"Córka nieboszczyka"

Joanna Jodełka





narodowość autora:
Polska



Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2020 rok
Liczba stron: 423








Z Panią Joanną Jodełką jak do tej pory nie miałam styczności. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, czy styl pisania, humor ukazany w powieści przypadnie mi do gustu, czy będę chciała wracać do twórczości autorki. Tymczasem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis, któremu jednocześnie chciałam podziękować, dostałam możliwość zrecenzowania jednej z książek Pani Jodełki. Jest to pierwszy tom z cyklu: Siostry Raj pod tytułem „Córka nieboszczyka”. Chyba w największej mierze do zapoznania się z treścią zachęcił mnie tytuł, a do tego adnotacja, że jest to lekko zwariowany kryminał ze sztuką w tle. Jak twierdzi dodatkowo wyraźnie oznaczony tekst na okładce lektury pojawią się również niebanalne postacie z poczuciem humoru. Czy aby na pewno tak jest? O tym i o paru innych aspektach piszę niżej.

Joanna Jodełka – skończyła historię sztuki na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zadebiutowała w 2009 roku powieścią „Polichromia”, która ukazała się za nakładem Wydawnictwa Świat Książki. Powyższa twórczość została uhonorowana Nagrodą Wielkiego Kalibru na Międzynarodowym Festiwalu Kryminalnym we Wrocławiu. Na dzień dzisiejszy jest autorką 15 książek, a za jakiś czas ma ukazać się kolejna. Temat sztuki w powieści, został już wcześniej poruszony przez pisarkę, przy książce fantasy „Ars Dragonia” (2014, Wydawnictwo Egmont Polska), oraz wyróżnionej na Festiwalu Kryminału w Warszawie „2 miliony za Grunwald” (2018, Wydawnictwo W.A.B.). Autorka opracowała również przewodnik poświęcony zabytkom województwa wielkopolskiego.

Siostry. Przyrodnie siostry. Tycjana – konserwatorka dzieł sztuki, oraz Angelina – charakteryzatorka teatralna, kiedyś sobie obce, teraz poznają siebie na pogrzebie u zmarłego ojca bibliotekarza, pracującego w Pracowni Zbiorów Masońskich. Naturalna śmierć podlega tutaj wielkim wątpliwością na przykład po stronie ekscentrycznej ciotki, według niej podejrzani są wszyscy zaczynając od starego antykwariusza, kolekcjonera masoników, przechodząc przez rodzinę najbliższą – a więc brata, kuzynek bliźniaczek, kończąc na właścicielce sklepu ezoterycznego. Mimo początkowej niechęci siostry są zmuszone poprowadzić dochodzenie we własnym zakresie. W ich zakresie jest nie tylko poznanie prawdy, ale również odszukanie cennego miniaturowego portretu. Tymczasem ginie kolejna osoba, a w śledztwo zostaje wpleciony nadużywający alkohol były policjant Jarota. Akcja toczy się w Poznaniu, oprócz tradycyjnych postaci, bohaterami są również największe w Europie zbiory masoników.

Jest to powieść jak ostatnimi czasy dużo innych, niczym mnie nie oczarowała. Występuje wiele oryginalnych postaci, jeszcze więcej wątków i dużo podejrzanych. W skrócie jeden wielki nieład, który autorka próbuje jakoś jaśnie połączyć, tak aby cała fabuła miała ‘ręce i nogi’ co też wyszło bardzo dobrze. Na pewno atutem jest potężna dawka humoru, nie sposób jest nie zaśmiać się, oraz fakt, że powieść czyta się dobrze, język jest dobry, styl pisania w moim odczuciu bardzo średni, może dlatego, że nie lubię aż tylu wątków i bohaterów, temat na pozór ciekawy. Na pozór, ponieważ do mnie ostatecznie nie przemówił. Brakowało mi tego czegoś, co by napędzało kryminał. Miałam wrażenie jakbym miała przed sobą powieść o sztuce, a w tle trupa. Nie liczyłam na coś wyższych lotów, a utwierdziły mnie w tym przekonaniu oceny (bardzo średnie) jakie mają inne twórczości Pani Joanny Jodełki, przy „Córce nieboszczyka” bardzo zawiodłam się. Nawet po takich a nie innych notach sądziłam, że pójdzie trochę lepiej, tymczasem oj było ciężko, jednak po wielu trudach udało się.



http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/07/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html
mylivesignature-1

Brak komentarzy: