Open quote is expected for attribute "attribution" associated with an element type "div".

czwartek, 15 października 2020

Październik '20



"Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za Tobą nawet wtedy, kiedy o nim nie myślisz." |Phil Bosmans| 


"Jesień nie jest odwiniętym wstecz filmem wiosny." |Karol Irzykowski|



Witam Was w kolejnym cyklu pod tytułem "Październik '20". Co prawda za oknem robi się coraz chłodniej, zaczynają spadać liście, pojawiają się sezonowe owoce... w skrócie wielkimi krokami nadchodzi melancholijna jesień. Jednak u mnie na blogu nie powieje chłodem, gdyż czeka na Was kilka gorących nowości wydawniczych, jak i popremierowych powieści. W tym miesiącu w mojej biblioteczce dominować będzie mroczna strona literatury, niekiedy w połączeniu z fantastyką, czy pikantnym romansem dla osłody i podgrzania atmosfery, w sam raz na nieciekawe jesienne wieczory. Nie zabraknie również jakże powieści "na czasie"... Zapraszam do lektury. :)






Lista powieści:


* "Ziołolecznictwo Ojców Bonifratrów" Teodor Książkiewicz


* "W piekle pandemii" Jolanta Kosowska


" - Nie powiedzieć o czymś to co innego niż skłamać - powiedziała spokojnie Elena. - Wcale nie trzeba wszystkiego wiedzieć."


"Nie ma rzeczy niewykonalnych. To tylko ludziom brakuje czasami odwagi, by zmierzyć się z czymś wyjątkowym i trudnym." 


Powieść bardzo życiowa, można nawet powiedzieć, że wyrwana z codzienności. Jednak różni się znacząco od otaczającego nas przytłaczającego okresu. Co za tym idzie - pozwala nawet w tak trudnym czasie jakim jest pandemia podnieść na duchu, a wszystko to dzięki ciepłu płynącemu z "W piekle pandemii". Ciekawi jak to możliwe? Zapraszam do  lektury.


 

* "Długa noc" Wiesław Hop


"-Może i tak. Sporo czytam. Nie znam jednak lepszej rozrywki nad dobrą książką. A poza tym, uczysz się na błędach innych, a nie na swoich własnych."


"Każda kobieta, każda miłość, tak jak róża, ma kolce. I tak jak róża potrzebuje czasu i pielęgnacji, aby dojrzeć i ukazać się światu w pełnej krasie." 


Lubicie powieści, które ociekają namiętnością, pożądaniem? To dobrze trafiliście, bo "Długa noc" właśnie taka jest. Tylko tutaj znajdziecie: miłość, gang, a nawet denata. A wszystko to w ociekającej seksem scenerii. Zatem jeśli to jest Wasza "bajka", koniecznie musicie zajrzeć TUTAJ



* "Nieobecna" Jaime Jo Wright

 

  Jak głoszą słowa Kary Isaac umieszczone na tylnej okładce "Nie zgasisz światła, dopóki nie skończysz czytać ostatniej strony.", czy aby na pewno te słowa pokrywają się  z rzeczywistością? Motyw przewodni - zakład dla obłąkanych jest jak najbardziej tematem interesującym, na pewno ma potencjał, jednak czy został on należycie wykorzystany? Przekonajcie się sami.



Nowości wydawnicze październik '20

 Cześć, październik już tuż tuż, ja natomiast w poprzednim poście, w podsumowaniu pisałam Wam o nowościach wydawniczych. Obiecałam ich prezentację i właśnie to jest ten moment, kiedy to uczynię. Zapowiada się naprawdę wiele emocji patrząc po tytułach wybranych przeze mnie premier.



Najwcześniej, bo już 7 października pojawi się powieść, na którą czekam od dawna.

Przedstawiam Wam "Amerykański brud" autorstwa Jeanine Cummins,

twórczość ukaże się nakładem Wydawnictwa NieZwykłe.

Motywem przewodnim książki są narkotyki, oraz nielegalni imigranci z Meksyku. 






Kolejna premiera nastąpi 14 października, tym razem będzie to gratka dla fanów

 brytyjskiego dowcipu, czy niewymuszonego humoru. 

A wszystko to za sprawą książki Richarda Osmana,

pod tytułem "Morderców tropimy w czwartki".

Powieść ujrzy światło dzienne, dzięki Wydawnictwu Muza.

------> Recenzja znajduje się TUTAJ <------





Najpóźniej, bo aż 28 października ukaże się twórczość na łamach mrocznej strony literatury

i powieści fantastycznej. Autor bestselleru "Szeptacz" - Alex North

tym razem zawita do nas ze swoją nową powieścią pod tytułem "W cieniu zła"

To wtedy dosięgną nas demony dokonanej rytualnej zbrodni sprzed 20 lat.

Lektura ukaże się ponownie nakładem Wydawnictwa Muza.







W ostatniej chwili doszła do mnie jeszcze jedna nowość wydawnicza,

 która doczeka się swojej premiery 28 października

Swoją dramatyczną tematyką będzie idealnie pasować do panującej pory roku. 

Jest to jedna z powieści, która oddziałuje w znacznym stopniu na emocje czytelnika.

 Zatem przygotujcie pudełko chusteczek, bo się na pewno przyda. 

Przedstawiam Wam najpiękniejszą, a zarazem najsmutniejszą powieść roku -

"Nas dwoje" autorstwa Holly Miller.

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Muza.







Jeśli komuś mogłoby wydawać się, że to już koniec nowości wydawniczych na miesiąc październik,

 to się mylił. Niespodzianka. Tym razem przyjdę z powieścią neomilicyjną od

 Pana Ryszarda Ćwirleja. Jeśli spodobał Wam się tom I w roli głównej z Anetą Nowak

 ( "Jedyne wyjście"), to z pewnością będziecie zadowoleni z jego kontynuacji.

Premiera już 28 października, nakład Wydawnictwa Muza.




mylivesignature-1

Czwartkowy Klub Zbrodni.

 



"Morderców tropimy w czwartki"

Richard Osman




narodowość autora:
Wielka Brytania




Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 446












***

Dziękuję Wydawnictwu Muza za powieść do recenzji.

„Morderców tropimy w czwartki” autorstwa Richarda Osmana to powieść optymistyczna, a jednocześnie poruszająca. Zawarty w niej brytyjski humor, sprawia, że twórczość trafi zarówno do tych młodszych, jak i starszych czytelników. Cała intryga toczy się na tle wbrew pozorom niebanalnej zagadki kryminalnej. Jest to lektura z nietuzinkowymi bohaterami, których naprawdę można darzyć sympatią.

Każdy z nich jest inny, jednak razem tworzą bardzo wybuchową paczkę przyjaciół - detektywów. Twórczość jest początkiem pisarskiej kariery autora, jednak już zyskała wielki podziw wśród między innymi takich twórców jak: Harlan Coben, Shari Lapena, czy James Oswald. Trwają negocjacje nad ekranizacją powieści. Jeśli jesteście ciekawi co grupa dających się lubić emerytów jest w stanie zrobić dla dobra śledztwa, zapraszam do lektury.

Richard Osman – pisarz, prezenter telewizyjny, oraz producent pochodzący z Wielkiej Brytanii. Stał się celebrytą dzięki teleturniejom emitowanych przez BBC. Swego czasu – jako dyrektor kreatywny Endemol UK zajmował się transmitowaniem bardzo wielu programów rozrywkowych przez Channel 4. „Morderców tropimy w czwartki” (premiera w Polsce – 14.10.2020) jest jego pierwszą powieścią, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza. Autor posiada konto na Twitterze, gdzie obserwuje go blisko milion osób.

W Coopers Chase – luksusowym ośrodku dla seniorów czwórkę zupełnie innych od siebie emerytów: Joyce, Elizabeth, Ron i Ibrahim łączą dwa elementy, a mianowicie bycie dociekliwym i rozwiązywanie niekiedy bardzo krwawych zagadek, oraz Czwartkowy Klub Zbrodni, do którego cała czwórka zależy. Wtedy też omawiają kryminalne sprawy policyjne sprzed lat, które nie zostały rozwiązane. Przeglądają te stare zżółknięte akta, kiedy nagle okazuje się, że tuż pod ich nosem obyło się prawdziwe morderstwo. Dla przyjaciół-detektywów, to nie lada gratka, ponieważ tu i teraz pozbawiony życia zostaje miejscowy deweloper. Czy ta niekonwencjonalna ekipa poradzi sobie z prawdziwym winnym? Czy uda im się powstrzymać zabójcę, nim będzie za późno?

„Morderców tropimy w czwartki” autorstwa Richarda Osmana jest bardzo lekką powieścią połączoną z jak na lekarstwo brytyjskim, niewymuszonym humorem. Ku mojemu zaskoczeniu pojawia nawet się element Polskości – a mianowicie emigrant z Polski pracujący na ‘budowie’ u popularnego dewelopera. Na tym niestety kończą się według mnie zalety recenzowanej książki. Niestety, ale dla mnie to nie było udane spotkanie z historią czwórki przesympatycznych emerytów. Zacznę od podstawy – powieść miała na celu bawić, a przynajmniej tego oczekiwałam od ‘humoru’, jednak nic z tych rzeczy. Lektura nie zachęca do dalszego czytania , nie śmieszy, dodam więcej - ledwo wciągnęła w swój świat, cała fabuła toczy się bardzo powoli, na spokojnie, bez większej grozy, czy napięcia, w ślimaczym tempie, które doprowadza bardziej do senności, niż do ciekawości.

Pojawiają się krótkie rozdziały, ogromna liczba wątków i jeszcze więcej imion bohaterów, według mnie za dużo wszystkiego. Przytoczony aspekt zniechęcił mnie do takiego stopnia, iż miałam ochotę odłożyć książkę i nie wrócić już do niej. Lektura jakby trochę była wzorowana na rasowym kryminalne Pani Agathy Christie, oczywiście w gorszym wydaniu. Więc jeśli lubicie powieści na tej same zasadzie, jestem pewna, że będziecie wniebowzięci, oraz, że na pewno nie będziecie mogli oderwać się od wykreowanego świata. „Morderców tropimy w czwartki” zdecydowanie nie przypadła mi do gustu, preferuję bardziej bać się, niż udawać śmiech jak w tutejszej powieści. Nie polecam.

mylivesignature-1

niedziela, 11 października 2020

Śmiercionośny wirus.

 



"W piekle pandemii"

Jolanta Kosowska





narodowość autora:
Polska


Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 376












***

Dziś przychodzę z powieścią „na czasie”, czyli taką z którą borykamy się na co dzień, a wielu z Nas ma po dziurki w nosie już tego tematu. Myślę, że w tym kontekście nie trzeba za wiele tłumaczyć, wystarczy spojrzeć na tytuł i wszystko stanie się jasne. Jednak w woli wyjaśnienia, mowa oczywiście o wszędobylskim COVID-19. Kiedy to pod wpływem wirusa bardzo duża liczba osób jest na kwarantannie, czy w szpitalach, natomiast w najgorszych wypadkach odchodzi z tego świata.

Jakby było tego mało - „W piekle pandemii” Jolanty Kosowskiej prezentuje początki życia podczas śmiercionośnego zarazy w różnych krajach takich jak: Włochy (Bergamo, Wenecja, oraz schron na Lawendowym Wzgórzu w Toskanii), Niemcy (Drezno), czy Polska (Wrocław). Autorka ukazuje jak w każdych z tych miejsc z uwzględnieniem natężenia wirusa społeczność radzi sobie z wrogiem, którego nie widać. Jak prowadzi bardzo nierówną batalię, która nie wiadomo do czego doprowadzi, z jakim skutkiem się zakończy. Oraz najważniejsze pytanie - czy w ogóle kiedyś uda się na nowo odzyskać utraconą wolność?

Jolanta Kosowska – pochodzi z województwa opolskiego, posiada liczne powiązania z Wrocławiem, Opolem i Sobótką. To właśnie w tym pierwszym mieście ukończyła Akademię Medyczną, oraz studia podyplomowe w Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu jest lekarzem, posiada trzy kwalifikacje w tym zawodzie. Na co dzień poszukiwaczka wrażeń i przygód, oraz swojego miejsca na ziemi. Obecnie przebywa na terenie Niemiec, w Dreznie, pracuje w poradni otwartej na cudzoziemców. Swój wolny czas kreuje w obrębie pracy zawodowej, tworzeniem powieści, oraz podróżami. Debiutująca powieść pisarki „Niepamięć” pojawiła się w 2012 roku, nakładem Wydawnictwa Bukowy Las.

Zakochani w sobie Oliwa i Marcello jak co roku postanawiają wraz ze swoją paczką znajomych wybrać się na zimowy urlop na narty. Kiedy to korzystają z mroźnej aury, a późnymi wieczorami piją grzańca przy kominku, nie zdają sobie sprawy z tego co nadciąga. Wszystko układa się jak w bajce, nikt nie podejrzewa, że za chwilę wydarzy się ogromna tragedia, która będzie nękać nie tylko ich, ale także cały świat. . Pewnego razu z informacji płynących z Włoskiego radia dowiadują się o tajemniczym wirusie z Wuhan, oraz o tak zwanym „pacjencie zero”, po tych informacjach nic już nie ma prawa być jak dawniej…

Koronawirus jest tematem znanym dla każdego, kwestią czasu było aż pojawi się książka na ten temat… I oto jest, niczym na świeżo pojawia się „W piekle pandemii” autorstwa Jolanty Kosowskiej. Jednak w powyższym przypadku, w moim odczuciu wirus spada na dalszy plan, pierwsze skrzypce gra tutaj miłosna nuta, tęsknota, nieprzewidywalność, czy nawet ogromne poświęcenie. Dużo mowy o lekarzach, medycynie, jednak bez zagłębienia się, sama powierzchowność. Autorka genialne nakreśliła bohaterów – ich charakter, emocje towarzyszące im. Jeśli dodać bajkowe opisy, snucie marzeń to zamiast pierwotnie ciężkiej powieści otrzymujemy coś subtelnego, co czyta się z zapartym tchem. W kilku słowach: kapitalne zaprezentowanie fabuły. Styl pisania - coś niesamowitego, aż chce się czytać.

Historia jednowątkowa, spójna, niby fikcja, a jakże prawdziwa, autentyczna, poruszyła mnie, zdarzyło mi się momentami nawet uronić kilka łez. Do reszty pochłonął mnie świat ukryty w słowach. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Naprawdę nie spodziewałam się dostać pod recenzję coś tak oczywistego, a zarazem pięknego w przekazie. Jest to jedna z lektur, która w ogromnej mierze oddziałuje na czytelnika, wzbudza wiele emocji, niekiedy skrajnych, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Polecam z całego serca.




mylivesignature-1

sobota, 3 października 2020

Zakład dla obłąkanych.

 



"Nieobecna"

Jaime Jo Wright





narodowość autora:
Stany Zjednoczone




Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 456














***

“Nieobecną” autorstwa Jaime Jo Wright bez dwóch zdań można zaklasyfikować do kategorii: powieść gotycka, czyli do takiej, gdzie fabuła odgrywa się zwykle w czasach średniowiecznych, a intryga jest tak namacalna, że można ją „kroić ją nożem”. Miejsce prezentowane w powieści jest jak grób, z którego po otwarciu wypływają wszelkie tajemnice, czy przewinienia, o których nikt nie miał pojęcia i nie chciałby mieć. Tym razem do recenzji lektury zachęciła mnie legenda o Misty Wayfair, oraz motyw przewodni powieści - opuszczone miejsce tuż za mostem, w lesie, nazywane niegdyś zakładem dla obłąkanych.

Jednak może nie do końca takim wyludnionym jak z zewnątrz wygląda... Natomiast elementem, który postawił przysłowiową kropkę nad „i” jest przepiękna, skrywająca potężną intrygę, mroczna oprawa graficzna. Nie sposób od niej się oderwać, tak przyciąga uwagę, a jakże trafnie opisuje nastrój powieści. Nie pozostaje nic innego jak sprawdzić chwytliwość mrocznej legendy głoszonej w wyimaginowanym gotyckim świecie.

Jaime Jo Wright – autorka pochodząca ze Stanów Zjednoczonych (Wzgórza Wisconsin). Jej powieści są zwykle przepełnione romantyzmem z przełomów wieków, natomiast w tle rozgrywa się solidna tajemnica. Na co dzień pracuje na stanowisku Dyrektora ds. Rozwoju i Sprzedaży. Prywatnie żona nauczyciela wspinaczki skałkowej, mama córeczki i syna na którego mówi pieszczotliwie „Piotruś Pan”. Jest członkiem ACFW (American Christian Fiction Writers), czyli Amerykańskich Pisarzy Chrześcijańskich.

Thea Reed miała bardzo ciężkie dzieciństwo, została porzucona pod sierocińcem. Po wielu latach braku kontaktu z rodziną postanawia zawitać do miasta z dzieciństwa, aby odnaleźć swoją matkę, dowiedzieć się dlaczego ją zostawiła. Jej prywatne śledztwo doprowadzą ją aż do ruin ośrodka dla obłąkanych w Pleasant Valley w stanie Wisconsin. Kobieta wykorzystuje swoje doświadczenie w wykonywaniu zdjęć pośmiertnych aby dostać się do szpitala i odkryć jego sekrety. Nie wie jednak, że jej dochodzenie o prawdę obudzi niegdyś uduszoną i zrzuconą do studni Misty Wayfair, która nawiedza okolicę, zapowiadając tym samym szybką śmierć.

Tymczasem sto lat później Heidi Lane otrzymuje niepokojący list od swojej chorej na demencję matki. Treść otrzymanego pisma składnia kobietę do odwiedzenia Pleasant Valley. Pewnego razu zauważywszy ducha kobiety, który nawiedza ruiny zakładu dla obłąkanych, w ten sposób poznaje legendę o Misty Wayfair. Tym samym jej życie staje się zagrożone, zaczyna toczyć walkę z przeciwnościami losu uzbrojonych w siły paranormalne, gdzie tylko jedna strona wyjdzie z niej zwycięsko. Czy odważy się dowieść prawdy kosztem własnego życia?

„Nieobecna” Jaime Jo Wright brzmiała bardzo obiecująco, do tego stopnia, że aż nie mogłam się doczekać kiedy zabiorę się za egzemplarz. Celowo użyłam czasu przeszłego, ponieważ realia były trochę inne. Pierwsze co rzuca się w oczy i utrudnia zrozumienie czytanego tekstu to tłumaczenie, które jest tak toporne, iż trzeba się bardzo mocno skupić nad powieścią, a nawet niekiedy powtórzyć akapit. Czytelnik otrzymuje dwa bardzo zbliżone do siebie wątki, przez co oba mylą się ze sobą, różnice są niewielkie, przykładowo jeden jest z 1908 roku, a drugi współczesny. Podobieństw jest znacznie więcej, a jeśli dodać fakt dublujących się niektórych bohaterów to jesteśmy świadkami chaosu z którym ciężko sobie poradzić.

Autorka wraz z upływem stron, nie spiesząc się odkrywa tajemnicę, tak więc wartkość nie porywa. Panuje tendencja nagłego skoku ku wyżynom pod względem napięcia, a następnie niczym łeb na kark, drastycznie ono spada. Wniosek jest taki: tak szybko jak odbiorca zacznie cieszyć oko, takim drobnym, jednak zdecydowanie najciekawszym elementem w całej powieści, tak szybko zostanie mu to odebrane. Moim zdaniem książka nie jest kryminałem, ani też powieścią typu fantasy. Trafniejsze byłoby określenie literatura obyczajowa z paranormalnymi elementami z kryminałem w tle. Temat sam w sobie miał potencjał, jednak według mnie nie został on należycie przedstawiony. Jestem rozczarowana.







mylivesignature-1