Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

wtorek, 29 września 2020

Brzytwa z Wołomina.

 



"Długa noc"

Wiesław Hop





narodowość autora:
Polska




Wydawnictwo CM
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 286










***

Dzisiejszą recenzję zacznę nietypowo, bo od znanego chyba większości cytatu, nawiązującego do stwierdzenia, iż grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców. Jeśli przyjrzeć się dokładniej znaczeniu tych słów, można potwierdzić w wielu przypadkach ich słuszność. Nie bez powodu nawiązałam do nich, gdyż powieść Pana Wiesława Hopa pod tytułem „Długa noc” będzie bardzo mocno na powyższym stwierdzeniu bazować.


Wystarczy tylko jeden mężczyzna, jedno słowo, jedno spojrzenie aby wpaść w sidła zauroczenia, a odpowiednie pielęgnowane zainteresowanie sobą nawzajem zaowocuje miłością. Tak też się dzieje w recenzowanej przeze mnie powieści, gdzie główna bohaterka – Agnieszka, zakochuje się od pierwszego wejrzenia w bardzo przystojnym, trochę starszym od siebie mężczyźnie, dla niego jest w stanie porzucić całe swoje dotychczasowe życie, stać się kimś inny. Nie podejrzewa jednak, że świat nie jest tak kolorowy jak jej się na pozór wydaje…

Wydawnictwo CM zostało założone w 2009 roku, początkowym celem było publikowanie informacji turystycznych zaczerpniętych z Internetowego Przewodnika Turystycznego. Pierwszy wydany przewodnik z serii „Zapomniane miejsca”, oraz te kajakowe zyskały bardzo duże zainteresowanie wśród odbiorców lubiących takową tematykę. Ciekawostką jest fakt, że wydawca kontynuuje serie po dzień dzisiejszy.

W 2011 roku wydawnictwo postanowiło poszerzyć swoje horyzonty o powieści podróżnicze, natomiast dwanaście miesięcy później światło dzienne ujrzał pierwszy kryminał. Przez 12 lat swojej działalności mogą się pochwalić 400 wydanymi książkami, w tym około 150 egzemplarzy mrocznej strony literatury i około 80 sztuk powieści poświęconej podróży.

Chcąca iść na medycynę Agnieszka Drozd zadłuża się w starszym od siebie chłopaku, tajemniczym, zabójczo przystojnym Andrzeju Dżonie. Rodzice dziewczyny są przeciwni tej znajomości, bowiem uważają, że nie jest to odpowiedni kandydat dla ich córki. Dochodzi do kłótni o mężczyznę, po której kilka dni później Agnieszka postanawia wyjechać w Bieszczady. Zaniepokojeni brakiem jakiejkolwiek wiadomości od młodej kobiety, wynajmują prywatnego detektywa – Józefa Biesiadę, aby ten sprowadził dziewczynę do domu.

Po jakimś czasie na jaw wychodzi, że partner Drozd jest byłym gangsterem, co by wyjaśniało mieszkanie w zamożnej dzielnicy, czy drogi samochód. Józef ustala, iż Agnieszka przebywa w hotelu w Polańczyku, jednak gdy dociera na miejsce okazuje się, że została ona uprowadzona. Tymczasem w Zielonej Polanie – posiadłości biznesmena z Sanoka, detektyw odnajduje zwłoki dwóch mężczyzn, oraz ślady, które wskazują na to, że była tutaj też przetrzymywana sama poszukiwana.

To nie miało tak wyglądać, zdecydowanie nie było to udane spotkanie z powieścią pod tytułem „Długa noc”. Pierwszy człon tytułu odzwierciedla drogę jaką przebyłam, aby przebrnąć przez tekst i nie chodzi tutaj o ilość stron, bo ta jest bliska 300 stron. Mam na myśli styl pisania, który nie przypadł mi do gustu, początek jest niczym tani wątek miłosny dla niezaspokojonych seksualnie osób, zdecydowanie niesmaczny. Fabuła toczy się w nieznośnym żółwim tempie, miałam wrażenie, że im dalej jestem tym bardziej doskwiera mi znużenie.

Pan Wiesław zastosował wielowątkowość, na dwóch równoległych torach przemieszczają się dwie historie: jedną z nich jest motyw detektywa poszukującego zaginionej dziewczyny, natomiast drugi - poczynania Agnieszki Drozd. Ogromnym minusem na tle całej powieści było wyolbrzymianie, pisarz ma do niej ogromną tendencję, robi z igły widły, jest to bardzo irytujący zabieg. Fabuła nie zapada w pamięci, brakowało mi jakiegokolwiek napięcia, dialogu – tego też jest jak na lekarstwo, czy chociażby nagłych zwrotów akcji, zamiast tego czytelnikowi serwowane są nudne opisy. Jestem zniesmaczona powieścią, jak dla mnie klapa po całości. Nie polecam.



mylivesignature-1

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza