia, że ich drogi, zamiast się zejść, rozchodzą się coraz bardziej. Zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Czy głównym bohaterom uda się odnowić na nowo swoją przyjaźń z dzieciństwa? Jakie konsekwencje będą musieli ponieść za swoje czyny?

Powieść jest mieszanką rzeczywistości, romansu, oraz elementów baśniowych, a konkretniej autorka nawiązuje do „Królowej śniegu”. Pojawiają się nie tylko pozytywne postacie, ale i te o zabarwieniu negatywnym, które usiłują zaburzyć panującą harmonię. Zaintrygowało mnie takie połączenie fikcji z realnością, dostrzegłam w książce oryginalność, która nadaje powieści atrakcyjności.

Jest to sposób na zrobienie z czegoś zwykłego czegoś niezwykłego. Bohaterami są osoby młode, chodzące do szkoły średniej, dlatego też książka jest dedykowana dla młodzieży. Jednak ja dostrzegam uniwersalizm powieści, ponieważ zachowanie nastolatków niewiele różni się od postępowania zagubionego dorosłego człowieka, dlatego jestem zdania, że książkę powinien przeczytać każdy, bez względu na wiek.

„Okruchy” mimo poruszania problemów społecznych (między innymi alkoholizm, czy przemoc) cechuje lekkość, lekturę czyta się bardzo przyjemnie, a styl pisania zdecydowanie przypadł mi do gustu. Historia zachęca do czytania, wciąga w swój świat i nie pozwala z niego wyjść. Książka ma to do tego, że również zapada w pamięć. Raz przeczytana będzie wracać do czytelnika przez długi czas.

„Okruchy” Pani Magdaleny Meldo, mimo niewielkiej objętości, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie spodziewałam się, że jest możliwe w lekko ponad stu pięćdziesięciu stronach podjąć tyle tematów i przy tym nie zepsuć historii. Jednak jak okazuje się, da radę i to w całkiem dobrym stylu. Jestem zadowolona z przeczytanej książki. Polecam.

mylivesignature-1

Brak komentarzy: