"Morderców tropimy w czwartki"

Richard Osman




narodowość autora:
Wielka Brytania




Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 446












***

Dziękuję Wydawnictwu Muza za powieść do recenzji.

„Morderców tropimy w czwartki” autorstwa Richarda Osmana to powieść optymistyczna, a jednocześnie poruszająca. Zawarty w niej brytyjski humor, sprawia, że twórczość trafi zarówno do tych młodszych, jak i starszych czytelników. Cała intryga toczy się na tle wbrew pozorom niebanalnej zagadki kryminalnej. Jest to lektura z nietuzinkowymi bohaterami, których naprawdę można darzyć sympatią.

Każdy z nich jest inny, jednak razem tworzą bardzo wybuchową paczkę przyjaciół - detektywów. Twórczość jest początkiem pisarskiej kariery autora, jednak już zyskała wielki podziw wśród między innymi takich twórców jak: Harlan Coben, Shari Lapena, czy James Oswald. Trwają negocjacje nad ekranizacją powieści. Jeśli jesteście ciekawi co grupa dających się lubić emerytów jest w stanie zrobić dla dobra śledztwa, zapraszam do lektury.

Richard Osman – pisarz, prezenter telewizyjny, oraz producent pochodzący z Wielkiej Brytanii. Stał się celebrytą dzięki teleturniejom emitowanych przez BBC. Swego czasu – jako dyrektor kreatywny Endemol UK zajmował się transmitowaniem bardzo wielu programów rozrywkowych przez Channel 4. „Morderców tropimy w czwartki” (premiera w Polsce – 14.10.2020) jest jego pierwszą powieścią, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza. Autor posiada konto na Twitterze, gdzie obserwuje go blisko milion osób.

W Coopers Chase – luksusowym ośrodku dla seniorów czwórkę zupełnie innych od siebie emerytów: Joyce, Elizabeth, Ron i Ibrahim łączą dwa elementy, a mianowicie bycie dociekliwym i rozwiązywanie niekiedy bardzo krwawych zagadek, oraz Czwartkowy Klub Zbrodni, do którego cała czwórka zależy. Wtedy też omawiają kryminalne sprawy policyjne sprzed lat, które nie zostały rozwiązane. Przeglądają te stare zżółknięte akta, kiedy nagle okazuje się, że tuż pod ich nosem obyło się prawdziwe morderstwo. Dla przyjaciół-detektywów, to nie lada gratka, ponieważ tu i teraz pozbawiony życia zostaje miejscowy deweloper. Czy ta niekonwencjonalna ekipa poradzi sobie z prawdziwym winnym? Czy uda im się powstrzymać zabójcę, nim będzie za późno?

„Morderców tropimy w czwartki” autorstwa Richarda Osmana jest bardzo lekką powieścią połączoną z jak na lekarstwo brytyjskim, niewymuszonym humorem. Ku mojemu zaskoczeniu pojawia nawet się element Polskości – a mianowicie emigrant z Polski pracujący na ‘budowie’ u popularnego dewelopera. Na tym niestety kończą się według mnie zalety recenzowanej książki. Niestety, ale dla mnie to nie było udane spotkanie z historią czwórki przesympatycznych emerytów. Zacznę od podstawy – powieść miała na celu bawić, a przynajmniej tego oczekiwałam od ‘humoru’, jednak nic z tych rzeczy. Lektura nie zachęca do dalszego czytania , nie śmieszy, dodam więcej - ledwo wciągnęła w swój świat, cała fabuła toczy się bardzo powoli, na spokojnie, bez większej grozy, czy napięcia, w ślimaczym tempie, które doprowadza bardziej do senności, niż do ciekawości.

Pojawiają się krótkie rozdziały, ogromna liczba wątków i jeszcze więcej imion bohaterów, według mnie za dużo wszystkiego. Przytoczony aspekt zniechęcił mnie do takiego stopnia, iż miałam ochotę odłożyć książkę i nie wrócić już do niej. Lektura jakby trochę była wzorowana na rasowym kryminalne Pani Agathy Christie, oczywiście w gorszym wydaniu. Więc jeśli lubicie powieści na tej same zasadzie, jestem pewna, że będziecie wniebowzięci, oraz, że na pewno nie będziecie mogli oderwać się od wykreowanego świata. „Morderców tropimy w czwartki” zdecydowanie nie przypadła mi do gustu, preferuję bardziej bać się, niż udawać śmiech jak w tutejszej powieści. Nie polecam.

mylivesignature-1

Brak komentarzy: