Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

czwartek, 23 lipca 2020

MONAR.



"Rok w Monarze"

Sylvia Young





narodowość autora:
Polska



Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2020 rok
Liczba stron: 158








Narkomania tworzy się dosłownie wszędzie, nie jest istotne, czy jest to dom, klub, szkoła… Podczepia się pod naiwność niczym pasożyt żerujący na organizmie. Jest formą samobójstwa- uciec, być kimś innym i gdzie indziej, w nieznanym świecie… aż w końcu zniknąć.

„Rok w Monarze” Sylvi Young jest niezwykle poruszającą powieścią, gdzie główna bohaterka wkracza w bardzo nieprzechylny, oddziałujący w dużej mierze na jej psychice okres w życiu. Postanawia w jakiś sposób uśmierzyć zadany jej ból, sięga po różnego rodzaju substancje odurzające w tym narkotyki, które mają za zadanie zmienić sposób postrzegania otaczającego ją świata, sprawić, by chociaż przez chwilę poczuła jak to jest być szczęśliwą. Poczuć napływającą do każdej jej kończyny euforię, rozpierającą z każdej strony nadzieję. Zobaczyć jak to jest stać się lepszym człowiekiem, móc ‘przenosić góry’.

Sylvia Young – autorka pisząca pod pseudonimem, zamieszkująca najprawdopodobniej w województwie mazowieckim. Na co dzień matka w średnim wieku. „Rok w Monarze” jest jej debiutującą powieścią powstałą dzięki nakładowi Warszawskiej Firmy Wydawniczej (WFW).

Sylvia Young wykreowała powieść o wyraźnie biograficznym zarysie. „Rok w Monarze” to lektura, gdzie pisarka na podstawie swoich doświadczeń życiowych, jak i przemyśleń dzieli się z odbiorcami swoimi spostrzeżeniami na temat trudnego okresu w życiu każdego człowieka jakim jest dorastanie. Jest to książka w głównej mierze o trudnościach związanymi z życiem nastolatka, który wkracza w dorosły świat, ale nie tylko, również o odrzuceniu, braku zrozumienia, przydzielania człowieka do pewnych kategorii, łatwości wydawania opinii i ocen na temat kogoś kogo nie znamy.

Jest to również powieść o poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. Cała ta problematyka, jeśli byłoby mało odbywa się w ośrodku dla osób uzależnionych od narkotyków – Monar, sprawia to, że jest to lektura uniwersalna, trafi zarówno do zagubionych nastolatków, jak i do ich rodziców, którzy nie mają pojęcia co dzieje się z ich dzieckiem. Obu kategoriom wiekowym otwiera oczy i nadaje nowego spojrzenia na świat.

„Rok w Monarze” Sylvii Young jest wyjątkowo interesującą biografią, która bardzo dokładnie opisuje przebieg dni podczas pobytu w ośrodku Monar, w tym również postępowanie personelu w stosunku co do osób uzależnionych. Panuje tam mało ludzki podział na „nadludzi”, czyli osoby, które już swoje przeszli, nawrócili się i teraz dowodzą i „podludzi”, to ta druga z góry gorsza kategoria społeczna, pozbawiona jakichkolwiek praw społecznych, nadzorowana o każdej porze dnia i nocy. Każdemu, bez wyjątku zostaje doszyta łatka „ćpun”, bo w końcu z jakiegoś powodu tam trafił, zero jakiegokolwiek wywiadu z uzależnionym. Poniżanie, ignorancja, czy dyskryminacja, to tylko skromne określenie tego co dzieje się w Monarze.

Akcja w większości toczy się w Gdańsku w dzielnicy Matarnia, to właśnie tam trafia osamotniona, zagubiona główna bohaterka – szesnastoletnia Sylvia, to tam też mieści się niejaki Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny dla Dzieci i Młodzieży MONAR. Autorka z jubilerską dokładnością opisuje przeżycia towarzyszące jej podczas rocznego pobytu w tym więzieniu – o tak, to jest idealne określenie tego przybytku, oraz komentuje wszystkie zdarzenia jako osoba dorosła, postrzegająca inaczej świat. Powieść czyta się bardzo szybko z zapartym tchem. Historia jest tak emocjonująca i ciekawa, że ciężko jest się od niej oderwać. Smuci, ale daje też nadzieję na powrót do lepszego życia.

Jest to moja pierwsza taka książka o charakterze biograficznym i już teraz potrafię powiedzieć, że na pewno nie ostatnia, jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości Pani Young. Według mnie „Rok w Monarze” powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich, bez względu na wiek. Świetnie napisana historia, zapada w pamięć, zmusza do refleksji, a co najważniejsze – nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Polecam.




https://sztukater.pl/ksiazki/item/31629.html?highlight=WyJ0eXNpYTE5Il0=

http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2020/07/olimpiada-czytelnicza-2020-podsumowanie.html

mylivesignature-1

1 komentarz:

  1. Książkę zakupiłem po przeczytaniu Twojej recenzji, i tu trzeba docenić Twój kunszt pisania recenzji, nie przestawaj tego robić:) Zwykle byłem raczej sceptycznie nastawiony do dzieł pisanych przez pryzmat biograficzny, podobnie jak zreszta Ty, lecz na pewno do tego gatunku wrócę, poczekam tylko na nowa recenzje:p. Zgadzam się z Tobą co do sugestii by
    książka była lektura obowiązkowa w szkołach. Przykry, lecz prawdziwy obraz narkomanii, który mógłby wpłynąć na nastolatków jako przestroga przed tym co jest tak łatwo dostępne w XXI w.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń