Kryminał retro



"Landsberg. Miasto z mgły"

Maciej J. Dudziak




“Zło nie musi się już ukrywać”

Przerażony leżał na stole. Zimny metal potęgował tylko chłód. Ten natomiast przenikał przez jego cienką koszulkę aż do kręgosłupa, z którego stopniowo postępował do ramion. Ciało, choć drobne, to wewnętrznie stawiało solidny opór. Jego barki drżały - podnosiły się i opadały w niespokojnym rytmie. Bezgłośny szloch rozdzierał mu pierś. Strach przejął nad nim całkowitą władzę i zablokował możliwość wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Oczy miał nienaturalnie szeroko otwarte. Wpatrzony był w sufit, jakby czegoś szukał. W tym spojrzeniu było coś obcego - świadomość cierpienia, które nie ustąpi, aż nie zostanie osiągnięty cel. Desperacko szukał ratunku. Ratunku, którego wiedział, że i tak nie otrzyma. Chwilę później spowiła go ciemność.

13 maja 2026 roku nakładem Wydawnictwa Muza ukazała się historyczna powieść kryminalna. Jej tytuł to “Landsberg. Miasto z mgły”, a autorem jest Maciej Dudziak.

Maciej J. Dudziak jest autorem, eseistą i badaczem powiązanym z Gorzowem i polsko-niemieckim obszarem transgranicznym, gdzie historia zostawia swoje piętno na przedmiotach, miejscach, ludzkich losach, wspomnieniach. W swojej pracy łączy wrażliwość, uważność, wyobraźnię, aby iść śladem tego, co ukryte między przeszłością a teraźniejszością, między tym co zostało już zapomniane, a tym co wyparte.

Wiosna 1933 roku, niemiecki Landsberg nad Wartą. To tutaj dochodzi do serii uprowadzeń i morderstw dzieci. Sprawą zajmuje się komisarz Carl Faber. Dzięki licznym poszlakom wkrótce odkrywa, że prawda jest dużo gorsza od popełnionych zbrodni i prowadzi do fundamentów rodzącego się nowego porządku. Wraz z wkroczeniem nazistów do władzy zło staje się coraz bardziej namacalne - przenika do instytucji, prywatnych mieszkań czy nawet do sfery ludzkich sumień. Mrok przytłacza dobro, przemoc staje się codziennością, a milczenie kluczem do przetrwania.

Tymczasem współcześnie dociekliwa dziennikarka natrafia na ślady niedomkniętej historii. Stara pozytywka, zapomniane dokumenty, wspomnienia łączą się ze sobą, tworząc wielowymiarową historię o pamięci, winie i konsekwencjach poznania prawdy.

“Landsberg. Miasto z mgły” to powieść, której fabuła toczy się w teraźniejszości i przedwojennym Landsbergu. Jest to literackie wejście w świat, w którym mgła odsłania więcej, niż zakrywa.

Po przeczytaniu zarysu fabuły z tylnej okładki, byłam ekstremalnie ciekawa tej książki. Retro kryminał to gatunek, z którym miałam do czynienia tylko i wyłącznie przy spotkaniu z popularnym “mistrzem kryminałów neomilicyjnych”. Było to jakiś czas temu i trzeba było odnowić dobrze wspomniane rejony literackie.

Spodziewałam się mrocznej, solidnie skonstruowanej, rozbudowanej, dynamicznej tajemniczej fabuły osadzonej gdzieś w przeszłości. Co otrzymałam? Trochę odwrotność moich dotychczasowych skojarzeń z tym gatunkiem - bardzo opisową twórczość, w której co prawda autentycznie jest intrygująca tajemnica, pojawiają się sporadyczne zwroty fabuły, napięcie stopniowo rośnie, lecz wartkość generalnie leży i woła o pomstę do nieba. Same w sobie opisy nie były nudne, ale liczyłam na coś więcej, coś co mnie maksymalnie wciągnie w świat przedstawiony, nie pozwoli się od niego oderwać, a tutaj wielki zawód.

Książka poprowadzona została w narracji trzecioosobowej, napisana lekkim stylem, który sprawia, że lektura jest bardzo przyjemna oraz potrafi całkiem skutecznie oddziaływać na wyobraźnię czytelnika pozwalając mu tym samym jeszcze lepiej dołączyć do przedwojennego klimatu.

Postacie są z krwi i kości. Zostały nakreślone w minimalistyczny sposób, przez pewien moment czułam niedosyt, ale potem nawet ta oszczędność przestała mi przeszkadzać. Skupiłam się na tym, co autorowi wyszło najlepiej - obszerne, wzniecające ciekawość opisy, które w połączeniu z dość skąpą kreacją postaci dają sensowną, do przyjęcia całość.

Podsumowując: “Landsberg. Miasto z mgły” autorstwa Macieja Dudziaka to retro kryminał, który będzie gratką dla czytelników lubujących się w książkach opisowych, gdzie tajemnica jest na pierwszym miejscu, a wartkość fabuły spada na drugi plan. Ja liczyłam na coś innego, ale tutaj też nie było najgorzej. Przeczytałam, nieźle się bawiłam i mogę polecić książkę innym.



Tytuł: "Landsberg. Miasto z mgły";
Autor(ka): Maciej J. Dudziak;
Gatunek: kryminał retro;
Ilość stron: 384;
Data premiery: 13.05.2026 r.;
Wydawnictwo: Muza;
Moja ocena: 6/10.








mylivesignature-1

Brak komentarzy: